Promocja w Intercity uderza w czuły punkt kibiców. Boli i cieszy jednocześnie
Nowa promocja PKP Intercity przywołuje przyjemne i bardzo bolesne wspomnienia – w tym samym czasie.

Oszalałem i skakałem po pokoju, kiedy Robert Lewandowski strzelił bramkę na 1:0 w meczu otwarcia Mistrzostw Europy z Grecją. Po pierwszej połowie spotkania rozgrywanego 8 czerwca 2012 r. byłem przekonany, że złoty medal będzie nasz. Po tych 45 minutach awans do ćwierćfinału uznałbym za porażkę, nie spojrzałbym nawet na ostatnie miejsce na pudle – miałem pewność, że nikt nas nie zatrzyma. W drugiej połowie Grecy wyrównali, potem był remis z Rosją i bolesna porażka w meczu o wszystko z Czechami. Trener Franciszek Smuda, dziś już nieżyjący, z idola zamienił się w kogoś, kto zrujnował i zaprzepaścił marzenia kibica. W Łodzi Franz to postać pomnikowa, ale nic nie poradzę, boli mnie to Euro 2012 i że wszystko potoczyło się tak, jak nie powinno. Mieliśmy być przecież Mistrzami Europy. To rozczarowanie czuję nawet dziś i pamiętam moment, kiedy siedząc w fotelu nie rozumiałem, dlaczego przegraliśmy z Czechami. Pewnie przesadzam, ale mam wrażenie, że właśnie wtedy dotarło do mnie, że najlepsze są te marzenia, które nie mają prawa się ziścić. Te prawdopodobne, bardziej realne, mogą wymknąć się z rąk, a ich strata będzie zbyt bolesna. Lepiej nie podejmować ryzyka.
O piłkarskiej imprezie organizowanej na polskiej i ukraińskiej ziemi przypomniało… PKP Intercity
Przewoźnik wystartował z nową promocją pod hasłem "Szlaki z Rodowodem". W każdą środę pojawiać się będą pule promocyjnych biletów na wybrane kierunki związane z historią kolei w Polsce.
PKP Intercity rozpoczyna akcję od zwiększenia puli promocyjnych biletów na pociągi IC/TLK i EIC/EIP między Warszawą, Wrocławiem, Poznaniem i Trójmiastem. Tak przewoźnik nawiązuje do EURO 2012, kiedy w tych miastach miłośnicy piłki nożnej kibicowali drużynom w meczowych rozgrywkach – informuje spółka w komunikacie.
Tańsze bilety znajdziemy na trasach:
- Warszawa – Trójmiasto
- Wrocław – Trójmiasto
- Poznań – Trójmiasto
- Poznań – Wrocław
- Warszawa – Wrocław
- Warszawa – Poznań
Sprzedaż potrwa od 25 marca do 31 marca br. W tych dniach można kupić bilety na przejazdy pociągami kategorii IC/TLK odbywane od 25 marca do 30 kwietnia br. oraz na przejazdy pociągami EIC/EIP w terminach od 25 marca do 13 czerwca br. Wejściówki są dostępne w "cenach niższych o minimum 21 proc."

Dlaczego akurat piłkarska impreza jest pretekstem do promocji?
Jak przypomina przewoźnik, dla kolei była to potężna operacja logistyczna i wizerunkowa. "Mimo ogromnych obaw o paraliż komunikacyjny, Euro 2012 okazało się sukcesem" – wspomina nie bez dumy PKP Intercity.
Na czas turnieju przewoźnik przygotował 50 dodatkowych pociągów dla 45 tysięcy kibiców. Składy uruchamiane były w zależności od wyniku meczu. Jeśli kibice danej drużyny świętowali dłużej, pociągi powrotne musiały być gotowe do podstawienia w odpowiednim momencie.
Na dworcach pojawili się mobilni informatorzy w pomarańczowych kamizelkach. Pomagali w kupnie biletu czy znalezieniu właściwego pociągu kibicom z zagranicy. Dodatkowo z podstaw języka angielskiego przeszkoleni zostali wszyscy konduktorzy. (…) W ramach promocji turnieju zrealizowaliśmy jedną z najbardziej widowiskowych akcji. Okleiliśmy 20 pojazdów w barwy państw biorących udział w turnieju oraz miast-gospodarzy. Parada ozdobionych lokomotyw, która przejechała po moście średnicowym, wzbudzała zainteresowanie nie tylko MiKoli! Każdy pojazd w odświętnych barwach przejechał 120 tysięcy kilometrów, a wszystkie razem 2,5 mln kilometrów.
Dzięki Euro 2012 mamy piękne dworce
- Największym wygranym Euro 2012 są polskie dworce kolejowe – oceniał w czerwcu 2012 r. w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" Adrian Furgalski, ekspert z zespołu doradców gospodarczych TOR.
Jak mówił, bez imprezy ich stan by się nie poprawił i dalej "straszyłyby podróżnych brudem i zapuszczonymi fragmentami, w które lepiej się nie zapuszczać". Gorzej było wówczas z czasem podróży – np. na przejechanie trasy Warszawa – Trójmiasto potrzebne było ok. 5 godzin. Dziś Pendolino ze stolicy do Gdańska sunie w 2 godz. i 32 min. Pociąg IC jedzie niewiele dłużej, bo 3 godz. i 12 min.
Nowa akcja promocyjna to nie tylko celebrowanie obchodów 25-lecia PKP Intercity i 100-lecia polskiej kolei, ale przy okazji odpowiedź na nową, zagraniczną konkurencję, która rozpycha się na naszych torach. Przy okazji możemy jednak powspominać i zobaczyć, jaką drogę pokonaliśmy. Dziś mówimy przecież o renesansie polskiej kolei, a pociągami podróżują miliony Polaków. Każdy nowy miesiąc to kolejny rekord: w lutym na pokładach pociągów PKP Intercity podróżowało 6,5 mln pasażerów. To wzrost o ponad 8 proc. w porównaniu do 2025 roku, a także ponad 18 proc. więcej niż w 2024 roku.
Czy bez Euro 2012 to wszystko byłoby możliwe? Można gdybać i uznać, że bez tego impulsu i tak wszystko potoczyłoby się tym samym torem. Impreza była jednak istotnym pretekstem. Dość powiedzieć, że dopiero w 2014 r. zadebiutowało w Polsce Pendolino, choć wcześniej prognozowano, że być może uda się je sprowadzić na Euro 2012 - już w 2010 r. wiedziano jednak, że nic z tego.
Zdjęcie główne: Stanislaw Tokarski / Shutterstock.com



















