REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Sprzęt
  3. Technologie

Oto GoPro Hero 11 Mini - w końcu naprawdę ciekawa kamerka sportowa

Pierwsze przecieki na temat GoPro Hero 11 były wręcz śmiertelnie nudne, ale najnowszy z nich pokazuje zupełnie nowe urządzenie. To miniaturowa kamerka GoPro Hero 11 Black Mini, która wygląda na duchowego następcę GoPro Session.

GoPro Hero 11 Mini - w końcu naprawdę ciekawa kamerka sportowa
REKLAMA

Mam wrażenie, że mniej więcej od momentu premiery GoPro Hero 8 w najsłynniejszej kamerze sportowej świata zmienia się niewiele. Jasne, dziewiątka wprowadziła przedni ekranik do podglądu, co dla jednych było rewolucją, ale dla innych, było tylko niepotrzebnym elementem zawyżającym cenę. Jubileuszowe GoPro Hero 10 było natomiast bardzo zachowawcze i skupiło się głównie na nowym procesorze, a co za tym idzie, nieco wyższych standardach zapisu.

REKLAMA

Od kilku lat podczas recenzji każdej kolejnej generacji GoPro piszę, że firmie przydałby się powiew świeżości, a przede wszystkim przydałaby się większa matryca. Co z tego, że najnowsza kamera nagrywa 5,3K w 60 kl./s lub 4K w 120 kl./s, skoro ciągle robi to na malutkiej matrycy standardu 1/2.3 cala. W dobie gdy nawet tanie drony mają matryce 1/2", a smartfony dobijają do pełnego standardu 1", GoPro naprawdę wypada blado. Konkurencja zrozumiała to szybciej i przesiadła się na większe matryce.

Dość jednak tego narzekania, bo GoPro Hero 11 Mini nareszcie ma szansę wprowadzić powiew świeżości.

Do sieci właśnie wyciekły zdjęcia oraz szczątkowa specyfikacja nowej kamery sportowej. Wersja Mini będzie towarzyszyła standardowej wersji GoPro Hero 11 Black, w której - według przecieków - zmieni się niewiele. Dlatego kamerka Mini przykuwa uwagę, bo GoPro stawia w niej na minimalizm.

GoPro Hero 11 Black Mini będzie przede wszystkim miniaturowym sprzętem w obudowie o kwadratowym przekroju. Sprzęt będzie tak niewielki, że "listki" do mocowania akcesoriów po rozłożeniu nie będą chować się w obrysie kamerki, a będą lekko wystawać od spodu. Do obsługi posłużą dwa przyciski i dosłownie nic poza nimi. Kamera nie ma żadnego ekranu, ani z przodu, ani z tyłu. To kontrowersyjne zagranie, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że ekstremalnie miniaturowa DJI Action 2 mieści ekran zajmujący cały tył urządzenia. Pamiętajmy jednak, że Action 2 jest kamerą, która grzeje się w stopniu okrutnym, a forma GoPro 11 Mini daje nadzieję, że w jej przypadku będzie lepiej.

A co pod maską? Według przecieków mamy mieć miks specyfikacji GoPro Hero 10 Black i Hero 11 Black. Pojawi się nowa matryca o rozdzielczości 27 megapikseli (rozmiar niestety nie jest znany), a do tego nie zabraknie sztandarowych trybów nagrywania 5,3K w 60 kl./s i 4K w 120 kl./s. Wygląda na to, że kamera będzie wyposażona w łączność Bluetooth, a co za tym idzie, w możliwość sparowania z aplikacją mobilną, gdzie zapewne można będzie mieć podgląd obrazu na żywo.

Bardzo podobają mi się takie eksperymenty z formą kamer sportowych.

DJI Action 2

W moim odczuciu najciekawsze kamerki sportowe ostatnich lat to te, które zupełnie nie wyglądają jak podstawowe GoPro. Widać to zwłaszcza na przykładzie DJI Action 2, jak i po kamerach Insta360.

Miniaturowa kamerka GoPro przyda się wszędzie tam, gdzie ekran jest zbędny, czyli właściwe… w każdym sporcie ekstremalnym. Pamiętajmy, że kamera GoPro Hero 10 dość znacząco urosła, na co zwracali uwagę użytkownicy. Odchudzenie tej konstrukcji ma szansę wyjść na dobre.

REKLAMA

Jednocześnie GoPro Hero 11 Mini będzie kolejną próbą firmy na stworzenie miniaturowej kamery sportowej. Cały czas mam w pamięci GoPro Hero Session debiutującą równolegle do Hero 4 Black i Silver. Była to mała kosteczka, która niestety nie przyjęła się z uwagi na wyraźnie gorszą jakość od Hero 4 Black. Z kolei w kwietniu tego roku GoPro zaskoczyło wszystkich modelem Hero 10 Bones, czyli sprzętem przeznaczonym do dronów FPV. To leciutka wersja kamery, z której wycięto ekran oraz zasilanie, bowiem energia jest pobierana z pakietu drona.

I choć pierwsze zapowiedzi GoPro Hero 11 kompletnie mnie nie zainteresowały, to miniaturowa Hero 11 Black Mini ma moją uwagę. Czuję tu duży potencjał. Data premiery ani cena nie są jeszcze znane, ale w ubiegłych latach GoPro pokazywało nowe serie kamer jesienią.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA