Foto  / Artykuł

Jedno zdjęcie z tego aparatu ma 400 megapikseli i waży 2,3 GB. Tak wygląda nowy Hasselblad

109 interakcji
dołącz do dyskusji

Ponad 400 megapikseli, rozdzielczość 23200 x 17400, waga 2,3 GB. To nie są dane sporej sesji fotograficznej, a pojedynczej fotografii z nowego Hasselblada H6D–400c MS.

Hasselblad zaprezentował nowy wariant aparatu H6D-100c wyposażonego w 100-megapikselową, średnioformatową (53,4 x 40 mm) matrycę CMOS. Głównym wyróżnikiem nowego aparatu jest tryb pozwalający na wykonywanie zdjęć o rozdzielczości 400 Mpix.

Hasselblad H6D–400c MS ma matrycę o rozdzielczości 100 Mpix, ale robi 400-megapikselowe zdjęcia. Bez żadnego skalowania.

Nowa matryca jest ruchoma, ale ten mechanizm wdrożono nie w celach stabilizacji, tylko dla poprawy jakości lub rozdzielczości obrazu. W trybie Multi Shot (od którego wziął się skrót „MS” w nazwie) nowy Hasselblad robi sześć fotografii. Cztery pierwsze są przesunięte względem siebie o wartość jednego piksela, a następne dwie o pół piksela.

Aparat łączy sześć fotografii w jedną o rozdzielczości 400 Mpix, a konkretnie 23200 x 17400 pikseli. Dane nie są w żaden sposób ekstrapolowane, ponieważ aparat dysponuje surowym materiałem do złożenia finalnej fotografii. Pozwala to na wykonanie wydruków w fotograficznej jakości 300 PPI w rozmiarze ok. 2 x 1,5 metra!

Karta 64 GB pomieści ok. 25 zdjęć.

Zdjęcie zrobione w trynie Multi Shot jest zapisywane jako 16-bitowy plik TIFF o wadze (uwaga!) 2,3 GB.

Do dyspozycji jest też drugi tryb działania, w którym matryca jest przesuwana czterokrotnie, ale finalne zdjęcie ma 100 megapikseli. Dodatkowe dane są wykorzystywane do lepszej reprodukcji koloru. W takim trybie każdy piksel ma pełną informację o kolorze, ponieważ rejestruje dwa razy kolor zielony, raz czerwony i raz niebieski (RGBR). W takim wypadku jedno zdjęcie zajmuje 579 MB. Z kolei zwykła fotografia w 100 megapikselach waży 200 MB.

Taki rozmiar plików wymusza zupełnie inne podejście do tematu przestrzeni dyskowej i mocy obliczeniowej komputera. Na tym poziomie nie ma mowy o kompromisach, ale potencjalni klienci doskonale zdają sobie z tego sprawę. Aparaty tego pokroju są wykorzystywane w m.in. w profesjonalnych sesjach reklamowych, z których zdjęcia zdobią okładki magazynów, czy wielkowymiarowe reklamy, które oglądamy w przestrzeni miejskiej.

Aparat trafi do sprzedaży w marcu w cenie ok. 48 tys. dol. Możliwe będzie wypożyczenie sprzętu w cenach 240 dol. za dzień zdjęciowy (przy wypożyczeniu na minimum 10 dni) lub 475 dol. dziennie (przy wypożyczeniu do trzech dni).

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst