Kosmos  /  News

Zaczął się wyścig miliarderów w kosmos. Branson robi wszystko, by wyprzedzić Bezosa

Zaczął się wyścig miliarderów w kosmos. Branson robi wszystko, by wyprzedzić Bezosa

Choć to jedynie formalność, to jednak warta odnotowania. Firma Richarda Bransona Virgin Galactic Holdings otrzymała właśnie zgodę Federalnej Administracji Lotnictwa na przewóz pasażerski między Ziemią a przestrzenią kosmiczną.

Można zatem powiedzieć, że jest to nie tyle linia lotnicza, ile pierwsza na świecie linia kosmiczna wykonująca komercyjne loty w przestrzeń kosmiczną.

Nieco ponad miesiąc temu, 22 maja statek VSS Unity wykonał udany lot testowy na wysokość ponad 80 km. Jak dotąd jednak firma mogła wynosić na taką wysokość astronautów oraz pilotów testowych. Choć jeszcze trzy kolejne loty testowe przed nią, to wkrótce będzie mogła zabierać także zwykłych cywili, którzy będą zainteresowani zakupem biletu w przestrzeń kosmiczną. Tym samym będzie to pierwsza zwykła linia lotnicza z połączeniami kosmicznymi.

Podczas lotu klienci firmy zamiast gorącej herbaty z Warsu, będą mogli skorzystać z kilku minut w stanie nieważkości oraz z okazji do podziwiania Ziemi z odpowiedniej, „kosmicznej” perspektywy. Każdy lot będzie trwał około dwóch godzin.

Czy to na pewno kosmos?

Warto tutaj zaznaczyć, że co do kosmiczności kosmosu w przypadku Virgin Galactic jest trochę wątpliwości. Oficjalnie na świecie uznaje się, że umowna granica między atmosferą ziemską a przestrzenią kosmiczną znajduje się na wysokości 100 km. Tam jednak statek Virgin Galactic już nie dolatuje. Dolatuje natomiast na wysokość 86 km, gdzie... NASA uznaje już przestrzeń kosmiczną. Czy zatem ludzie, którzy wzbiją się z firmą Bransona na taką wysokość staną się astronautami? Czy będzie można powiedzieć, że byli w kosmosie? W Stanach Zjednoczonych zapewne tak, poza krajem jednak niekoniecznie. Z pewnością będzie to powodowało pewien niedosyt wśród klientów firmy, którzy z jednej strony polecą w kosmos, a z drugiej będą mieli świadomość, że być może trochę zabrakło. Na szczęście dla nich, zawsze dostępna będzie oferta lotów w prawdziwą przestrzeń kosmiczną na szczycie rakiety New Shepard czy Crew Dragona (w zależności od głębokości portfela).

Teraz najlepsze

Sir Richard Branson

Ostatnio dowiedzieliśmy się, że już 20 lipca w przestrzeń kosmiczną poleci Jeff Bezos, właściciel firmy Blue Origin. Tym samym stanie się pierwszym prywatnym właścicielem firmy kosmicznej, który swoim wynalazkiem sam poleci w przestrzeń kosmiczną (Elon Musk na razie jakoś się do tego nie pali). Jego plany może jednak pokrzyżować sir Richard Branson. Według pojawiających się tu i ówdzie informacji Branson może polecieć swoim statkiem w lot na 86 km już 4 lipca, ponad dwa tygodnie przed Bezosem.

Tym samym to on będzie dzierżył palmę pierwszeństwa. Obstawiam jednak, że jeżeli faktycznie do takiego lotu dojdzie, to dwa tygodnie później Bezos będzie podkreślał, że być może Branson był pierwszy w amerykańskim kosmosie, ale to jednak on na pokładzie New Sheparda przekroczył prawdziwą granicę przestrzeni kosmicznej. I dobrze, niech ta rywalizacja trwa jak najdłużej.