Gry  / Felieton

Fallout 4 jedynie na PS4, XONE i PC to bardzo, bardzo dobra decyzja. Oto dlaczego

Odliczanie dobiegło końca. Fallout 4 oficjalnie nadchodzi, na komputery osobiste i ósmą generację konsol do gier. Chociaż posiadacze PS3 i X360 mogą czuć się wykluczeni, to najlepsza możliwa decyzja. Dzięki niej Fallout 4 będzie produkcją większą, piękniejszą i bardziej rozbudowaną niż jakikolwiek inny tytuł Bethesdy.

-Wiedźmin 3 byłby wtedy zupełnie inną grą. O wiele mniejszą, nie z tak wielkim i otwartym światem, okropnymi czasami ładowania i gorszą grafiką” – w ten sposób Maciej Iwiniśki, CEO CD Projekt RED, skwitował pytanie zachodniego dziennikarza o to, dlaczego Dziki Gon nie ukazał się na X360 oraz PS3. Odpowiedź twórcy trzeciego Wiedźmina jest idealną wypadkową moich rozważań.

Fallout 4 pojawi się na PlayStation 4, Xboksie One oraz PC. To najlepsza możliwa wiadomość.

Na świecie sprzedało się około 85 milionów konsol PlayStation 3 oraz 84 miliony Xboksów 360. Olbrzymia część posiadaczy tych urządzeń nie przesiadła się jeszcze na platformy do gry ósmej generacji. Inni nie posiadają z kolei odpowiednio potężnych komputerów, aby cieszyć się czwartym Falloutem z maksymalnymi ustawieniami graficznymi.

fallout4

Część fanów serii może czuć się rozczarowana decyzję Bethesdy. Moim zdaniem świetnie się stało. To konieczna ofiara, aby Fallout 4 został największym, najpiękniejszym i najlepszym cRPG w portfolio tego wydawcy. Jeżeli popularna seria chce wyznaczać nowe standardy, musi przebyć dokładnie tę samą drogę, jaką przebył trzeci Wiedźmin.

Wiedźmin 3: Dziki Gon to najładniejsza gra cRPG, jaką dotychczas stworzono. Gdyby polska produkcja ukazała się na X360 i PS3, na pewno by tak nie było.

W CD Project RED otwarcie przyznają, że nie mieli takiego budżetu ani mocy przerobowych, aby przygotowywać oddzielne wersje gry dla PS4 i XONE, PS3 i X360 oraz najpotężniejszych komputerów osobistych. Stąd Dziki Gon nie wygląda na PC tak rewelacyjnie, jakby mógłby wyglądać. Z drugiej strony, wyeliminowanie z docelowych platform siódmej generacji sprzętu pozwoliło producentom na pisanie produkcji, która od samego początku była wielka, śliczna i otwarta.

W momencie publikacji tego tekstu X360 i PS3 przestają być najbardziej dochodowymi platformami sprzedaży. To dzieje się właśnie na naszych oczach. Nawet, jeżeli dana produkcja ukazuje się na wszystkie cztery czołowe konsole, to PlayStation 4 i Xbox One generują lwią, w wielu przypadkach sięgającą 80% całości część zysku. Z tej perspektywy X360 i PS3 są jak kule u nogi. Nawet pomimo olbrzymiej bazy potencjalnych klientów.

fallout-4

Napiszmy to sobie wprost – Xbox 360 oraz PlayStation 3 powstrzymują proces twórczy i hamują producentów gier. Jeżeli słyszycie, że dany tytuł ukaże się na wszystkie cztery konsole do gry, możecie mieć absolutną pewność, że produkcja nie będzie wyglądać tak dobrze jakby mogła, ani nie będzie tak duża, jakby mogła. Oczywiście z tego punktu widzenia niezbyt potężne PS4 i XONE to również kule u nóg. Mniejsze, ale wciąż kule. Doskonale jednak wiemy, że pisanie produktu AAA jedynie pod PC to nienajlepsze wyjście. Pierwszy Crysis dobitnie to pokazał. Pieniądze są tam, gdzie są konsole. Nieco inaczej wygląda to w przypadku gier MMO i F2P, ale to temat na zupełnie oddzielny tekst.

Mamy więc Fallouta 4, który ukaże się jedynie na sprzęt ósmej generacji. Co to oznacza?

Dla wielu graczy będzie to konieczność zakupu nowej konsoli albo ulepszenia PC. Fallout 4 zostanie drugim po Dzikim Gonie wielkim testem komputerów osobistych. Tym prawdziwie „next-genowym”, tym w całości należącym do ery PlayStation 4 oraz Xboksa One. Bez żadnej taryfy ulgowej, bez konwersji w niskiej rozdzielczości na słabsze sprzęty.

Jeżeli nasze maszyny podołają wyzwaniu, czekają nas zupełnie nowe możliwości. Chociaż ósma generacja konsol przyniosła płynną ewolucję zamiast widocznej rewolucji, wszyscy skorzystamy na tej mocy. Bethesda nareszcie ma szansę wymiany silnika na zupełnie nowy, powalający wizualnie. Środowisko ich gier może być jeszcze większe oraz wypełnione detalami, których często brakowało w poprzednich, kapitalnych produkcjach tego wydawcy.

Wiedźmin 3 pokazał, że stworzenie cRPG z otwartym światem, bez ekranów ładowania podczas wchodzenia i wychodzenia z zamkniętych pomieszczeń, jest możliwy. Jeżeli Fallout 4 będzie chociaż w połowie tak piękny, zostanę ukontentowany. Nowy silnik, jeszcze większe możliwości dla twórców modyfikacji, olbrzymie połacie otwartego terenu – to wszystko staje się możliwe po postawieniu grubej kreski między siódmą i ósmą generacją sprzętu.

Bethesda zdecydowała się na ten ruch, dzięki czemu już teraz mamy możliwość, że dostaniemy największego i najładniejszego Fallouta w historii.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst