Foto  / Relacja

Panono, czyli jak zrobiłem sobie najbardziej niezwykłe selfie w życiu

Zwykłe zdjęcia selfie są już passé. Jeśli ktoś chce wzbudzić prawdziwe zainteresowanie obserwujących w mediach społecznościowych, powinien robić przynajmniej dronie. Są jednak inne i jeszcze bardziej wymyślne sposoby na zdobycie lajków. Czemu nie sprawić sobie pełnej obiektywów zielonej kulki, która zrobi 360-stopniową panoramę po podrzuceniu jej do góry? Taki właśnie gadżet proponuje firma Panono.

Na targach IFA zawsze mam kilka swoich stałych punktów programu, których nie mogę przegapić. Jednym z nich jest hala, w której wystawiane są produkty przygotowane dla posiadaczy sprzętów Apple. Pomiędzy głośnikami na Bluetooth i obudowami w wymyślne wzory zawsze jednak znajdę coś ciekawego.

W tym roku trafiłem na stoisko Panono.

panono-1

Na malutkim stoisku kilka osób przekazywało sobie z rąk do rąk małą zieloną kulkę pełną obiektywów. Pewnie bym się nie zainteresował tym gadżetem i poszedł dalej, gdyby akurat ktoś nie oglądał zdjęć wykonanych za pomocą Panono na Oculus Rifcie. W tle był telewizor, na którym można było podejrzeć to, co wyświetlały w danej chwili gogle rozszerzonej rzeczywistości.

Samego produktu raczej bym nie kupił - przewidywana cena to w końcu aż 600 dol. - ale przyznam, że to ciekawa zabawka, a dokładniej… bardzo nietypowy aparat fotograficzny w formie kulki. Panono służy do wykonywania zdjęć sferycznych, które są “panoramami 360 stopni na 360 stopni”. Co ciekawe, podczas robienia zdjęcia nie wciska się żadnego przycisku na obudowie.

Zieloną kulkę wystarczy… podrzucić.

Po wyrzuceniu Panono w powietrze aparat robi jednocześnie kilkanaście zdjęć, a po ich połączeniu sferyczny obraz ma wielkość 108 megapikseli. Tak wykonane zdjęcia można oglądać na wiele różnych sposobów, w tym na smartfonie i tablecie. Oglądając zdjęcie wykonane Panono można się dowolnie obracać i rozglądać po uchwyconej scenie.

Do oglądania zdjęć wykorzystywane są czujniki ruchu w urządzeniach mobilnych - na podobnej zasadzie działa zresztą Street View w mobilnych mapach Google. Twórcy gadżetu przygotowali też demo pozwalające oglądać takie zdjęcia w rozszerzonej rzeczywistości, w tym na goglach Galaxy Gear i na Oculus Rifcie.

Zdjęcia można wykonywać przez rzucenie kulki w powietrze, ale lepiej ją później… złapać.

panono-7

Co prawda konstrukcja jest dość solidna, ale twórcy nie dają gwarancji, że gadżet uderzając o asfalt się nie rozleci. Alternatywny sposób wykonywania fotografii to podczepienie do Panono dedykowanego selfie sticka i wyciśnięcie znajdującego się na jego końcu przycisku. Dzięki temu można robić bezpiecznie zdjęcia w budynkach nie uderzając kulką w sufit.

Do oglądania zdjęć nie potrzeba na szczęście nawet dedykowanej aplikacji. Panoramę 360x360 można wysłać znajomym w formie zwykłego linka do strony internetowej. Mam zresztą nawet jedno takie zdjęcie, które mogę Wam pokazać - takie panoramy można osadzić na stronie internetowej lub obejrzeć na dedykowanej podstronie producenta urządzenia - polecam to sprawdzić na smartfonie lub tablecie.

Sam pomysł jest ciekawy, chociaż nie jest to może “the next big thing” świata fotografii. Ciekaw jestem, czy znajdzie się więcej osób chętnych kupić ten gadżet. Panono to dość młody startup, który zorganizował w portalu Indiegogo kampanię crowdfundingową zakończoną imponującym sukcesem na początku 2014 roku - zebrano aż 1,25 mln dol., czyli o jedną trzecią więcej niż początkowo zakładano.

Na koniec mogę zaś dodać, że fabryka Panono jest zlokalizowana w Polsce ok. 100 km na południe od Gdańska.

Śledź relację i bądź na bieżąco: IFA 2015 w Berlinie – live blog Spider’s Web

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst