Tech  / News

Samsung szykuje się do podboju iPhone'ów oraz iPadów - aplikacje z Androida pojawią się w App Store

Jeszcze do niedawna rywalizacja pomiędzy gigantami rynku mobilnego była na tyle zaciekła, że trzeba było decydować się na wszystkie możliwe chwyty, żeby tylko przekonać do swoich produktów klientów. W końcu skoro podzespoły są niemal takie same, platformy do wyboru (z perspektywy użytkownika) właściwie tylko dwie, to trzeba zaoferować coś ekstra. W przypadku Samsunga czymś ekstra były m.in. zestaw unikatowych aplikacji. Aplikacji, które teraz mają trafić na sprzęty największego rywala.

Nie chodzi tu jednak o któregokolwiek z rywali ze świata Androida, a o Apple - tego samego, z którym Samsung toczył w przeszłości sądowe boje, i z którego potrafił w mniej lub bardziej wybredny sposób naśmiewać się w swoich reklamach.

To właśnie na mobilną platformę firmy z Cupertino - iOS - ma trafić "większość albo nawet wszystkie" z aplikacji tworzonych przez Samsunga. Od aplikacji do obsługi opasek i zegarków (w tym Gear S2, co zostało już wcześniej oficjalnie zapowiedziane), przez S Heatha i aplikację do obsługi słuchawek z serii Level, aż po oprogramowanie do zdalnego sterowania telewizorem, czy dodatkowe programy w rodzaju Family Square. W planach jest także wsparcie dla jednego z najnowszych produktów koreańskiej firmy - Galaxy View.

I choć informacje podawane przez serwis SamMobile, które na razie jeszcze nie doczekały się oficjalnego potwierdzenia, mogą wydawać się dość sensacyjne, to prawdę mówiąc sensację trudno tu odnaleźć. Jest natomiast potwierdzenie, kolejne zresztą, pewnego trendu.

Warto zresztą zacząć od tego, że Samsung do tej pory wielokrotnie udostępniał swoje aplikacje dla platformy Apple'a. Dla samego tylko iPhone'a w App Store znajdziemy aż 39 aplikacji (w tym Samsung Smart Camera, która ma doczekać się mocnego odświeżenia), natomiast dla iPada przygotowano 18 Samsungowych aplikacji.

Nie wszystkie z nich są może programami naprawdę istotnymi, a już na pewno nie pokrywają się z tym, co Samsung udostępnia w Google Play, ale nie zmienia to faktu, że Samsung potencjał w użytkownikach iOS widział już dawno temu. Nie oferował im jednak kilku tych kluczowych elementów układanki, które teraz mają być do całego obrazu dołożone.

W tym momencie i przy obecnej sytuacji trudno się Samsungowi dziwić.

Walka na rynku smartfonów czy tabletów oczywiście jeszcze nie wygasła i w pewnym stopniu i sensie będzie trwała jeszcze przez długie, długie lata. Powoli jednak, ba, nawet bardzo powoli, ciężar pojedynku przenosi się gdzieś indziej i koreańska firma chce być gotowa na moment, kiedy w końcu przeniesie się na dobre.

Zdecydowaną większość wymienianych przez SamMobile aplikacji łączy bowiem jedno. Nie są to, w większości, systemowe dodatki czy innego rodzaju gadżety, jak te, które swego czasu Nokia instalowała w swoich smartfonach z Windows Phone'em, dając im wyraźną przewagę nad konkurencją z tym samym systemem. Czas i znaczenie tego typu oprogramowania powoli dobiega końca. To, co zaoferuje Samsung, to aplikacje pozwalające na połączenie albo kontrolę nad innymi sprzętami. Aplikacje, które swoją funkcjonalnością i przeznaczeniem wybiegają daleko poza sam smartfon.

A w przypadku oferty Samsunga zdecydowanie jest czym sterować. Smart (choć określenie to może nie jest idealne) sprzęty AGD, zegarki, opaski, kamery, telewizory, czy nawet całe systemy tzw. inteligentnego domu. Dziesiątki albo setki sprzętów, które prędzej czy później trafią do domów. To wszystko sprzęty, które Koreańczycy chcą każdego roku sprzedawać w milionach egzemplarzy. I nie mogą tego zrobić, odcinając się od gigantycznej bazy użytkowników iPhone'ów i iPadów.

Tak samo jak w branży motoryzacyjnej trwa walka o to, żeby telefon za 400 dol. nie decydował o wyborze samochodu za 40 tys. dol. (niestety nie pamiętam, czyje to słowa), tak samo jest i tutaj. Prosty przykład, z którego część osób może się teraz śmiać, ale za kilka lat będzie całkowicie zwyczajny - teraz kupując lodówkę sprawdzamy ile pobiera prądu, jaką ma pojemność, czy ładnie wygląd i czy dobrze mrozi. Niedługo do tej listy dodamy jeszcze jedną pozycję - czy współpracuje z naszym telefonem? Czy ten zamek do drzwi odblokujemy z poziomu aplikacji na użytkowanej przez nas platformie mobilnej? Czy kolejna żarówka elegancko wpisze się w programowane przez nas sceny?

Teraz wydaje się to zabawne, ale tak samo jak smartfony wypchnęły z praktycznie wszystkich półek cenowych klasyczne telefony (i zmieniły nasz sposób życia!), tak samo stanie się w końcu z lodówkami, pralkami, czy kuchenkami. W końcu co za problem doczepić do tak wielkiego sprzętu ekran i odpowiednie moduły łączności? Minie okres zarabiania na entuzjastach technologii z grubymi portfelami, opracowane zostaną odpowiednie platformy i ceny spadną do przystępnego poziomu. Trzeba się z tym pogodzić i tyle.

I mając to na uwadze, naprawdę trudno się dziwić, że Samsung ma na celowniku setki milionów użytkowników iPhone'a.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst