Tech

PTC ściemnia, że wycofało reklamy Heyah z Leninem. Oto dowody

285 interakcji
dołącz do dyskusji

Sprawa kampanii reklamowej marki Heyah z użyciem wizerunku Lenina odbiła się szerokim echem w polskiej sieci. Po licznych protestach formułowanych przeciwko używaniu wizerunku komunistycznego zbrodniarza, właściciel marki Heyah, firma PTC, oficjalnie ogłosił, że wycofuje się z kontrowersyjnej kampanii. Czy aby naprawdę? Sprawdziliśmy i wygląda na to, że PTC najzwyczajniej w świecie ściemnia.

5 stycznia piórem Jakuba Kralki pisaliśmy o protestach polskiego internetu przeciwko najnowszej kampanii Heyah. Na Facebooku i Wykopie pojawiły się spektakularne akcje protestacyjne. Także pod tekstem na Spider's Web komentujący nie przebierali w wyszukanym słownictwie, by wyrazić swoje oburzenie przeciwko wykorzystywaniu "Lenina - ludobójcy, który doprowadził do wymordowania wielu setek tysięcy Polaków oraz wielu milionów swoich rodaków, co klasyfikuje go na liście najokrutniejszych przywódców europejskich obok Adolfa Hitlera i Józefa Stalina" do promowania usług telekomunikacyjnych.

7 stycznia Polska Telefonia Cyfrowa zareagowała:

W związku z nieprzychylnymi komentarzami formułowanymi pod adresem kampanii oraz pojawieniem się w dyskusji wątków ideologicznych zdecydowaliśmy o jej wstrzymaniu

- czytamy na fanpage'u marki Heyah na Facebooku.

Media odebrały to za dobrą monetę. Praktycznie we wszystkich ważniejszych polskich mediach, które kształtują opinię publiczną pojawiły się stosowne notki mówiące o geście PTC, niektóre z nich o całkiem pozytywnym wydźwięku dla marki. Komentatorzy chwalili działania marketera, a specjaliści ds. PR obwieścili triumf marki, która zyskała bardzo szerokie naturalne wsparcie w mediach. Ba, nawet wczoraj w głównym wydaniu "Wiadomości" na TVP1 ukazał się materiał, który wzmiankował o sprawie (wprawdzie w reportażu nie pada nazwa marki Heyah, ale za to pokazane były fragmenty telewizyjnego spotu).

Wszystko byłoby piękne, gdyby nie fakt, że… PTC najprawdopodobniej zagrał wszystkim na nosie, gdyż kampania nie została wstrzymana! Zarówno 8, 9 i 10 stycznia natknąłem się w telewizji na spoty reklamowe Heyah z Leninem. Co więcej, w najlepsze trwa także kampania outdoorowa. W Sosnowcu, gdzie mieszkam, wracając wczoraj do domu, na przestrzeni 3 kilometrów dostrzegłem nie jeden, nie dwa, lecz trzy billboardy z Leniniem promujące Heyah!

Billboard Heyah z Leinine w Sosnowcu, 2
Billboard marki Heyah z Leninem w Sosnowcu. Zdjęcie zrobione 11 stycznia 2013 r.
Billboard Heyah z Leninem w Sosnowcu, 1
Billboard marki Heyah z Leninem w Sosnowcu. Zdjęcie zrobione 11 stycznia 2013 r.
Billboard Heyah z Leninem w Sosnowcu, 3
Billboard marki Heyah z Leninem w Sosnowcu. Zdjęcie zrobione 11 stycznia 2013 r.

Ktoś powie, że nie da się skutecznie wycofać kampanii reklamowej w ciągu dnia, czy dwóch. Otóż da się - sprawdziłem. Najpierw zadzwoniłem do mojej dobrej znajomej z TVN, która jest wysoko postawionym pracownikiem działu reklamy z pytaniem o to, jak szybko można wycofać spoty reklamowe z TV i czy taka procedura to coś nadzwyczajnego. Znajoma - oczywiście ze względu na charakter sprawy prosząca o anonimowość przy publikacji tekstu - powiedziała, że wbrew pozorom wycofywanie kampanii reklamowych z tv nie jest wcale nietypową sprawą, ponieważ dosyć często reklamodawcy w ostatniej chwili, dosłownie z godziny na godzinę, albo rezygnują z kampanii w ogóle, ale zmieniają spoty reklamowe.

Zadzwoniłem też do jednej z większych agencji outdoorowych, które zarządzają kampaniami billboardowymi w całej Polsce z pytaniem o to, jak szybko można wycofać kampanię z ulic polskich miast. Tu odpowiedź nie była jednak tak jednoznaczna, jak w przypadku telewizji. Kampanię billboardową owszem da się wycofać ale w pierwszej kolejności zdejmowane są billboardy z największych aglomeracji, które przy okazji są najdroższe. Trwa to od kilku do kilkunastu dni, ale gwarancji, że wszystkie co do jednego billboardu znikną nie ma. Dowiedziałem się też, że taka usługa zdejmowania kampanii outdoorowej przed jej wcześniejszym planowanym końcem jest dodatkowo płatną usługą.

Wróćmy do oficjalnych słów przedstawicieli PTC, by dokładnie się w nie wczytać:

W związku z nieprzychylnymi komentarzami formułowanymi pod adresem kampanii oraz pojawieniem się w dyskusji wątków ideologicznych zdecydowaliśmy o jej wstrzymaniu.

Mowa jest o wstrzymaniu, lecz w tej deklaracji nie pada informacja kiedy. Cóż, w 4 dni po decyzji PTC o "wstrzymaniu kampanii" Lenin wciąż reklamuje markę Heyah zarówno w telewizji, jak i na billboardach. Ciekawe na ile planowany był pierwszy flight kampanii Heyah. Może na dwa tygodnie. Jeśli tak, to kto wie, czy PTC ogłaszając wstrzymanie kampanii nie zdecydował przy okazji, że dotrwa ona do końca tak, jak było to zaplanowane na początku.

P.S. Mimo kilkukrotnych prób kontaktu, nie udało mi się uzyskać żadnej wypowiedzi przedstawiciela PTC w tej sprawie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst