Foto  / Artykuł

Jeśli filmujesz aparatem, ten dodatek może być w sam raz dla ciebie

Genie Mini to nowe urządzenie, które ułatwi życie filmowcom. Jest to kontroler ruchu aparatu, który wpina się między statyw a sprzęt nagrywający. Po zaprogramowaniu ruchu w aplikacji mobilnej, Genie Mini zapewnia idealnie płynny obrót aparatu w filmach timelapse, jak i tych tradycyjnych.

Pierwsza wersja Genie była świetnym kontrolerem ruchu aparatu, który pozwalał uzyskać idealnie płynny ruch, niezależnie od tego, czy mowa o panoramowaniu, czy o przesuwaniu aparatu na boki. Problem polegał na tym, że nie można było zaprogramować obu typów ruchu jednocześnie. I właśnie w tym miejscu pojawia się nowy Genie Mini.

Idealnie płynny ruch

Genie Mini jest nieprawdopodobnie małym urządzeniem, bo mieści się w obudowie o rozmiarach 92 x 40 mm. Mimo tego, jest to sprzęt ponadprzeciętnie wytrzymały, bo może współpracować nawet z profesjonalnymi lustrzankami. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by wykorzystać go do nagrań smartfonem lub kamerkę sportową.

syrp-1

Urządzenie wpina się między statyw a aparat przy użyciu standardowych gwintów. Rolą Genie Mini jest zapewnienie całkowicie płynnego ruchu obrotowego, który nada ujęciom profesjonalny wygląd. Sterowanie urządzeniem odbywa się poprzez aplikację mobilną Syrp Genie App. Pozwala ona dokładnie zaprogramować ruch poprzez dobór szybkości obrotu i zakresu ruchu.

Genie Mini ładuje się poprzez złącze Micro USB. Jedno naładowanie wystarcza na minimum 40 godzin działania w trybie timelapse i ponad 5 godzin w trybie standardowego filmowania.

Urządzenie wyprodukowała młoda nowozelandzka firma Syrp, która jest podręcznikowym przykładem wykorzystania udanej kampanii na Kickstarterze.

Wszystko zaczęło się trzy lata temu, kiedy młody startup zebrał 636 tys. dol. na wyprodukowanie swojego pierwszego urządzenia, którym był kontroler Genie. Syrp wykorzystał swoją szansę.

W ciągu trzech lat firma mocno się rozrosła i cały czas zaskakuje nowymi pomysłami na kolejne akcesoria dla filmowców. Nowe produkty powstają już bez udziału Kickstartera, a więc firmie udało się wypracować działający model biznesowy. Co więcej, dotychczasowe produkty Syrp zbierały świetne recenzje. Użytkownicy doceniali połączenie dobrych materiałów, dużych możliwości i bardzo rozsądnej ceny.

syrp-4

Syrp idealnie wpasował się w realia rynku i świetnie wykorzystał rosnącą popularność filmów timelapse. Biorąc pod uwagę, że nowy Genie Mini jest znacznie tańszy, mniejszy, prostszy a przy tym bardziej zaawansowany (pod kilkoma względami) od pierwszego Genie, będzie to murowany hit.

W podejściu firmy bardzo podoba mi się fakt, że wszystkie urządzenia są częścią jednego systemu. Każdego z nich można używać samodzielnie, ale cały potencjał uzyskuje się po złożeniu kilku elementów. Cały system ma modułową budowę, więc można łączyć wszystko ze wszystkim.

Przykłady? Genie Mini to proste urządzenie, które pozwoli wykonywać ruch obrotowy, ale jeśli połączymy je ze sliderem Magic Carpet, dostaniemy możliwość płynnego ruchu aparatu w linii prostej. Jeśli między sliderem a Genie Mini umieścimy pierwszy sterownik Genie, uzyskamy zautomatyzowany zestaw pozwalający zaprogramować ruch w każdym kierunku.

Do tej pory na rynku było dużo podobnych rozwiązań przeznaczonych dla filmowców, ale niewiele było przeznaczonych także dla twórców filmów timelapse.

Syrp znalazło ciekawą niszę, bo oferuje urządzenia, które mogą pracować w obu tych dziedzinach. Dla filmowca może być to duża oszczędność, bo wystarczy jedno akcesorium zamiast dwóch osobnych. Szczególnie że – jak na realia rynku – sprzęty nie są drogie. Nowy Genie Mini kosztuje zaledwie 249 dol. Obecnie można składać na niego preordery, a premiera nastąpi w maju.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst