Tech  / Recenzja

Są gadżety, które przywracają wspomnienia. Te słuchawki wskrzeszają magię Walkmana

Koss Porta Pro to edycja Classic, obecna na rynku już od dosyć dawna. Nie sposób nie wspomnieć o tym, że model ten po raz pierwszy powstał w roku 1984 i cały czas jest w sprzedaży. Ponadto cieszy się coraz większą popularnością. Czy te słuchawki zasługują na same pozytywne komentarze? Czas to sprawdzić.

Gdzieś tutaj spotyka się surowy design sprzed lat i lekko futurystyczna forma.

Nie bez przyczyny nawiązałem w tytule do magii Walkmana. Starsze modele słuchawek miały bardzo charakterystyczny wygląd i do tej pory wspominam je ze sporym sentymentem, ale nie trzeba analizować 20 lat produkcji słuchawek, aby docenić stylistykę ich aktualnego następcy - Koss Porta Pro. Widać to w konstrukcji i w smukłych liniach. Ich design zdecydowanie jest godny XXI wieku.

Słuchawki zostały wykonane z aluminium oraz czarnego, matowego tworzywa sztucznego o wysokiej jakości. Pałąk to konstrukcja opierająca się na dwóch połączonych ze sobą prowadnicach. Dzięki temu możemy zwiększyć i zmniejszyć ich rozmiar, a to pozwala na wygodne dopasowanie ustawień do naszych potrzeb. Jest w tym jednak haczyk - słuchawki trzeba zakładać uważnie na głowę, ponieważ pałąk nagłowny może przyciąć włosy. Na szczęście doświadczenie nie idzie w las i kolejny raz zrobiłem to uważniej.

Na końcach prowadnicy znajdują się najważniejsze dla nas przeguby z gąbkami. Na co tutaj możemy zwrócić uwagę? Na wysoki komfort i niesamowite zdolności dopasowania się do kształtu głowy. Przetworniki dobrze się układają na uchu i niwelują uczucie lekkiego odstawania, co chyba najbardziej irytuje przy słuchawkach tego typu.

Co dobrego da nam ComfortZone?

To ciekawy dodatek, o którym należy wspomnieć przy okazji komfortu noszenia. I tak, podczas gdy ja preferuje mocniejszy docisk słuchawki, tak znaczną część użytkowników denerwuje zgnieciona małżowina uszna. Ale o co tu w sumie chodzi? O komfort dla wszystkich.

ComfortZone to rodzaj przełącznika, w który wyposażona jest każda ze słuchawek. Działają od siebie niezależnie, więc różne ustawienia mogą być zarówno dla prawego, jak i lewego ucha. Do dyspozycji mamy trzy ustawienia przełącznika: Firm (przylegają bardzo mocno), Medium (lekko dociskają) i Light (delikatnie układają się na uchu).

Przewody do zadań specjalnych.

Oczywiście w tym przypadku nie mamy do czynienia z urządzeniem bezprzewodowym, dlatego od każdej ze słuchawek wychodzi przewód, który łączy się w podwójny kabel zakończony pozłacanym wtykiem mini jack, czyli najpopularniejszym ze wszystkich (3,5 mm). Przewody mają specjalny oplot z miedzi, który odpowiada za doskonałą jakość dźwięku, zbierając wszelkie zakłócenia.

W zestawie jest też standardowy duży jack, który może przydać się przy niektórych sprzętach audio. Całość przewodu ma około 1,2 m, co wydaje się optymalną długością. Ani nie będzie się plątał, ani nie zerwie nam słuchawek z uszu w trakcie używania. No chyba że planujecie posiedzieć przy komputerze i w całym tym komforcie zapomnieć, że je macie - wtedy ta długość jest dość ograniczająca.

Jakość dźwięku

Biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny, również tutaj nie można mieć powodów do narzekania. Jakość dźwięku jest więcej niż bardzo dobra, nawet zaskakująca w tej półce cenowej. Mocne tony są wyraziste, ale nie dominują i nie rozpraszają, natomiast wysokie i niskie są czyste i płynne.

Słuchawki sprawdzałem na różnych typach muzyki i w trakcie oglądania filmu o bardzo niskiej jakości. Chciałem sprawdzić, czy są w stanie chociaż minimalnie podciągnąć słabe udźwiękowienie. Rzeczywiście wydaje się, że jest znacznie lepiej niż w przypadku standardowych głośników.

Muzyka to już inna bajka. Rap, pop, a nawet elektronika brzmią niesamowicie, co więcej nie usłyszycie kakofonii dźwięków. Wszystko jest dobrze odseparowane i nie ma agresywnej i zlepionej masy brzmienia.

Pogadajmy o cenie i gwarancji

Słuchawki kosztują około 250 zł. To naprawdę niewiele za doskonałą jakość dźwięku, miły dla oka design oraz renomę tej marki. Szczerze mówiąc, to jedne z najlepszych słuchawek w tej grupie cenowej, więc nie będę zniechęcał nikogo do ich kupienia, bo naprawdę warto.

Ciekawe jest to, że producent daje na nie dożywotnią gwarancję, która przy niewielkiej opłacie w wysokości 30 zł lub 80 zł, w zależności od tego, czy założymy konto na stronie producenta, obejmuje również uszkodzenia mechaniczne.

Te słuchawki są szyte na miarę…

… ale nie dla każdego. Są ładne, ale taki design trzeba lubić. Sam wolę słuchawki bardziej masywne i z nowocześniejszym wyglądem. Niemniej jednak Koss Porta Pro przywołują urok starych słuchawek do Walkmana, ale przede wszystkim mają niesamowitą jakość dźwięku, która z czasem zyskuje jeszcze więcej, bo trzeba pamiętać, że należy je używać kilka dni, aby elementy mechaniczne się poukładały.

Oczywiście nie jestem audiofilem i być może nie dostrzegam wad, które ktoś wrażliwy znalazłby w kilka sekund, ale dla zwykłego słuchacza to naprawdę dobra opcja. Do wygody noszenia tym bardziej nie mam zastrzeżeń. Ale widzę jeden problem - te słuchawki nie wytłumiają zbytnio otoczenia.

Zalety:

  • doskonały dźwięk
  • wygoda noszenia (ComfortZone)
  • wysoka jakość tworzywa sztucznego, aluminium i przewodów
  • złoty, uniwersalny wtyk miniJack
  • klasyczny design
  • doskonały stosunek jakości do ceny
  • dożywotnia gwarancja

Wady:

  • trochę za krótki przewód, aby wygodnie grać na komputerze
  • brak wytłumienia dźwięków z zewnątrz
  • klasyczny design

Koss Porta Pro to idealne słuchawki audio

Praktycznie nie widzę w nich wad, a z niektórymi jestem w stanie spokojnie się pogodzić, zyskując świetny sprzęt w dobrej cenie. A trudno będzie znaleźć tu godnego konkurenta. Polecam je z czystym sumieniem wszystkim tym, którzy chcą cieszyć się wysoką jakością dźwięku i przy tym nie zostawić w sklepie z elektroniką połowy wypłaty.

Sprzęt został udostępniony przez sieć Top Hi-Fi & Video Design.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst