Lepiej późno niż wcale? Mobilny Gwint dla iPhone’a oraz iPada uchwycony na pierwszym wideo
Dawniej oddałbym za mobilnego Gwinta mieszek nilfgaardzkich monet. Dzisiaj już prawie zapomniałem o karciance Wiedźmina, odliczając dni do premiery Cyberpunka 2077. Tymczasem Gwint najprawdopodobniej zmierza na smartfony i tablety. Nie rozumiem, dlaczego dopiero teraz.

REKLAMA