Sprzęt  / News

Udziałowcy HTC są wściekli, bo… nie dostali darmowych smartfonów

W Polsce krąży legenda o blogerach, którzy nic nie robią za darmo i z dobroci serca, ale są w stanie wszystko zrobić za tzw. promki czy też dary losu. Jednak żaden bloger nie przebije udziałowców HTC, którzy domagali się od producenta rozdania im darmowych modeli One (M8).

Legenda głosi, że są w Polsce tacy blogerzy, którzy nawet masło w sklepie chcą otrzymać w barterze albo w ramach sponsorowanej akcji partnerskiej. Chodzą słuchy nawet o takim jednym, który zaginął pod zwałami darmowych próbek i produktów i przeżył tak 2 tygodnie, żywiąc się czekoladkami, winem i piwem, które wcześniej dostał. Został uratowany przez straż pożarną, wezwaną przez zaniepokojonych sąsiadów, którzy nie mogli się przedostać przez pozostawione przed drzwiami nieodebrane dary losu. Następnie opisał to na swoim blogu, oczywiście nie za darmo.

A tak już na poważnie, to zarząd firmy HTC chyba nie spodziewał się takiego obrotu spraw, gdy zwoływał coroczne spotkanie z udziałowcami. Prawie 2 tys. osób spotkało się niedaleko Taipei, w 3-gwiazdkowym hotelu. Niestety, spotkanie nie potoczyło się tak, jak powinno.

htc one m8 01

Udziałowcy mogliby być wściekli na producenta z kilku powodów. Pierwszy, który od razu przychodzi do głowy, to słabe wyniki finansowe. Drugi, to chociażby spadający udział w rynku smartfonów, który wynosi teraz zaledwie 2 proc., a jeszcze w 2011 roku tajwańska firma była liderem na rynku Androida (od tamtego czasu straciła około 90 proc. swojej wartości). Ci jednak wściekli się o to, że nie dostali darmowych smartfonów, których się spodziewali. W końcu dostali je na zeszłorocznym spotkaniu, więc teraz też im się należą, prawda? Zamiast tego – jak informuje Wall Street Journal - dostali, uwaga, termos, sok owocowy oraz chleb.

Byli jednak tacy szczęśliwcy, którzy dostali swoją promkę w postaci HTC One (M8), ponieważ producent przygotował 200 sztuk flagowca, które następnie były losowane wśród zebranych osób. Jeden z udziałowców powiedział nawet, że darmowy smartfon pozwoliłby mu się poczuć lepiej w związku ze spadającą ceną akcji HTC. No w to z całą pewnością nie wątpię.

A może udziałowcami HTC są sami blogerzy? :)

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst