Tech

Naszą konkurencją są także coraz częściej serwisy blogowe - Grzegorz Kubera, redaktor naczelny benchmark.pl

Benchmark.pl to najstarszy portal technologiczny w Polsce, funkcjonuje bowiem nieprzerwanie od 1997 roku. Początkowo był serwisem dla prawdziwych entuzjastów i miłośników komputerów oraz tematyki overclockingu. Z czasem jego profil ewoluował, a w chwili obecnej jest to kompletny serwis technologiczny dla miłośników zarówno podkręcania procesorów, jak i iPadów czy gier komputerowych. Od 2010 roku serwisem dowodzi Grzegorz Kubera, który dziś wprost i bez owijania w bawełnę opowiada specjalnie dla nas benchmark.pl i rynku prasy technologicznej w Polsce.

Benchmark gra w pierwszej lidze serwisów technologicznych w Polsce. Kto jest teraz Waszą główną konkurencją?

Główną konkurencją jest PCLab.pl. To co prawda znacznie większy serwis, jednak stawia na podobne do naszych rozwiązania, jeśli chodzi o tematykę i objętość publikacji. Biorąc pod uwagę wielkość witryn, rywalizujemy obecnie z Komputer Światem i CHIP-em. Udało się za to prześcignąć PC Format oraz – znacznie – PC World. To tytuły, z którymi rywalizujemy głównie o czytelnika i reklamodawcę. Nie ukrywam jednak, że dla mnie konkurencją jest przede wszystkim lista serwisów, którą widzę co miesiąc w badaniach Megapanel PBI/Gemius. Aktualnie pracujemy nad strategią na najbliższe lata i kluczową sprawą jest dla nas wprowadzenie benchmark.pl do TOP 10 Megapanelu w kategorii Nowe Technologie. Czeka nas rywalizacja z grupami (dobra strategia SEO) oraz serwisami, które często stosują nieuczciwe praktyki black hat SEO, oferując miałką treść, ale z ogromnym przyrostem i niedozwolonymi technikami pozycjonerskimi. Szkoda, że Google.pl to nie Google.com, bo wtedy mielibyśmy łatwiejszą drogę do celu, internauci trafiliby częściej na lepszej jakości artykuły, a reklamodawcy nie wydawaliby pieniędzy na puste odsłony. Trzeba jednak skupiać się na tu i teraz. Pracujemy więc skrupulatnie nad analizą SWOT, tworzymy bogaty wachlarz punktów USP dla naszych kontrahentów i ustalamy odpowiednią priorytetyzację działań. Naszą konkurencją są także coraz częściej serwisy blogowe. Spidersweb.pl czy Gadzetomania.pl to dobre przykłady dużych, rozwiniętych mediów tego rodzaju. Takie serwisy również mają swoje mocne i słabe strony.

Profil serwisu zmienia się, otwiera na nowych czytelników, czy obecny kształt jest kompletny czy można spodziewać się otwarcia na kolejne dziedziny lub głębsze koncentrowanie na poszczególnych (np. często poruszany na Waszych łamach temat Androida)?

Zdecydowanie będziemy otwierać się na kolejne dziedziny! Obecnie coraz popularniejsze stają się smartfony i tablety, co mam nadzieję widać również po benchmark.pl. Zanim jednak pojawią się nowe obszary tematyczne, dokładnie analizujemy na jaki segment postawić. Trzeba wiedzieć, czy ktoś chce czytać na temat danych technologii i produktów (częstotliwość wyszukiwania treści, potrzeby konsumentów i dostępne grupy docelowe), jaki jest potencjał reklamowy i jakie są możliwości redakcyjne. Do tego dochodzi, rzecz jasna, analiza konkurencji i koszty. Bez wątpienia profesjonalny test lustrzanki jest o wiele droższy do opracowania, niż test słuchawek do odtwarzacza MP3, podczas gdy to test słuchawek może zapewnić lepsze ROI – więcej ruchu z Google i w rezultacie monetyzację tego ruchu za sprawą bannerów.

Jak w skutek zmian zmieniał się profil czytelniczy benchmark.pl – udało się zatrzymać starych użytkowników? Pojawili się nowi?

Trendy się zmieniają. Jeśli kiedyś najwięcej oglądalności zapewniały nam testy kart graficznych, obecnie są to smartfony. Nadal jednak skupiamy się na podzespołach PC, nie pomijając żadnej premiery karty graficznej czy procesora. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że czasy komputerów stacjonarnych dawno minęły, ale wiemy też, że ciągle są entuzjaści hardware’u i takie osoby mają u nas co czytać. Dostosowujemy się więc do zmieniającego  rynku, nie zapominając o wiernych czytelnikach, którzy są z nami od lat. Ostatni rok zamknęliśmy z 50-procentowym wzrostem oglądalności, co według mnie jasno pokazuje, że udało się zatrzymać starych czytelników i zdobyć nowych. Mamy znakomity zespół redaktorów, dziennikarzy i ekspertów, którzy potrafią opracowywać wysokiej jakości publikacje – „mierzalnym” dowodem na to jest relatywnie niski współczynnik odrzuceń oraz średni czas spędzony na stronie. Obydwa te elementy są u nas na dobrym poziomie.

Niedawno zmieniliście nieco projekt wizualny serwisu, a kluczową rolę odgrywają w nim aktualności. Czy jak największa porcja świeżych informacji jest teraz filarem serwisu? Jak odbije się to na ilości testów?

W mediach online przyrost treści jest sprawą kluczową. Najwięcej ruchu zapewnia w końcu wyszukiwarka, więc im więcej tekstów mamy, tym lepiej. Nadal jednak publikujemy obszerne artykuły, testy i porady. Takie publikacje zapewniają mnóstwo korzyści, które są niedoceniane przez inne media – przykładowo jest o wiele większa szansa, że ktoś podzieli się linkiem do porównania 25 smartfonów z Androidem i zamieści taki odsyłacz na Wykop.pl i Facebooku, niż gdyby miał polecać znajomym krótki, niepełny test na 2000 znaków. Do naszych artykułów podchodzimy jak do dobrego śniadania – internauta po lekturze powinien czuć się nasycony, zdobyć niezbędną wiedzę i w rezultacie móc podjąć decyzję zakupową.

Jakie plany benchmark.pl na najbliższe miesiące możesz nam zdradzić?

Tak jak mówiłem, celem kluczowym jest dla nas TOP 10 w Megapanelu. To wiąże się z opracowaniem strategii obejmującej treść, działania sprzedażowe, określenie celów SEO/SEM, czy też oceną zasobów redakcyjnych. Wszystkie nasze działania będą widoczne online, więc wcześniej czy później wyjdą na jaw, ale… jeszcze nie teraz. 🙂

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst