Google mocniej miesza fakty z opiniami. Świat nie zasłużył na takich "ekspertów"
Google chce, aby sztuczna inteligencja odpowiadała bardziej "po ludzku". Dlatego nowa funkcja wyszukiwarki zacznie traktować komentarze z Reddita i forów internetowych jako źródło eksperckiej wiedzy.

Google wprowadza zmiany w technologii stojącej za przeglądami od AI w wynikach wyszukiwania wyszukiwarce, aby poszerzyć zakres dostarczanych informacji oraz źródła, z których je czerpie. Zmiany te mają na celu ułatwienie użytkownikom "odkrywania odpowiednich stron internetowych, szczegółowych analiz i oryginalnych treści". Jednak jedna z tych zmian wygląda co najmniej szkodliwie.
Sztuczna inteligencja Google'a ma teraz częściej sięgać po komentarze zwykłych internautów
Jak czytamy na blogu Google'a, nowe funkcje przeglądów od AI i trybu AI zaczną wyświetlać fragmenty dyskusji z Reddita, forów internetowych, blogów oraz mediów społecznościowych bezpośrednio w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Google tłumaczy, że użytkownicy coraz częściej szukają doświadczeń innych ludzi zamiast wyłącznie klasycznych wyników wyszukiwania. Firma chce więc dostarczać "perspektywy z pierwszej ręki" obok tradycyjnych źródeł.
Problem polega na sposobie prezentowania tych treści. W materiałach pokazanych przez Google cytaty pochodzące z Reddita i forów pojawiają się pod nagłówkami sugerującymi ekspercki charakter wypowiedzi. Na pokazowej grafice sekcja została podpisana "Porada eksperta". Obok komentarzy mają pojawiać się nazwy społeczności, pseudonimy autorów lub identyfikatory kont.

Google przekonuje, że zmiany mają pomóc szybciej odnaleźć wartościowe dyskusje i wiarygodne doświadczenia użytkowników. Firma od dawna obserwuje zjawisko dopisywania słowa "Reddit" do zapytań w wyszukiwarce, ponieważ internauci próbują ominąć strony tworzone głównie pod SEO. Według Steve’a Huffmana, szefa Reddita, "praktycznie każdy korzystający dziś z Google trafia ostatecznie na Reddita".
Nowe rozwiązanie jeszcze mocniej zaciera jednak granicę między uporządkowaną informacją a internetową opinią. Komentarze anonimowych użytkowników mają być integrowane bezpośrednio z odpowiedziami AI, które już wcześniej były krytykowane za problemy z oceną wiarygodności źródeł. Przypomnijmy, że w pierwszych miesiącach działania przeglądów od AI, system Google'a potrafił rekomendować dodawanie kleju do pizzy, aby ser lepiej się trzymał, lub cytował satyryczne artykuły jako porady.
Czytaj też: Zajrzeli pod maskę nowej wyszukiwarki Google. "Mówi miliony kłamstw na minutę
Aktualizacja przynosi ze sobą też dwie przydatne funkcje
Aktualizacja obejmuje również funkcję sugerowania kolejnych materiałów związanych z wyszukiwanym tematem. Pod koniec odpowiedzi generowanych przez AI mają pojawiać się odnośniki do analiz, reportaży i artykułów rozwijających poszczególne wątki. Google podaje jako przykład materiały dotyczące rewitalizacji terenów zielonych w miastach, w tym studia przypadków z Seulu czy nowojorskiego High Line.

Firma zaczyna też mocniej promować treści pochodzące z subskrybowanych przez użytkownika mediów. W przeglądzie i trybie AI mają być specjalnie oznaczane linki prowadzące do źródeł, za które użytkownik już płaci. Google twierdzi, że podczas testów internauci znacznie częściej klikali odnośniki oznaczone jako pochodzące z ich własnych subskrypcji.

Czytaj też:
Zdjęcie główne: daily_creativity / Shutterstock



















