Gry  / News

Dawniej chcieli skakać sobie do gardeł. Teraz Microsoft kupuje studio Obsidian

Umowa jest już uzgodniona w 90 proc.“ - tak twierdzi informator uznanej redakcji Kotaku. Microsoft w niedalekiej przyszłości zostanie właścicielem studia Obsidian Entertainment. To wyjątkowe o tyle, że jeszcze kilka lat temu obie strony chciały skakać sobie do gardeł.

Microsoft jest w zakupowym szale. Zgodnie z zapowiedziami Phila Spencera ogłoszonymi na E3 2018, twórcy Xboksa One kupują zewnętrzne studia. Nowi deweloperzy mają w przyszłości zasilić bibliotekę microsoftowych gier na wyłączność. Nie jest żadną tajemnicą, że to na PlayStation 4 znajdują się lepsze tytuły. Stąd potrzeba dogonienia konkurencji w obszarze, który ostatnimi laty został mocno zaniedbany.

Microsoft dokonał w 2018 r. kilku kluczowych, definiujących przyszłość Xboksa zakupów.

Najważniejszym nowym studiem, którego firma stała się właścicielem, wydaje się być Playground Games. To twórcy kapitalnej serii Forza Horizon, której rewelacyjna czwarta część właśnie pojawiła się na sklepowych półkach. Co ciekawe, według branżowych plotek Playground zasilone pieniędzmi Microsoftu tworzy nie tylko kolejną grę wyścigową, ale również tajemniczy tytuł cRPG. To bardzo zaskakująca wiadomość.

Drugim studiem, jakie stało się własnością giganta z Redmond, jest Ninja Theory. To weterani gier akcji, którzy mają na swoim koncie takie uznane produkcje jak Heavenly Sword, Enslaved: Odyssey to the West oraz DmC: Devil May Cry. Studio jest na ewidentnej fali wznoszącej, ponieważ ich najnowszy projekt - Hellblade: Senua's Sacrifice - okazał się hitem przerastającym najśmielsze oczekiwania.

Jeśli nie grałeś w Hellblade, koniecznie musisz to zmienić

Kolejnym studiem mającym trafić w ręce Microsoftu jest Obsidian Entertainment - twórcy Fallouta i KOTOR-a.

Osoby, które obserwują branżę gier od dłuższego czasu, mają pełne prawo podnosić brwi ze zdziwienia. Obsidian oraz Microsoft mają bowiem wspólną przeszłość, która wcale nie należy do udanych. Niezależne studio miało w 2012 roku wyprodukować wielką, ważną grę na wyłączność dla Xboksa 360 oraz Xboksa One. Tytuł cRPG o roboczym tytule Stormlands powinien być jedną ze startowych produkcji dla nowej konsoli Microsoftu. „Powinien“ to słowo klucz.

Niestety, współpraca okazała się trudniejsza niż obie strony mogły przypuszczać. Osoby pragnące zachować anonimowość, które były powiązane z Obsidianem, określały ówczesne stosunki z Microsoftem jako bardzo napięte. Ostatecznie Stormlands nigdy nie ujrzał światła dziennego, a Obsidian zsunął się na krawędź bankructwa.

Nieustanne problemy finansowe Obsidianu wynikały m. in. z wielu anulowanych projektów, które firma miała realizować dla zewnętrznych podmiotów. Wśród zawieszonych gier znajduje się nie tylko Stormlands, ale również cRPG w uniwersum Obcego (!) produkowane dla SEGI, a także projekty pod tytułami Futureblight oraz Dwarves. Sytuacja studia ustabilizowała się dopiero po premierze Pillars of Eternity, za sfinansowanie którego w dużej mierze odpowiada społeczność graczy na platformie Kickstarter.

Stormlands nigdy nie ujrzał światła dziennego

Skoro współpraca Obsidian - Microsoft dawniej nie wypaliła, dlaczego teraz ma być inaczej?

Przede wszystkim zmienił się sam Microsoft. W 2012 roku mieliśmy do czynienia z Xboksem Dona Mattricka. Tego samego, który najpierw sprzedał światu pierwszego Kinecta, aby niedługo potem popaść w wielką niełaskę fanów za sprawą wizji na Xboksa One. Dzisiaj mamy do czynienia z Xboksem Phila Spencera. To osoba, która wprowadziła na platformę wsteczną kompatybilność oraz program Xbox Pass, a także nadzorowała premierę potężnego Xboksa One X.

Phil wielokrotnie udowodnił, że ma głowę na karku. Spencer zapewne zdaje sobie sprawę, że Obsidian potrafi być trudnym partnerem. Jednocześnie szef Xboksa widzi gigantyczny potencjał, jaki drzemie w tym studio. To przecież nie kto inny jak Obsidian stworzył rewelacyjnego Fallouta: New Vegas, a także South Park: The Stick of Truth, Tyranny, Pillars of Eternity II: Deadfire, Dungeon Siege III czy Neverwinter Nights 2. Gra zdecydowanie jest warta świeczki.

Phil Spencer wie co robi. Zazwyczaj

Nabycie Obsidianu niemal na pewno oznacza, że Xbox oraz Windows doczekają się ciekawej gry cRPG na wysokim poziomie. Tytuł nie pojawi się na rynku ani za rok, ani za dwa. Być może zadebiutuje dopiero wtedy, gdy następca Xboksa One będzie miał swoją premierę. Nie ulega jednak wątpliwości, że Obsidian to ważny partner, dzięki któremu Microsoft może się zbliżyć jakościowo do oferty gier na wyłączność, jaką oferuje konkurencja w postaci Sony oraz Nintendo.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst