Tech  / Felieton

Teraz już wiem, że jeden telefon w 2017 roku kupię na pewno

464 interakcji
dołącz do dyskusji

Zacznijmy od podstaw. Nokia 3310 wygląda tak:

297533_adaptiveresize_770x432

Telefon, którym świecicie państwo od rana (a nawet od wczoraj) w rozmaitych serwisach informacyjnych to nazywa się Nokia 3330 i to jest inny telefon. No chyba, że ktoś mi wykrzyknie w twarz "haha, Kralka, przełożyliśmy obudowy", to wtedy mają mnie. To wtedy: przepraszam.

223179524_092771f41e

Nokia 3330 dla Nokii 3310 była mniej więcej tak, jak iPhone 6S dla iPhone'a 6. Tylko zmian było jeszcze mniej. No i Nokia 3310 była za złotówkę (a 3330 za dwa złote), zaś w ofercie operatorów pojawiła się znacznie wcześniej. I tak jakoś w Polsce, zresztą nie tylko w Polsce, uchodzi właśnie granatowa wersja za obiekt telekomunikacyjnego kultu. Dla mnie to był telefon wymarzony i wyczekiwany z perspektywy ówczesnego posiadacza 5110, a następnie 3210.

Bardzo słusznie, bo to był znakomity telefon - jak na swoje czasy. Po latach pamiętany jest głównie przez pryzmat swojej "pancerności". Podczas, gdy dzisiaj naprawdę bardzo łatwo uszkodzić swojego smartfona, internet kwitnie od historii osób, którym Nokia 3310 wpadła do sedesu, studzienek ściekowych, szybu windy, przejechał po nich traktor, a one działały zupełnie niewzruszone. Tak było. Ale nawet Nokia ma swoje granice.

Idol, Milionerzy, 2017

Grając jednym okiem w Snake'a na mojej Nokii 3310 oglądałem Milionerów. Z mojej N3310 wysyłałem SMS-y na uczestników pierwszych edycji Idola. I wygląda na to, że czeka nas powrót do przeszłości. Jak donosi VentureBeat, Nokia chce odświeżyć swój klasyczny model w postaci featurephona. Tym samym Nokia 3310 A. D. 2017 pewnie oferowałaby na przykład Twittera. Tweetować z 3310, wyobrażacie to sobie?

No, ja właśnie nie do końca. Albo będzie to powrót Królowej (a Królowa jest tylko jedna), albo featurephone. Muszą się Finowie zdecydować, bo jestem bardzo sceptyczny czy uda im się utrzymać kompromis pomiędzy starym designem, a nowymi opcjami. Chociaż... Przed kilkoma laty raczyli nas takim oto prima-aprilisowym żartem:

nokia-3310-pureview

Ja tylko przypomnę, że najbardziej kasowa gra współczesnych smartfonów - Pokemon GO - też była na początku prima-aprilisowym żartem.

Za nową-starę Nokię zapłacimy mniej niż 300 złotych. Prawdopodobnie kupię ten telefon, z sentymentu i ciekawości. No chyba, że to naprawdę będzie jakaś straszliwa kaszanka, nie chciałbym być posądzonym o rażącą niegospodarność. A przyznam, że czuje w kościach taką ewentualność.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst