media i rozrywka  / News

Janusz Korwin-Mikke został youtuberem. W pierwszym odcinku wrzucił globalne ocieplenie do worka z płaską Ziemią

Picture of the author
166 interakcji
dołącz do dyskusji

Po tym, jak w listopadzie Facebook przestał tolerować głoszone na fanpage’u Janusza Korwin-Mikkego przemyślenia i najróżniejsze teorie i zablokował mu konto, jego wyborcy fani domagali się powrotu polityka. I wrócił. Na inną platformę.

Korwin-Mikke nie chce mieć już nic wspólnego z Facebookiem. Polityk przyznał, że nie ma żalu do administracji sieci społecznościowej. To w końcu prywatne przedsiębiorstwo, które ma prawo decydować o tym, jakie materiały chce promować, a jakie blokować i usuwać.

Janusz Korwin-Mikke na YouTube

Dziś odbył się pierwszy live-stream polityka, z którego dowiedzieliśmy się, że nie zamierza zmieniać on głoszonych przez siebie poglądów.

Podczas swojego pierwszego wystąpienia na YouTube Korwin porównał globalne ocieplenie do teorii spiskowych o chemtrails i płaskiej Ziemi, po czym zaczął tłumaczyć widzom, że nasza planeta jest układem stabilnym przez co jakiekolwiek zmiany klimatu to efekty tymczasowe i nie należy się nimi przejmować.

Aha, no tak, rzeczywiście. Niepełnosprawnością można się zarazić od niepełnosprawnych dzieci, a kobiety przejmują poglądy swoich mężczyzn za pośrednictwem stosunków seksualnych. Zapomniałem o jakimś kluczowym korwinizmie? Chyba nie. Zresztą na pewno te i inne teorie Pana Janusza niedługo zagoszczą na jego nowym kanale. No chyba, że wcześniej zostanie on zablokowany przez YouTube.

Zanim to jednak nastąpi liczę na kilka tzw. crossów z innymi popularnymi YouTuberami i rozszerzenie swoich występów przed kamerą o kilka nowych formatów.

Pan Janusz grający w Minecrafta, albo - jak na polityka przystało - zagłębiający się w jakąś złożoną strategię ekonomiczną, w której stworzyłby swój idealny ustrój ku uciesze swoich wyborców widzów. Do tego jeszcze panel z donacjami, Q&A, poradniki na temat gry w brydża i można nagrywać.