Kranik i toaleta w polu. Możesz wybrać najgorzej wydane pieniądze
Ruszył tegoroczny plebiscyt najgorszych wydatków publicznych zrealizowanych w Polsce. Tegoroczna edycja obejmuje 49 pozycji. Każdy z nas może zagłosować na łącznie trzy.

Za rozwiązanie odpowiada fundacja Warsaw Enterprise Institute. To już trzecia edycja “Czarnej Księgi” wydatków publicznych. Zestawienie obejmuje małe przykłady dofinansowania dla niszowych i nietrafionych projektów, ale też wielkie rządowe projekty kosztujące podatników miliony złotych.
Jak zagłosować w plebiscycie „Czarna Księga” wydatków publicznych 2026?
W tym celu fundacja Warsaw Enterprise Institute uruchomiła dedykowaną stronę internetową dostępną pod tym linkiem. Witryna obejmuje zestawienie 49 najbardziej absurdalnych i najgorszych wydatków (według twórców) zrealizowanych w Polsce. Wiele pozycji obejmują duże miasta: Warszawa, Kraków, Gdańsk, ale nie pominięto też mniejszych gmin.
Głosowanie jest proste. Przy każdym opisanym wydatku z czarnej listy po prawej stronie znajdziemy skrót obejmujący kwotę wydatku oraz przycisk Głosuj na tę opcję. Użytkownik może zaznaczyć maksymalni trzy opcje. Aby oddać głos, należy również zjechać na sam dół strony internetowej, gdzie znajdziemy krótki formularz do uzupełnienia podstawowych danych: imienia, nazwiska, adresu e-mail. Należy też wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych oraz kliknąć Wyślij swoje głosy.
Top 1: Kranik z wodą za 46 tys. zł
Pozycję numer 3 na liście zajął wodopój umiejscowiony w Jasnych Błoniach w Szczecinie. Ten kosztował łącznie 46 tys., choć początkowo plan zakładał postawienie kraniku za 160 tys. zł. Założenie miało być proste: montaż poidełka dla mieszkańców i zwierząt.
Top 2: Toaleta w polu za ponad 165 tys. zł
Na 7. miejscu znalazła się toaleta postawiona we wsi Zakęcie (gmina Otyń, woj. lubuskie). Projekt zrealizowano w miejscu nieużywanym przez mieszkańców. Twórcy "czarnej księgi wydatków" wskazują na brak potrzeby postawienia rozwiązania w tym miejscu. Druga sprawa to koszt toalety: 165 882,78 zł. Projekt został zrealizowany w 2021 r., natomiast sprawę nagłośniono dopiero we wrześniu 2025 r.

Firma, która wykonała toaletę, miała otrzymać niespełna 100 tys. zł. Nikt nie wie, co się stało z pozostałymi ok. 70 tysiącami złotych. Toaleta przez większość czasu miała pozostawać zamknięta. Obiekt miał zostać zrealizowany, aby spełnić biurokratyczny wymóg dla dofinansowania remontu drogi.
Czytaj też:
Top 3: Scena plenerowa za 271 tys. zł
W Olsztynie na Targu Rybnym powstała nieduża scena plenerowa wykonana z drewna, która kosztowała ponad 271 tys. zł. To prosty podest składający się z garści desek. Projekt techniczny miał kosztować 25 571,70 zł, a budowa z materiałami: 246 tys. Projekt został zrealizowany w latach 2024 - 2025 r. Początkowo szacowano, że scena będzie kosztowała nawet 400 tys. zł. W zestawieniu znajduje się na miejscu 14.

Top 4: automatyczna toaleta za 647 tys. zł w Warszawie
W Parku Skaryszewskim w Warszawie wybudowano automatyczną toaletę publiczną. Projekt początkowo zakładał wydatek na poziomie 450 tys. zł, lecz finalnie kosztował 647 tys. zł. Cena jednak nie była tutaj największym problemem.

To również lokalizacja. Aby dotrzeć do toalety, trzeba było przejść przez błotnistą ścieżkę. Aby nieco złagodzić sytuację, na trasie wysypano tymczasową ścieżkę z drewnianych zrębków.
Top 5: Wiecznie zamknięta toaleta, a obok Toi Toi (586 tys. zł)
Nasze zestawienie zamyka pozycja 33. - automatyczna publiczna toaleta wybudowana w Krakowie w Bronowicach. Projekt kosztował podatnika 586 tys. zł i został ukończony w 2023 r. Od ponad dwóch lat była jednak nieczynna, ponieważ początkowo nie miała podłączenia do prądu. Gdy już podłączono energię, nikt nie potrafił jej obsługiwać. Budynek stoi nieużywany, a żeby złagodzić sytuację, tuż obok postawiono przenośnego Toi Toia.



















