Motoryzacja  / News

Możesz już zwolnić szofera - właśnie nadjechał nowy Mercedes Klasy S

160 interakcji
dołącz do dyskusji

Nowej generacji Mercedesa Klasy E udało się na pewien czas skraść "S-ce" miano najbardziej zaawansowanego technologicznie samochodu z trójramienną gwiazdą na masce. Dziś jednak, wraz z debiutem odświeżonej Klasy S, wszystko wraca do normy. 

Tuż przed targami w Szanghaju Mercedes zaprezentował odświeżoną wersję swojej sztandarowej limuzyny, która do europejskich salonów powinna trafić już w czerwcu tego roku. I, jak można się było spodziewać, jest ona nie tylko po brzegi wypchana luksusem, ale i najnowszymi rozwiązaniami technologicznymi. Czym przede wszystkim różni się pod tym względem od poprzedniczki?

Z zewnątrz zmiany zaważą raczej wyłącznie ci bardziej spostrzegawczy...

Co nie znaczy, że należy je lekceważyć. Przykładowo przednie reflektory mają nie tylko nowy wzór - wyposażono je w rozwiązanie Ultra Range, zapewniające jeszcze lepsze oświetlenie drogi niż do tej pory.

Zmieniły się także tylne lampy, przedni i tylny zderzak, wzory felg oraz grill.

Nowości zagościły również pod maską. Do oferty trafi teraz nowy silnik V8 (4.0 litra, 470 KM, oznaczenie S 560), nowe, sześciocylindrowe silniki wysokoprężne (S 350 d i S 400 d) oraz nowy S 63 4MATIC+.

Rzeczy, o których warto wiedzieć: S 400 d jest najmocniejszym silnikiem wysokoprężnym w historii Mercedesa (340 KM/ 700 Nm), natomiast S 63 może pochwalić się mocą na poziomie 612 KM.

W ofercie ma się też pojawić następca S 500 e, czyli hybryda typu plug-in. Zasięg w trybie elektrycznym ma w tym przypadku wynosić około 50 km na jednym ładowaniu. Nowe silniki sześciocylindrowe wyposażone zostaną natomiast w 48-woltową instalację elektryczną.

Nawet Mercedes-Maybach doczekał się kilku dodatków, choć są one raczej symboliczne. Będzie jednak dostępny w wersji z nowym silnikiem V8.

Nowości i zmian nie zabrakło we wnętrzu nowej Klasy S. W oczy rzuca się m.in. odświeżony zestaw dwóch nowych ekranów, które pokryto teraz pojedynczą taflą szkła.

Obsługiwać je będziemy m.in. z pomocą przycisków na nowej kierownicy, wyposażonej w dwa touchpady, znane z Mercedesa Klasy E.

Nie zabrakło jednak i wcześniejszych rozwiązań nawigacyjnych - np. touchpada umieszczonego na tunelu środkowym.

Kiedy zmęczy nas patrzenie na ekrany i na drogę, będziemy mogli skorzystać ze specjalnej funkcji Energizing. Łączy ona działanie kilku systemów odpowiedzialnych za nasz komfort (klimatyzacja, masaże, podgrzewanie foteli, perfumowanie powietrza, oświetlenie, muzyka).

Wystarczy wybrać interesujący nas program (do wyboru chociażby Vitality, Joy, Comfort, etc. - każdy trwa po 10 minut) i nasz samochód wprowadzi nas w odpowiedni nastrój. SPA na kołach? Teraz już chyba dosłownie.

Jeśli jednak nawet i to nie pomoże w długiej trasie, możemy oddać Mercedesowi kontrolę nad samochodem. Dalej nie jest to pełna autonomia, ale patrząc na te nowości można stwierdzić, że droga do tego nie jest już wcale taka długa.

W nowej Klasie S pojawia się rozwiązanie DISTRONIC Active Proximity Assist, wykorzystujące dane z map i nawigacji, dostosowując automatycznie prędkość np. do nadchodzących zakrętów.

W rezultacie samochód w trybie częściowo autonomicznej jazdy zachowuje się bardziej jak ludzki kierowca, a nie jak komputer za wszelką cenę utrzymujący zadaną prędkość, niezależnie od warunków i drogi.

Odświeżony system kamer i radarów pozwolił też usprawnić kilka ze znanych nam już funkcji. Między innymi system aktywnego wspomagania kierowania, system automatycznej zmiany pasa ruchu (znany z Klasy E), czy system zdalnego parkowania.

Co ciekawe, w tej ostatniej opcji nowy Mercedes Klasy E może przejechać (sterowany ze smartfona) do 15 metrów i potrafi... wykrywać i omijać przeszkody.

To już wszystko? A skąd. Odświeżona Klasa S oferuje też szereg innych usprawnień, wśród których znajdziemy system bezprzewodowego ładowania telefonu (w tym i dla pasażerów tylnego rzędu), bardziej rozbudowany system audio Burmester High-End 3D, system Magic Body Control działający teraz do prędkości 180 km/h, 64 kolory oświetlenia wnętrza, czy też nowe materiały wykończeniowe.

Tajemnicą póki co pozostaje na razie cena, ale tutaj możemy być pewni, że zaskoczenia nie będzie. W końcu to Klasa S...

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst