Takie konferencje Apple’a lubię. Przychodzę z podjarką, wychodzę z pełnym portfelem
Od kilku dni sporo się modliłem. Rano — paciorek, by iPhone 13 albo chociaż Apple Watch 7 były na tyle przełomowe, żebym z czystym sumieniem mógł sobie kupić nowy gadżet. Wieczorem zaś - by Apple nie pokazał nic mocnego, żebym nie musiał wymieniać ani mojego Apple Watcha 6, ani iPhone’a 12 Pro Max na nowsze wersje. No i wymodliłem.

REKLAMA