Tech  / Relacja

Tak się pracuje w polskim oddziale Microsoftu

Picture of the author
440 interakcji
dołącz do dyskusji

Jak wygląda miejsce, z którego spływają do nas rodzime wersje takiego oprogramowania jak Windows czy Office 365? Aby odpowiedzieć na to pytanie, udałem się z wizytą do warszawskiej centrali Microsoft Polska.

Z zewnątrz Microsoft Polska nie odstaje od innych biurowców ulokowanych przy Al. Jerozolimskich.

 

Za to tuż po przekroczeniu progu od razu wiadomo, przez jakie drzwi właśnie przeszliśmy.

 

Przy samej recepcji wita nas prawdziwa galeria sprzętów. Niektóre z nich prezentują obecne możliwości Microsoftu…

 

…a przy innych niebawem będziemy stawiać świeczki w geście pamięci.

 

To, czego nie widać na wystawie, pokazuje się na monitorach.

 

Wejdźmy na górę. Jako że wyżej dzieją się rzeczy obwarowane ścisłą tajemnicą, mogłem zwiedzić tylko niektóre obszary centrali Microsoftu. Ale i tak jest o czym opowiedzieć.

 

Każde z pięter symbolizuje inny kontynent. Ja mogłem dla was zwiedzić „Amerykę”.

 

Oprócz otwartej przestrzeni, pracownicy w każdej chwili mogą odizolować się od reszty świata aby popracować, lub przyjąć gościa tudzież klienta.

 

Nie brak też pomieszczeń, w których można spotkać się w więcej, niż 2 osoby.

 

Potrzeba zadzwonić? Są od tego dedykowane, tłumione budki, w których nic nie przeszkadza w swobodnej rozmowie telefonicznej.

 

Pójdźmy dalej.

 

Oczywiście, życie w Microsoft Polska to nie tylko praca. W centrum pierwszego piętra znajdziemy miejsce, w którym można rozerwać się grając na Xboksie.

 

Nad jakością rozrywki czuwa ludzik z Minecrafta, w bardzo „ludzkiej” skali.

 

W słoneczne dni można wyjść na patio, gdzie nie brakuje przestrzeni do pracy czy chwili wytchnienia.

 

A po skończonej pracy (lub przed, jak kto woli) można skorzystać z firmowej, bardzo dobrze wyposażonej siłowni.

 

Swoją stylistyką zaskoczyła mnie kuchnia. Przyznam szczerze, że taki dekor widziałbym u siebie w mieszkaniu.

 

Zwróciliście uwagę na charakterystyczne stołki barowe? Również na nich nie mogło zabraknąć brandingu firmy.

 

Centrala Microsoft Polska oczywiście stoi salami konferencyjnymi. Na porządku dziennym odbywają się tu dziesiątki spotkań.

 

Niektóre z sal zdominowane są przez Surface Huba. Przyznam szczerze, na żywo ten sprzęt robi ogromne wrażenie.

 

Teraz, gdy zobaczyłem, jak dobrze działa Surface Hub, bez trudu potrafię wyobrazić go sobie w każdej firmie, przy każdym spotkaniu. To powinno być wyposażenie obowiązkowe!

 

Największe spotkania odbywają się jednak w audytorium. Ale zanim tam wejdziemy, chwila przerwy na kawę.

 

Surface. Surface wszędzie.

 

Audytorium nie należy może do największych, ale robi wrażenie.

 

Osoba obsługująca techniczną część prezentacji może sterować wszystkimi parametrami sali z poziomu dotykowego ekranu na podium.

 

Sala, podobnie jak cała siedziba, utrzymana jest w stonowanej, symetrycznej stylistyce.

 

Na tym niestety wizyta musiała się zakończyć, bo pozostała część centrali Microsoftu nie jest dostępna dla zwykłych śmiertelników. Na pewno jednak czuć tutaj dobry balans między korpo-światem, a robieniem fajnych rzeczy. Czuć dokładnie to, czym jest dzisiaj Microsoft.

 

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst