REKLAMA

MacBook Neo to nowy Apple. Nowy prezes już zmienił strategię i rozwala system

Apple przez dekady robił to samo: sprzedawał marzenie. Drożej niż konkurencja, lepiej niż konkurencja i z taką nonszalancją, jakby cena nigdy nie miała być problemem.

MacBook Neo to nowy Apple. Nowy prezes już zmienił strategię i rozwala system
REKLAMA

iPhone za 6 tys.? Kupujemy. MacBook Air za 5,5 tys.? Kupujemy. Słuchawki za 1,1 tys.? No, tu już trochę mrugaliśmy, ale i tak kupowaliśmy. Premium było DNA Apple'a. Strategią, filozofią i wbudowanym filtrem klientów. Nie chcesz płacić więcej? To nie jest sprzęt dla ciebie.

REKLAMA

A potem przyszedł MacBook Neo. I wszystko się posypało — w dobry sposób

Za 2,5 tys. zł Apple wyciągnął z koperty notebooka, który celuje wprost w użytkowników Chromebooków i tanich pecetów z Windowsem. Trzynaście cali ekranu, cztery kolory do wyboru, chip A18 Pro — ten sam, który napędzał iPhone'a 16 Pro. Apple zszedł z cenowego tronu i usiadł przy zwykłym stole. I — co zaskakuje chyba najbardziej — zrobił to bez utraty godności.

Efekt? Apple podwoił plany produkcji — z pierwotnych pięciu-sześciu milionów sztuk do dziesięciu milionów na 2026 rok. Po premierze Tim Cook ogłosił, że był to najlepszy tydzień otwarcia sprzedaży, jeśli chodzi o klientów kupujących Maka po raz pierwszy.

Rynek reaguje nerwowo

CFO Asusa Nick Wu nazywa wejście Apple'a w niższy segment cenowy "szokiem dla całego rynku" i przyznaje, że producenci PC traktują to "bardzo poważnie". To nie kurtuazyjna dyplomacja — to przyznanie, że ktoś właśnie wszedł na podwórko z lepszym sprzętem i niższą ceną. Tego scenariusza nikt w branży PC do tej pory nie ćwiczył.

A liczby dają do myślenia. Analitycy Sigmaintell szacują, że Apple dostarczy w tym roku 28 milionów MacBooków, a to wzrost o 21,7 procent rok do roku. W tym samym czasie globalna sprzedaż notebooków ma spaść o 8 procent, do 181 milionów sztuk. Apple rośnie, gdy rynek się kurczy. To nie przypadek. To strategia.

Ale kto za tym stoi?

Oficjalnie Apple ma jeszcze prezesa Tima Cooka. Nieoficjalnie — i coraz oficjalniej — twarzą nowego Apple's jest John Ternus. To on otwierał wydarzenie medialne poświęcone MacBookowi Neo, udzielał wywiadów w Good Morning America — które do tej pory obsługiwał Cook — a pracownicy Apple'a pytani o Neo niemal zawsze sami zaczynali mówić o wizji Ternusa, nie Cooka. Prezesem Ternus jeszcze nie jest, ale już zachowuje się jakby nim był. I najwyraźniej tak to działa. Jego nominacja na stanowisko CEO jest zaplanowana na 1 września.

MacBook Neo to nie przypadkowy produkt przed przejęciem władzy. To manifest. Dowód, że Ternus zdaje się rozumieć, gdzie leży 500 milionów nowych klientów Apple'a — i że nie będą to ludzie kupujący MacBooka Pro za 15 tys. zł.

Czytaj także:

Jest w tym jednak ryzyko, o którym mówi się mniej głośno

Apple przez lata budował aurę niedostępności. To, że nie każdy mógł sobie pozwolić na MacBooka, było częścią jego wartości (no, głównie dla tych, którzy mogli…). Wejście w masowy rynek to gra o wpływy i udziały, ale też o to, czy jabłko na pokrywie laptopa wciąż będzie znaczyło to samo w głowie konsumenta za pięć lat.

Na razie Neo sprzedaje się tak dobrze, że Apple ma poważny problem z chipami. Firma może nie mieć wystarczającej liczby chipów A18 Pro, żeby zaspokoić popyt — i rozważa albo wznowienie ich produkcji, albo przejście na A19 Pro szybciej niż planowała.

Ternus to inżynier z ćwierćwieczem stażu w Apple. Ma przed sobą jedno z najtrudniejszych zadań w historii technologicznego biznesu: utrzymać magię Apple'a w czasach, gdy Apple staje się bardziej dostępny. Jobs był mistrzem tworzenia pożądania poprzez wykluczenie. Ternus próbuje czegoś innego — pożądania poprzez dostęp.

REKLAMA

MacBook Neo pokazuje, że mu wychodzi. Przynajmniej na razie.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-27T12:00:29+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T11:05:17+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T08:11:05+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T06:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T06:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T16:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T09:33:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA