Elektryzujące zestawienie
Wielkie i kompaktowe. Zaskakująco tanie i przerażająco drogie. Uniwersalne i wyspecjalizowane. Szybkie i… bardzo szybkie. Te samochody dzieli prawie wszystko, ale łączą je dwie rzeczy – są elektryczne i sporo namieszają na rynku, kiedy się na nim pojawią.
Dziś myśląc o elektrycznych samochodach mamy w głowie jedną, może dwie marki. Gdy widzimy elektryka na ulicy, przeważnie obdarzymy go więcej niż jednym przelotnym spojrzeniem. O samochodach elektrycznych się mówi, samochody elektryczne budzą kontrowersje. Niedługo jednak cała ta elektryfikacja może nam zupełnie spowszednieć. Za sprawą czego? Za sprawą tych firm i tych samochodów.
Aston Martin RapidE

Tego samochodu nie będziemy często mijać na ulicy – powstanie zaledwie 155 egzemplarzy, a kwota, którą przyjdzie za niego zapłacić, będzie z całą pewnością szokująca. Tak samo jak sam fakt, że Aston Martin ostatecznie zdecydował się na wprowadzenie na rynek samochodu napędzanego silnikiem elektrycznym.
Jeśli jednak takie połączenie wydaje wam się kuszące, to dalsze szczegóły są jeszcze ciekawsze. RapidE ma zachować wygląd, dynamikę i (prawdopodobnie) osiągi modelu Rapide S – czyli pojazdu zasilanego 6-litrowym V12. Mowa więc o prawdziwej bestii, do tego… czterodrzwiowej.












