Gry  / News

Ubisoft się zirytował. Apple i Google zarabiają na chińskiej kopii gry Rainbow 6: Siege

Ubisoft pozywa Apple'a i Google'a. Firma twierdzi, że obie firmy zarabiają na grze, która jest w praktyce dokładną kopią ich popularnego FPS-a Rainbow Six: Siege, 

Area F2 to realistyczna strzelanka free to play na smartfona stworzona przez Ejoy.com należące od 2017 r. do Alibaby. Według Ubisoftu twórcy Area F2 nie próbują nawet kurtuazyjnie udawać, że ich gra jest ich oryginalnym autorskim pomysłem. Jasne, nazwa Rainbow Six nigdzie się w niej nie pojawia, ale podobieństwo między tytułami daleko wykracza poza to, co można uznać za powtarzające elementy gatunkowe. Tu podobne jest właściwie wszystko.

Area F2 to kopia Rainbow 6: Siege, twierdzi Ubisoft i trudno nie mieć poczucia, że coś jest na rzeczy.

Każda część AF2 jest kopią z R6S. Od ekranu wyboru operatora po ekran z prezentacją wyników rozgrywki oraz wszystko między nimi – pisze w pozwie zirytowany Ubisoft.

Rzeczywiście raczej trudno nie zauważyć, że podobieństwa są uderzejące zarówno jeśli chodzi o mechanikę gry (znalazły się w niej nawet charakterystyczne dla R6S ściany), jak i jej styl, grafikę oraz UI. Firma jednak nie podaje do sądu jej chińskich twórców, zamiast tego ostrze prawniczego pióra kieruje przeciw dwóm gigantom z Doliny Krzemowej.

Ubisoft twierdzi, że zarówno Apple jak i Google zdawały sobie sprawę, że Area F2 jest niepokojąco podobna do Rainbow Six: Siege.

Ale mimo to nie usunęły tytułu ze swoich sklepów z aplikacjami, pozwalały mu zarabiać i same czerpały z niego profity. Francuski producent gier słał do obu gigantów informacje, zwracając uwagę na łamanie jego praw, ponieważ jednak nic tą drogą nie wskórał, postanowił wejść na drogę prawną. Firma w piątek złożyła w Los Angeles pozew przeciwko gigantom.

Gra będzie toczyła się o duże pieniądze. Rainbow Six jest jedną z najpopularniejszych,i co za tym idzie jedną z najcenniejszych, gier francuskiej firmy. Jak twierdzi Ubisoft, dziennie gra w nią aż 3 mln osób. Firma boi się, że wpuszczenia na rynek klona pozbawi ją zarówno fanów orygianłu i jak płynących od nich funduszy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst