REKLAMA

Będą burzyć, żeby zrobić tunel pod miastem. Postęp nie ma litości

Nie tak dawno wyremontowana łódzka kamienica będzie musiała być zburzona, żeby możliwa była budowa tunelu pod Łodzią, który ułatwi podróże po kraju. Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy, ale czasami ból związany ze stratą jest zrozumiały.

lodz
REKLAMA

Budowa łódzkiego mini-metra – tunelem będą jeździć normalne pociągi, ale możliwe będzie podróżowanie pomiędzy podziemnymi stacjami ulokowanymi w centrum jak w przypadku tradycyjnego metra – nie przebiega zgodnie z planem, mówiąc bardzo oględnie. Ostatnio ziścił się czarny scenariusz i doszło do tego, że inwestor musiał podziękować wykonawcy. "Analiza przebiegu prac i potencjału wykonawcy obnażyła szereg istotnych problemów po stronie wykonawcy, w tym brak wymaganych zasobów, doświadczenia w technologii TBM oraz poważne trudności finansowe przekładające się na przerwanie realizacji robót" – informowała w komunikacie spółka PKP PLK.

REKLAMA

Do szczęśliwego zakończenia dalej daleka droga, choć w teorii do przekopania został tylko kilometr. "Ja muszę skończyć ten tunel" – mówił na antenie RMF FM minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Aby finisz był możliwy, konieczne będzie wyburzenie czterech kamienic. To pod nimi utknęła tarcza.

Remontem szykowanej dziś do rozbiórki kamienicy Łódź chwaliła się w 2018 r. Budynek pełen "cudnych detali" przejdzie jednak do historii. "Długo się nią nie nacieszyliśmy" – skomentował na swoim facebookowym profilu radny Marcin Hencz, obawiając się, że na czterech wytypowanych kamienicach zresztą się nie skończy. Postęp wymaga ofiar, ale politycy zwracają uwagę, że czarnego scenariusza dało się uniknąć, tyle że poprzednie władze się nie popisały.

Abstrahując od politycznych sporów, teoretycznie dałoby się skwitować to właśnie w ten sposób: chcemy mieć szybsze połączenia, wygodniejsze podróże, być może mniej zakorkowane miasto – bo mieszkańcy skorzystają z podziemnych stacji – to musimy coś poświęcić. Nawet, jeśli są to kamienice, które niedawno się wyremontowało.

W Łodzi się burzy

W tym przypadku z konieczności, a argumentem jest wielka inwestycja. W innych sytuacjach powód jest w zasadzie jeszcze bardziej błahy i oczywisty: po prostu kamienice nie przetrwały próby czasu. Niedawno facebookowy profil Przestrzeń dla Łodzi zamieścił listę 161 budynków, które mają zostać zburzone. Wśród nich dostrzeżono miejsca faktycznie niezadbane, ale wielu komentujących zastanawiało się, czy nie ma dla nich innego ratunku. Tym bardziej że to niemi świadkowie historii, budynki pamiętające wielką fabrykancką Łódź. I co z tego, że ich rola nie była nawet drugoplanowa.

Inni ripostowali: czy miasto ma remontować każdą ruinę tylko dlatego, że ta jest leciwa? Często przy takich sporach mam wrażenie, że broniący po prostu obawiają się, co przyjdzie w zamian. Nikt nie jest za tym, aby zostawić tak, jak jest. Być może naiwnie wierzy się, że lepszy byłby remont niż kolejny apartamentowiec o nieatrakcyjnym wyglądzie. Albo parking. Albo pawilon z tymi samymi sklepami i sieciami. Rozumiem ten strach i dlatego mi też szkoda starych budynków. Niedawno byłem w Porto i spacerując po zabytkowym mieście, tuż przy rzece, atrakcji turystycznej, zaskoczyła mnie liczba ruin. Przepięknych, ale opuszczonych i niszczejących. Aż dziwne, że nikt tego nie wykupił, nie odnowił. Ale może to lepiej? Może byłyby to kolejne apartamenty dla bogatych, luksusy dla turystów, a nie lokalnej społeczności?

Można też odwrócić sytuację i zastanowić się, czy kilkanaście lat temu widząc ruiny dawnych fabryk ktokolwiek wierzyłby, że powstanie centrum handlowe słynne na całą Polskę? Albo inne miejsca, które dziś powstają na terenach dawnych wielkich zakładów - nie od zera, ale z wykorzystaniem zabytkowej architektury. Jasne, drewniak to nie olbrzymia manufaktura, trzeba znać proporcję, ale takie podejście pokazuje, że nie zawsze wszystko jest stracone. Da się odbudować coś wielkiego z poszanowaniem historii.

O tym, że zabytek może być przynajmniej w opinii niektórych hamulcowym, świadczy ciekawy przykład z Warszawy. Stołeczna "Wyborcza" opisywała problemy mieszkańców osiedla na Żoliborzu.

- Osiedle wygląda fatalnie, nie możemy doprosić się w spółdzielni o remonty. Nasze bloki przypominają jakiś odległy postradziecki kraj. Niech spółdzielnia zacznie coś robić, zanim to wszystko się zawali – skarżył się jeden z mieszkańców Zatrasia.

Osiedle w 2018 roku zostało ujęte przez miasto w gminnej ewidencji zabytków – wyjaśnia warszawska "Wyborcza". W 2025 r. zostało wpisane do rejestru, ale minister kultury i dziedzictwa narodowego uchylił tę decyzję. Spółdzielnia argumentuje, że przez te wszystkie procedury remonty są niemożliwe.

Co ważniejsze: historia, docenienie architektury, tego, jak kiedyś budowało, czy może jednak prawo mieszkańców do komfortowego życia? Łatwo opowiadać się za ochroną, jeśli nie korzysta się z zaniedbanej infrastruktury. Ale z drugiej strony, jeśli alternatywą dla zaniedbanych, ale jednak ważnych z punktu widzenia historii budowli, ma być np. "nowy budynek ze spełniającymi dzisiejsze normy funkcjami handlowymi czy z garażem podziemnym", jak tłumaczy administracja osiedla, to zrozumiały jest też strach przed dziełem współczesnej deweloperki.

REKLAMA

Nie zawsze kurczowe trzymanie się starego, wbrew logice, jest sensowne – bo inaczej nie da się wprowadzić czegoś nowego i niewykluczone, że dobrego. Tylko czy zawsze alternatywa ma szansę spełnić taką obietnicę? Czy przekreślając dokonania wcześniejszych pokoleń, nie stracimy bezpowrotnie czegoś, za czym później będziemy tęsknić i tego żałować? Nie mam wątpliwości, że kolejowy tunel jest taką wyższą konieczność. Patrząc jednak na plany wyburzenia całkiem młodych wieżowców czy galerii handlowych, bo taniej postawić coś od zera, taka zabawa klockami może też niepokoić i budzić wątpliwości.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-29T16:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T16:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T16:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T08:16:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T08:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T07:31:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T07:16:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-28T16:50:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-28T16:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-28T16:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-28T16:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-28T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-28T09:00:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA