Motoryzacja  / Artykuł

W Bydgoszczy powstał najładniejszy pociąg na świecie. Już jest na polskich torach

881 interakcji
dołącz do dyskusji

Nigdy nie podejrzewałem, że będę miał okazję regularnie jeździć najładniejszym pociągiem na świecie. Teraz okazuję się, że robię to już od dwóch miesięcy. Tak przynajmniej twierdzą sędziowie międzynarodowego konkursu wzornictwa przemysłowego iF Design Award, którzy uznali, że to PesaDart jest najładniejszym pociągiem na świecie.

Nagroda ta jest przyznawana od 1954 roku, a w tegorocznej edycji konkursu udział brało aż 5295 produktów z 53 krajów. Jury konkursu, w skład którego weszło 58 najlepszych specjalistów wzornictwa z całego świata, wybrało 75 zwycięzców cechujących się najlepszym wzornictwem. Wśród zwycięzców znalazło się aż 10 polskich produktów, w tym PesaDart.

z18143647IH,PesaDART

W wywiadzie przeprowadzonym dla MetroCafe Bartosz Piotrowski, szef zespołu projektantów PESA Bydgoszcz, powiedział, że nagroda została przyznana ze względu na oryginalną, odbiegającą od utartego standardu sylwetki PesaDart. Wzornictwo to wyróżnia pociąg na tle konkurencji i ma sprawić, że stanie się on charakterystyczny i rozpoznawalny w Europie. Bartosz Piotrowski chwali też Intercity, które w mądry sposób zdefiniowało potrzeby pasażera i przewoźnika. Projekt ten jest wspólnym dzieckiem PESA i Intercity.

Staramy się, żeby nasze pojazdy miały swoją twarz i osobowość. Sylwetka PesaDARTA powinna wyrażać siłę, bezpieczeństwo, prędkość, przywoływać marzenie o podróży. Dynamiczną sylwetką nawiązujemy do funkcji którą ma spełniać czyli przewozy klasy Intercity. Stylistyka "opowiada" również o funkcji pojazdu - charakterystyczne wystające policzki, osłaniają potężne systemy pochłaniania energii zderzenia, zgodne z najnowszymi normami europejskimi - mówił Bartosz Piotrowski.

Co ciekawe, PesaDart powstawała bardzo szybko. Pociąg ten został zaprojektowany i stworzony przez PESA w ciągu roku. Oddanie 20 pociągów jeszcze w 2015 roku było konieczne, by utrzymać ponad 1,9 miliardów unijnej dotacji przeznaczonej na tabor wyprodukowany przez bydgoską firmę. Ostatecznie pociągi trafiły na tory w ostatnich dniach grudnia i mimo początkowych problemów spowodowanych zimową aurą cieszą się dużą popularnością wśród pasażerów. Z dumą można powiedzieć, że powiedzenie “Co nagle, to po diable” w tym przypadku nie miało racji bytu.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst