REKLAMA

Buchnęli w Polsce 12 ton batonów. Najbardziej absurdalny skok roku

Jak kraść, to… tysiące batoników - złodzieje zmieniają strategię i rzucają się na słodkości. Niepohamowany apetyt na Kitkaty dla firmy stał się problemem, ale szczęściem w nieszczęściu jest to, że wszyscy o słodyczach teraz mówią.

kitkat
REKLAMA

"Jak to było zorganizowane? Autobusy jakieś popodstawiali czy co?" – można zacytować kultową scenę z "Kilera". Dosłownie tysiące batoników poszło i rozpłynęło się w powietrzu.

Marka potwierdziła, że doszło do kradzieży ciężarówki przewożącej dokładnie 413 793 batonów Kitkat w kształcie bolidów, "z cieszącej się dużą popularnością limitowanej edycji". Waga łupu to ok. 12 ton. Ładunek, jak przyznaje firma Nestle, od ponad tygodnia nie został odnaleziony.

REKLAMA

Trwające dochodzenie prowadzone jest w ścisłej współpracy z lokalnymi władzami i partnerami firmy w łańcuchu dostaw – informuje producent.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że ciężarówka wypełniona Kitkatami zmierzała z Włoch do Polski

– Zawsze zachęcamy do robienia sobie przerwy z Kitkat. Wygląda na to, że złodzieje, znikając z ponad dwunastoma tonami naszych produktów, zinterpretowali tę zachętę aż nadto dosłownie. Choć doceniamy wyjątkowy gust przestępców, nie zmienia to faktu, że kradzieże ładunków to realny i coraz poważniejszy problem – mówi Sylwia Rutkiewicz, Brand Manager Kitkat, Nestlé Polska.

Naszą sprawę zdecydowaliśmy się nagłośnić by poinformować konsumentów, ale też dla zwrócenia uwagi na rosnącą skalę tego problemu – z kradzieżami ładunków mierzą się dziś firmy w całej Europie, niezależnie od wielkości, czy branży, a rosnącej liczbie incydentów sprzyja wykorzystywanie coraz bardziej zaawansowanych metod i technologii - dodaje Rutkiewicz.

Każdy będzie mógł zostać batonikowym detektywem

Wyobraźnia podpowiada, że ktoś ukrył się gdzieś w górach albo innym odludziu i już go boli brzuch z przejedzenia. Być może za parę lat uda się wpaść na trop, idąc po śladzie okruszków i trafiając na góry papierków po zjedzonej czekoladzie.

Tyle że rzeczywistość jest bardziej brutalna i ktoś najprawdopodobniej zamierza zbić niemałą fortunę na swoim zuchwałym skoku.

Firma nie wyklucza, że skradzione produkty prędzej czy później mogą trafić do nieoficjalnej sprzedaży - zarówno w Polsce, jak i na innych rynkach europejskich. Na szczęście "będzie je można z łatwością zidentyfikować, skanując z opakowania batonu przypisany mu unikalny kod partii".

W razie zgodności automatycznie udostępnione zostaną wskazówki, jak zgłosić sprawę marce KITKAT, która przekaże te informacje właściwym służbom. Sprawdzenie czy produkt pochodzi ze skradzionej partii wkrótce ułatwi także specjalny filtr Stolen KITKAT Tracker, który udostępniony będzie na profilu TikTok @kitkat – tłumaczy Nestle.

Przy tym firma zaznacza, by nie przeprowadzać prób "samodzielnego poszukiwania ani odzyskiwania skradzionych produktów", a także prosi o "powstrzymanie się od działań na własną rękę".

- Wszelkie istotne informacje należy przekazywać z wykorzystaniem udostępnionych przez markę Kitkat sposobów lub zgłaszać lokalnym organom ścigania – przekazano.

Zuchwała kradzież będzie mieć swoje skutki - dostępności batonów Kitkat na sklepowych półkach "w związku z zaistniałą sytuacją będzie chwilowo ograniczona". Równocześnie marka zapewnia, że wszystkie pozostałe produkty z portfolio Kitkat będą szeroko dostępne w sklepach całej Polski.

Kamery na każdym kroku, a złodzieje grają wszystkim na nosie

Pytanie zadane w kultowej już scenie z "Kilera" przez postać graną przez Marka Kondrata rzeczywiście pasuje jak ulał. Jak to możliwe, że towar z niemałej furgonetki nagle znika? Nikt nic nie wie, istny czeski film. I jak się okazuje, nie jest to odosobniony przypadek.  

W pamięci ciągle mamy spektakularny, wręcz filmowy skok na Luwr, kiedy to przestępcy uwinęli się w siedem minut i buchnęli klejnoty warte miliony euro. Scena do dziś wydaje się komiczna i absurdalna, trudna do uwierzenia – np. część sprawców po prostu przebrała się w kamizelki i udawała robotników. Gdybyśmy coś takiego zobaczyli w filmie, uznalibyśmy, że scenarzystę poniosła fantazja. To aż tak proste, że niemożliwe. A tu rach ciach i klejnoty o wartości 88 mln euro poszły w świat. Chciałoby się powiedzieć, że to "pewnie AI", tymczasem prawda okazała się dziwniejsza od fikcji.

Nie ma tu mowy o pochwale czy radości z kradzieży, ale nic dziwnego, że takie zdarzenia wzbudzają tyle uwagi i sensacji. Jest w nich coś nierealnego, bo na naszych oczach dzieją się wydarzenia jak z kreskówki. Firma musi mierzyć się z konsekwencjami ogromnej finansowej straty, ale sam news brzmi… cóż, po prostu groteskowo. Oto złodzieje połasili się nie na furgonetkę wożącą banknoty czy inne złoto, a batony. Trochę jak niesforne urwisy wykradające przysmaki przed ważną uroczystością rodzinną. Kiedy codziennie próbuje się nas wykiwać metodą na wnuczka, policjanta czy pracownika banku, a nawet biedne butelkomaty nie mogą spać spokojnie, skok na ciężarówkę z batonami jest czymś.

Oczywiście daleko nam do niewinności. Przypomnijmy, że firma Nestle podkreśla, że "z kradzieżami ładunków mierzą się dziś firmy w całej Europie". Cóż jednak poradzić, że kiedy celem grup przestępczych są słodycze, memy i żarciki same się tworzą.

W świecie, gdzie kamery śledzą każdy ruch, a źli przywódcy mają za nic ludzkie życie, nagle takie opowieści wydają się filmowe i nierealne. Niedopasowaniem do aktualnych tragedii i sensacji na swój sposób dają odsapnąć, pozwalając zachłysnąć się absurdem. No bo przyznajmy, jak to niepoważnie brzmi: złodzieje ukradli furgonetkę pełną batonów, a klienci będą skanować na TikToku kody, aby upewnić się, że nie mają produktu z feralnego skoku. I co jeszcze? Brakuje tylko gadającego misia, który pomoże grupce nastolatków złapać złodziei.   

Zdecydowanie rzeczywistość potrafi jeszcze zaskakiwać. Chociaż szkoda, że przy pomocy rabusiów, którzy zasadzają się nie tylko na bankomaty czy inne skarbce, a muzea czy furgonetki z przysmakami.

REKLAMA

Zdjęcie główne: Mehaniq / Shutterstock

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-30T12:22:23+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T10:19:10+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T09:54:04+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T06:15:14+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T06:11:29+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T06:10:20+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T06:09:05+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T16:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T16:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T16:00:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA