RTV  / Relacja

Czas zacząć traktować TCL poważnie. Samsung i LG mogą się bać

IKEA, Thomson, Alcatel i jeszcze wiele innych firm łączy jedna marka - TCL. Chińska firma, której sloganem jest The Creative Life już dziś robi na rynku niemałe zamieszanie. Berlińskie targi są tego najlepszym dowodem.

Dlaczego IKEA? Ponieważ zanim TCL stanie się rozpoznawalną światową marką jest podwykonawcą dla światowych marek. Jeszcze nie tak dawno to telewizory Samsunga schodziły z chińskich fabryk TCL. Dziś producent sam tworzy swoje urządzenia i często sprzedaje je pod innymi markami jak JVC, czy właśnie ciepło przyjęte telewizory IKEA UPPLEVA, zintegrowane ze szwedzkimi meblami. Firma produkuje też sprzęt dla MediaMarkt i wielu innych firm, choć nie są to oficjalne informacje.

TCL_Thomson_IFA_2014_3

Coraz częściej jednak TCL pojawia się pod swoimi dwoma markami, czyli TCL oraz przejętym Thomsonem. W niedalekiej przyszłości o nowościach od TCL będziemy zapewne mówić z taką samą ekscytacją, jak w przypadku premier Samsunga, czy LG. W Państwie Środka wyrasta bowiem prawdziwy technologiczny gigant, dziś jeszcze nieopierzony, ale już wbija szpile największym.

Największy telewizor IFA oraz QLED zamiast OLED

Kiedy takie firmy jak Samsung, LG i Toshiba prezentowały 105-calowy ultraponoramiczny zakrzywiony telewizor 5K, to TCL na IFA 2014 chwalił się 110-calowym zakrzywionym telewizorem 4K w proporcjach 16:9, na kamienno-drewnianej podstawie z wbudowanym subwooferem, systemem głośników i możliwością obracania ekranu.

Na stoisku pojawił się też 55-calowy OLED - pierwszy taki ekran wyprodukowany w Chinach. TCL nie chce jednak tworzyć drogich produktów i jednocześnie iść w wysoką jakość. Dlatego technologią, która ma być szeroko dostępna będzie QLED, czyli telewizor LCD LED wykorzystujący technologię kropek kwantowych. Nie jest to może zupełna nowość - w końcu na podobnej zasadzie działa technologia Triluminos w topowych telewizorach Sony - mowa jednak o chińskim producencie, który do niedawna był kojarzony wyłącznie z - nie oszukujmy się - tandetą.

Dwie marki w Europie to nie lada wyzwanie

To właśnie łatka "taniego słabego chińczyka" jest dziś największą bolączką TCL. Na rynku europejskim marka ta jest zupełnie nieznana, a pierwsze produkty pozostawiały wiele do życzenia. Dlatego firma wciąż prowadzi działania sprzedażowe i marketingowe w oparciu o dwie marki. W sprzedaży są modele sygnowane logo TCL oraz Thomsona.

Prowadzenie w ten sposób biznesu, zwłaszcza na tym etapie, nie jest łatwe, chociaż warto zauważyć, że Thomson jest powoli wygaszany, a TCL kreowany jest na markę dla młodych, aktywnych, co uwydatniają szczególnie telewizory z serii Color Line.

Thomson z automatyką domową

Sytuacja marki Thomson, której telewizory produkuje właśnie TCL, też nie jest zbyt prosta. Thomson Electronics powstał w 1983 roku, a wywodzi się z tej samej spółki co General Electric. Dziś właścicielem Thomsona jest inna znana francuska firma - Technicolor. Thomson działa podobnie jak niderladzki Philips - tylko za część rozwiązań odpowiada firma matka, reszta produkowana jest w ramach spółek joint-venture i długoterminowych licencji. W ten sposób telewizory powstają w TCL, a na przykład za część sprzętu audio-video odpowiada Hama.

Pod szyldem Thomsona na IFA 2014 zobaczyliśmy nie tylko bardzo ciekawe telewizory produkcji TCL, ale też gramofony, telefony stacjonarne, drukarkę 3D, a nawet tablety mające jednocześnie Windows 8 oraz system Android.

Najciekawszym produktem na stoisku Thomsona był ThomBox, czyli system automatyki domowej pozwalający na proste sterowanie roletami, ogrzewaniem, oświetleniem, bramami i innymi elementami domu z poziomu komputera, tabletu lub smartfonu. Sprzęt już dostępny jest we Francji, a w niedalekiej przyszłości ThomBox ma pojawić się także w Polsce. Odpowiednie rozmowy z partnerami już trwają.

Gracz numer 3, którego lekceważyć nie można

Partnerstwo z technologiczną firmą z tradycjami wyszło TCL na dobre. Dziś Chińczycy ze spokojem mogą rozwijać się pod swoją marką. TCL już jest w czołówce producentów telewizorów, a jeszcze tak naprawdę nie nawiązał rywalizacji z LG i Samsungiem.

Można mówić, że to jeszcze nie ta jakość, nie ten design, ale wszystko wymaga czasu. Wystarczy spojrzeć na 20 lat rozwoju koreańskich gigantów. Samsung dopiero w ostatnich latach pokazuje telewizory, które nie mają czego się wstydzić jeśli chodzi o jakość obrazu.

Na TCL też przyjdzie czas.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst