Tech

iPad 128GB to urządzenie gotowe do pracy

Apple zaprezentował iPada 4 generacji z pamięcią 128 GB - w tej chwili to jedyne urządzenie mobilne z tak dużą ilością przestrzeni dyskowej wśród wszystkich sprzętów z Cupertino. To także swego rodzaju odpowiedź na Surface Pro z pamięcią o rozmiarze 128 GB. Przede wszystkim jednak to potwierdzenie, że iPad jest dziś dla wielu użytkowników kluczowym narzędziem pracy.

Cena nowego iPada jest wysoka, a raczej tradycyjna – Apple już nas przyzwyczaił dopłatami w wysokości 100$/400 PLN do wersji z większą pamięcią, czy z modemem sieci komórkowej. Tak bogato wyposażony w zasoby iPad nie jest jednak urządzeniem dla wszystkich.

Wprowadzenie nowej wersji iPada unaocznia, jak bardzo szerokie spektrum zastosowań mają dziś tablety od Apple’a. Pierwotnie mówiło się, że są to urządzenia typowo do konsumpcji treści, czytania kolorowych magazynów, gier, przeglądania internetu czy oglądania filmów podczas dalekich podróży. W przypadku tabletów Apple’a typowym produktem do takich zastosowań jest dziś iPad mini - urządzenie poręczniejsze, wygodniejsze i zdecydowanie tańsze.

Jednak użytkownicy, deweloperzy i sam Apple pokazali, że iPad nie musi służyć tylko i wyłącznie do celów rozrywkowych. Miliony ludzi na całym świecie swobodnie pisze na iPadzie, co można zaobserwować na zagranicznych konferencjach. Wykorzystują tablet do tworzenia czy edytowania prezentacji w Keynote i innej pracy z dokumentami. Taki iPad jest także rozwiązaniem wykorzystywanym przez fotografów, muzyków, architektów i przez wiele innych osób.

Tablety Apple’a wkroczyły nie tylko do dużych pokojów mieszkań na całym świecie, ale też do świata biznesu, edukacji czy polityki. Nasi parlamentarzyści nie są zbyt dobrym przykładem, ale część z nich rzeczywiście wykorzystuje to urządzenie w codziennych obowiązkach poselskich.

Siłą iPadów jest potężny zbiór aplikacji. Przy okazji zapowiedzi urządzenia o większej pojemności, Apple przyznał, że z iWork na iPadzie korzysta 10 milionów użytkowników. Nie jest to wynik oszałamiający w porównaniu do skali sprzedaży samych tabletów, niemniej jednak 10 milionów użytkowników pracuje na dokumentach i dziś jednym ze znaczących braków w AppStore jest nieobecność pakietu Office od Microsoftu, co ponoć ma się jednak zmienić.

Tablet z rozszerzoną ilością pamięci jest też swego rodzaju prztyczkiem w nos w stosunku do Surface Pro, który w Stanach Zjednoczonych zadebiutuje 8 lutego, czyli 4 dni po rozpoczęciu sprzedaży iPad Retina Display 128GB. To właśnie tablet Microsoftu miał oferować najwięcej pamięci użytkowej na rynku, tymczasem system operacyjny zajmie kilkanaście gigabajtów i użytkownicy otrzymają „zaledwie” 83 GB. Oczywiście należy pamiętać, że Surface Pro oferuje pełne możliwości standardowego Windowsa.

Ta zapowiedź niewiele zmienia - iPada o większej pojemności zakupią te osoby, które naprawdę będą tego potrzebowały. Wyłania się z tego jednak bardzo ważny komunikat. Duże tablety jak iPad, Samsung Note czy Surface należy traktować jako poważne urządzenia, a nie tylko zabawki do przeglądania fejsa. To nie jest tak, że każdy musi lubić z nich korzystać, ale one są i coraz częściej stają się dla użytkowników ważnym narzędziem pracy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst