Wielkie koncerny wciąż chcą, żebyś płacił za transport wody. HOLY udowadnia, że to przeszłość

Lokowanie produktu: holy

Mamy 2026 rok. Rozmawiamy z AI, płacimy zegarkiem, a samochody same parkują. Jednak w jednej kwestii wciąż tkwimy w latach 90. Idziemy do sklepu, kupujemy kolorową wodę z cukrem, a potem dźwigamy te kilogramy na trzecie piętro. Nie jest to ani logiczne, ani ekologiczne. Status quo chce zmienić startup HOLY. Chce udowodnić, że model, do którego przyzwyczaiły nas duże koncerny, nadaje się do kosza.

Napoje HOLY

Zastanawialiście się kiedyś nad logiką kupowania napojów w butelkach? Spójrzmy na to na chłodno. Płacimy za produkt, który w 90 proc. składa się z wody. Tej samej, którą mamy w kranie niemal za darmo. Reszta to cukier, barwnik i gigantyczna ilość plastiku.

Rynek napojów to technologiczny skansen

Następnie ten "towar" pakowany jest na ciężarówki, które spalają ropę, wożąc w tę i z powrotem tysiące ton... wody. Z fabryki do magazynu, z magazynu do sklepu, ze sklepu do twojego domu. Płacisz za paliwo, za marżę sklepu, za marketing i za butelkę, którą za chwilę wyrzucisz. Niestety to standard rynkowy, którego bronią największe światowe koncerny. Posiadają oni rozlewnie, systemy dystrybucji i potężne budżety reklamowe. Zmiana tego modelu im się po prostu nie opłaca. I właśnie w ten skostniały układ - produkujący góry plastiku i emitujący CO2 - postanowiło uderzyć HOLY.

Idea jest prosta: Wyślijmy proszek, wodę masz w domu

Model biznesowy HOLY przypomina przejście z płyt CD na Spotify. Zamiast fizycznego nośnika (butelka z wodą), dostajesz samą "treść" - skoncentrowany smak w formie proszku. Koncepcja Direct-to-Consumer (D2C) w tym wydaniu eliminuje problemy łańcucha dostaw:

  1. Koniec z wożeniem wody - jedno małe opakowanie HOLY wystarcza na przyrządzenie 50 porcji napoju (ok. 25 litrów). Wyobraźcie sobie 50 półlitrowych butelek. A teraz wyobraźcie sobie jedną małą paczkę, którą kurier wrzuca do paczkomatu.
  2. Koniec z plastikiem - rezygnacja z jednorazowych butelek oznacza redukcję odpadów opakowaniowych o ponad 90 proc.
  3. Koniec z pośrednikami - omijając sieci handlowe, marka może skupić się na jakości składników, a nie na walce o miejsce na półce w dyskoncie.
  4. Wartościowe składniki - HOLY nie musi tak wiele inwestować w łańcuch dostaw (w końcu nie kupuje wody), więc więcej pieniędzy zostaje na to, co najważniejsze, czyli skład.

Bycie "eko" jest logiczne z punktu widzenia portfela i komfortu życia

Największym problemem "ekologicznych" rozwiązań jest często to, że są niewygodne lub drogie. Papierowe słomki, które rozmiękają, są tego najlepszym przykładem. W przypadku modelu, który proponuje HOLY, ekologia jest niejako skutkiem ubocznym wygody. Płacisz ok. 3 zł za porcję napoju funkcjonalnego, zamiast 6-8 zł w sklepie - oszczędzasz. Nie musisz dźwigać zgrzewek na 4. piętro - to duża wygoda. Przy okazji generujesz mniej plastiku, za co podziękuje ci otoczenie.

Najlepszy na początek jest Starter Set Deluxe. Daje możliwość wypróbowania różnych smaków. Dzięki temu wiesz co Ci smakuje.

Inwestorzy widzą w tym przyszłość, a nie tylko oranżadę

Tej idei uwierzyli już inwestorzy, którzy widzą potencjał, aby HOLY stało się "disruptorem" - podmiotem, który wywraca stolik i zmienia zasady gry. Firma zamknęła rundę finansowania na 10,5 miliona euro. Inwestycji przewodził fundusz Left Lane Capital, a w rundzie wzięli udział też FoodLabs czy Simon Capital. Takie kwoty nie płyną do firm, które po prostu sprzedają smaczną lemoniadę. 

HOLY oferuje bogactwo smaków: od klasyków Iced Tea (orzeźwiająca czarna herbata), przez niekonwencjonalne miksy (limonka z matchą, miętą i zieloną herbatą), po 25 typów napojów energetycznych (w sklepach zwykle musimy zadowolić się jednym).

Czy butelki znikną?

Pewnie nieprędko. Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka, a wielkie koncerny nie oddadzą rynku bez walki. Jednak sukces HOLY (już ponad 10 milionów sprzedanych napojów i 2 miliony klientów) pokazuje, że zmiana warty już się zaczęła.

Coraz więcej osób zauważa, że płacenie za transport wody w plastiku to relikt przeszłości. Skoro możemy "ściągnąć" muzykę i filmy z chmury, dlaczego wciąż fizycznie "ściągamy" wodę ze sklepu?

Lokowanie produktu: holy
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-21T10:31:49+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T07:27:57+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T20:42:24+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T16:17:06+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T16:06:02+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T15:45:48+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T12:07:10+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T10:51:24+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T09:43:42+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T08:56:47+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T07:52:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T06:23:00+01:00