1. SPIDER'S WEB
  2. Social media
  3. Tech
  4. Technologie

Nie mam zadania domowego, bo Facebook zjadł mi zeszyt. Awaria Facebooka paraliżuje życie Polaków

facebook nie dziala awaria 0

Ogromna awaria Facebooka to dobry temat do żartów, ale nie wszystkim jest do śmiechu. W wyniku awarii największego portalu społecznościowego świata wraz z tablicą pełną zdjęć słodkich kotków tracimy znacznie więcej.

Około godziny 17:00 polskiego czasu rozpoczęła się, jak już teraz wiemy, bardzo poważna awaria Facebooka. Z początku wyglądało to dość niewinnie, a krótkie przestoje w działaniu usług zdarzają się co chwilę, ale mija trzecia godzina, ale jak nie mieliśmy dostępu do portalu wraz z dodatkowymi usługami takimi jak Messenger, Instagram i WhatsApp, tak nie mamy go nadal, a kilka innych usług również się zachwiało. Na szczęście większości ludzi działają Twitter oraz TikTok. No i Albicla.

Zewsząd dobiegają nas też głosy, że awaria amerykańskiego Facebooka wiąże się z problemem w… odrabianiu lekcji przez polskich uczniów.

Nauczyciele w obecnych czasach często nie zadają dzieciom prac domowych podczas lekcji, tylko dopiero później - zadania dosyłane są online. W teorii szkoły mają swoje własne systemy online do użycia w tym celu, w tym niesławnego Librusa, a do tego wraz z nauką zdalną doszły takie usługi jak Microsoft Teams i Google Classroom, ale praktyka pokazuje, że nie zdają one nomem omen egzaminu.

O takich problemach wspominają nasi użytkownicy w komentarzach

W wielu przypadkach jedyna szansa na to, by się z uczniami skontaktować, to ten nieszczęsny Facebook, z którego i tak korzystają (podczas gdy Librus i inne usługi typowo-szkolne omijają szerokim łukiem). Nikt się też nad tym specjalnie na co dzień nie zastanawia (chociaż zaciera to nieco granicę pomiędzy nauką i rozrywką), bo "jak działa, to nie rusz", ale jak tylko Facebook pada, nauczyciele i uczniowie mają problem.

Dyskusje z Facebooka przeniosły się do Disqusa na spidersweb.pl

Każda taka awaria Facebooka wywołuje też ogromne poruszenie wśród mniej technicznych internautów, dla których Facebook jest całym internetem.

Jesteśmy serwisem technologicznym i media społecznościowe mamy w małym palcu, ale członkowie naszej redakcji od kilku godzin otrzymują od bliskich telefony z pytaniami o to, "dlaczego popsuł się internet". Dla wielu ludzi bowiem Facebook jest takim cerberem, który stoi u progu globalnej wioski, a przeglądanie sieci zaczyna się u nich kliknięciem ikonky z literką F.

To wręcz niesamowite, jakie emocje potrafi budzić jeden portal z przyległościami, który w dodatku znajduje się w prywatnych rękach. Trudno sobie wyobrazić inną stroną - może poza Google'em - której zniknięcie wywołałoby nie tylko emocje oraz zalew mniej lub bardziej śmiesznych memów, ale też poważne konsekwencje w tym prawdziwym świecie.

A do tego dochodzą oparte o Facebooka biznesy, które się właśnie wykoleiły.

Z jednej strony mamy organizatorów wydarzeń w tym prawdziwym świecie, którzy korzystają z facebookowej listy gości, a z drugiej celebrytów na Instagramie, którzy mają umowy zobowiązujące ich do zareklamowania swoich produktów; z jeszcze trzeciej są marketingowcy, którzy od miesięcy planowali swoje kampanie. Dla nich każda chwila, gdy Facebook nie działa, to wymierne straty.

Oprócz tego problemy mogą mieć osoby, które wykorzystały przycisk Facebooka do utworzenia konta w innych serwisach - przyciski typu Zaloguj z Facebookiem przestały działać. Niech to będzie dla nas wszystkich nauczką: jeśli już ktoś chce korzystać na co dzień z wygodnego logowania jednym kliknięciem via FB, to niech sobie lepiej skonfiguruje i tak awaryjną metodę logowania poprzez np. login i hasło!

W wielu przypadkach mleko się jednak rozlało i pozostaje mieć nadzieję, że trwająca od kilku godzin awaria zostanie rychło usunięta. Ciekawe też, czy kiedykolwiek się dowiemy, co dokładnie było jej przyczyną. Pojawiają się co prawda głosy, że problem jest związany z rekordami DNS, ale skoro usunięcie usterki trwa zdecydowanie dłużej niż zwykle, to nie sposób wykluczyć ataku cyberprzestępców.

Awaria Facebooka to dla użytkowników awaria internetu

Jakby tego było mało, to na awarię największego serwisu społecznościowego świata nałożyły się awarie u operatorów zapewniających dostęp do internetu, zarówno w Stanach Zjednoczonych (gdzie problem z transmisją danych mają m.in. T-Mobile i Verizon), jak i w Polsce (u nas w poniedziałkowy wieczór fochy stroją Vectra i Netia).

Facebook nie działa, czyli internet nie działa - przynajmniej w przypadku Vectry, Multimedii i Netii

Pamiętajmy przy tym, że wiele osób nie jest w stanie odróżnić awarii Facebooka od awarii internetu. Ludzie wchodzą na Fejsa, a jak ten nie działa, próbują o tym napisać najpierw na Messengerze, a potem na WhatsAppie - a jak i to się nie udaje, to wchodzą poinformować o tym na Insta. Po czwartej próbie się z kolei poddają i… zaczynają dzwonić po rodzinie, bo to brzmi jak prawdziwa apokalipsa.