REKLAMA

Imperium Muska się sypie. "Mniej cenzury, więcej kontrowersji"

Masowy exodus z xAI. Elon Musk znów reorganizuje firmę, a inżynierowie mają dość pracy przy incel‑bocie.

Grok xAI Musk odejścia
REKLAMA

Elon Musk ma niezwykły talent: gdzie się pojawi, tam prędzej czy później zaczyna się reorganizacja, przyspieszanie wykonawcze i odważne wizje. A potem nagle okazuje się, że połowa kluczowych ludzi właśnie wyszła z budynku i nie zamierza wracać. Tak właśnie wygląda dziś sytuacja w xAI, firmie od sztucznej inteligencji stojącej za chatbotem Grok.

Według doniesień m.in. The Verge i innych mediów technologicznych z xAI w krótkim czasie odeszło już sześciu z dwunastu współzałożycieli oraz co najmniej kilkunastu inżynierów. Część z nich wprost wskazuje na toksyczny miks: obsesję na punkcie funkcji Groka z dziedziny NSFW, lekceważenie bezpieczeństwa, wieczne gonienie OpenAI, wewnętrzne konflikty i chaotyczne zarządzanie. Do tego dochodzą śledztwa regulatorów w sprawie deepfake’ów porno generowanych przez Groka, w tym z udziałem nieletnich.  

REKLAMA

To też jest ciekawe:

I tu pojawia się pytanie, które wisi nad całą historią: który mający cień przyzwoitości inżynier czy uczony chce spędzać swoje najlepsze lata, budując bota dla inceli, który rozbiera kobiety na zdjęciach i wypisuje prawicowe kocopoły?

Nie da się budować superinteligentnej AI bez supermądrych ludzi

W ostatnich tygodniach z xAI odeszli m.in. współzałożyciele Jimmy Ba i Tony Wu, a wcześniej Igor Babuschkin, Kyle Kosic, Christian Szegedy i Greg Yang. Musk, jak to Musk, próbuje przejąć narrację. W wewnętrznym all‑handsie miał tłumaczyć, że firma osiągnęła skalę, więc trzeba ją przeorganizować, by była skuteczniejsza na tym etapie. Publicznie na X napisał, że xAI zostało zreorganizowane, by poprawić szybkość działania, co niestety wymagało rozstania się z niektórymi osobami. Jednocześnie zapewnia, że firma agresywnie zatrudnia i zachęca, by dołączać, jeśli kogoś kręcą mass drivery na Księżycu.

xAI startowało z górnolotnym hasłem: zrozumieć prawdziwą naturę wszechświata. W praktyce najbardziej rozpoznawalnym produktem firmy stał się Grok – chatbot i generator obrazów, mocno zintegrowany z platformą X (dawniej Twitter).

Grok miał być zbuntowaną alternatywą dla grzecznych modeli OpenAI i Google’a. Mniej cenzury, więcej prawdy, więcej memów, więcej edge’u. W teorii: model, który nie boi się trudnych tematów. W praktyce: idealne narzędzie dla ludzi, którzy chcą generować treści NSFW, w tym deepfake’i porno z prawdziwymi osobami.

To nie jest już tylko problem wizerunkowy. xAI i Grok są obecnie przedmiotem dochodzeń w Stanach Zjednoczonych, Europie i części krajów Azji. Regulatorzy badają, czy Grok umożliwił masową produkcję i dystrybucję niekonsensualnych, wyuzdanych deepfake’ów - w tym takich, które wykorzystują wizerunek dzieci. 

Jeżeli to się potwierdzi, mówimy o jednym z najpoważniejszych kryzysów etycznych w historii komercyjnej AI. I to w firmie, która jeszcze niedawno opowiadała o zrozumieniu natury wszechświata.

Trudno się dziwić uczonym. Pieniądze już mają, został tylko wstyd

Według relacji byłych pracowników cytowanych przez media jednym z głównych źródeł frustracji była obsesja na punkcie NSFW‑funkcji Groka przy jednoczesnym lekceważeniu bezpieczeństwa i odpowiedzialności. Priorytetem miało być bycie bardziej dzikim niż ChatGPT, a nie to, czy produkt nie zamieni się w fabrykę deepfake’ów i toksycznych treści. 

Jeśli jesteś inżynierem, który przyszedł do xAI budować przełomowe modele, a kończysz, optymalizując pipeline do generowania porno‑deepfake’ów i memów dla inceli, to w pewnym momencie zadajesz sobie bardzo proste pytanie: co ja tu właściwie robię?

Drugi wątek, który przewija się w relacjach, to chroniczne granie w doganianie. xAI miało być prawdziwą alternatywą dla OpenAI i Google’a, ale w praktyce większość roadmapy miała polegać na próbie nadążenia za tym, co już pokazali konkurenci - tylko z muskowym twistem mniej cenzury, więcej kontrowersji.  

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
Grok o Polsce
Grok o Polsce
Grok o Polsce
Grok o Polsce

Dla ambitnych badaczy i inżynierów to zabójcze. Zamiast robić coś naprawdę nowego, siedzisz w firmie, która reaguje na ruchy innych, a twoja przewaga konkurencyjna to to, że wasz model chętniej odpowie na pytanie o teorię spiskową albo wygeneruje bardziej pikantny obrazek.

Do tego dochodzi klasyka gatunku: wewnętrzne konflikty, zmieniające się priorytety, decyzje podejmowane ad hoc przez jedną osobę na szczycie. Musk jest znany z tego, że potrafi wycisnąć z zespołów niesamowite rzeczy, ale też z tego, że jego styl zarządzania jest ekstremalnie wymagający, nieprzewidywalny i często po prostu destrukcyjny.  W firmie, która ma budować bezpieczne, skalowalne systemy AI to taki chaos nie jest tylko problemem HR‑owym. To realne ryzyko dla jakości i bezpieczeństwa produktu.

Inżynierowie też mają sumienie (i CV)

W tle całej historii jest coś, o czym rzadko mówi się wprost: etyka pracy w Big Techu. Przez lata można było udawać, że my tylko piszemy kod, za resztę odpowiada zarząd. Ale przy AI to już nie przechodzi.

Jeśli twój model jest używany do generowania deepfake’ów, nękania ludzi, wzmacniania skrajnych narracji - to nie jest abstrakcja. To realne szkody, które ktoś potem będzie musiał naprawiać. I coraz więcej inżynierów zwyczajnie nie chce mieć tego na sumieniu, niezależnie od tego, ile forsy leży na stole.

To nie jest tylko kwestia gustu. To jest kwestia reputacji - zawodowej i osobistej.

REKLAMA

A my, jako świadomi użytkownicy, powinniśmy zadawać jedno proste pytanie: czy to jest technologia, którą chcemy wspierać swoim czasem, danymi i pieniędzmi? Bo jeśli odpowiedzią na zrozumienie natury wszechświata ma być incel‑bot od deepfake’ów, to może jednak warto poszukać innych wizjonerów.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-14T16:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T16:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T10:25:31+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T10:24:56+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T10:24:25+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T09:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T07:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T07:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T21:12:13+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T20:06:35+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T18:15:28+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T18:10:56+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T18:03:53+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T18:02:41+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T17:41:35+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T17:39:06+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T16:47:36+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T16:29:50+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T16:15:45+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T15:31:30+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T15:00:37+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T14:54:57+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T14:42:06+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T13:08:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T12:57:20+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T11:38:58+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T10:48:12+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA