Tech

Dla kogo telefony myPhone? Czy jest dla nich miejsce?

Każdy klient jest inny, dlatego na polskim rynku dostępnych jest sporo marek telefonów komórkowych dostosowanych do różnych odbiorców. Mimo silnej konkurencji, głównym graczem cały czas jest Nokia. Poza fińską firmą mamy też stale rosnący udział w rynku Samsunga i LG.  Te wschodnie marki oferują dobry sprzęt dla każdego i na każdą kieszeń, zaś polski myPhone to zupełnie inna półka. Prześledźmy co ma do zaoferowania.

Spółka TelForceOne wydzieliła zespół ?produkujący? telefony i zwołała konferencję prasową w grudniu 2008 roku prezentując ofertę sprzedaży. Argumentem przemawiającym za zakupem myPhone była prostota słuchawek i funkcji. Firma stojąca za marką myPhone pochwaliła się niedawno całkiem ciekawą sprzedażą na poziomie kilkuset tysięcy sztuk, przy czym jednego modelu do końca 2009 roku sprzedało ponad 60 tysięcy. Mimo tych wyników ciężko do końca zrozumieć do kogo oferta myPhone jest adresowana.

Wydaje się, że telefony z bardzo rozbudowanymi funkcjami multimedialnymi powinny się dobrze sprzedawać, zwłaszcza w cenie detalicznej około 500 zł. Co stanie się, gdy użytkownik zdecyduje się na jedno z urządzeń myPhone z wyższej półki z dostępem do internetu? Może się zawieść, bo nie dostanie jakości, której się spodziewa. Problemem jest tu jakość sprzętu i oprogramowania. Sprawy sprzętowe można jeszcze podarować ze względu na niską cenę, ale systemu już nie. Oprogramowanie nie wygląda na dopracowane. Jakość tłumaczenia pozostawia wiele do życzenia, ale nie razi tak jak braki w działaniu podstawowych funkcji, którymi promują urządzenia.

Za przykład można wziąć telefon myPhone 9015 VERSEpro, który jest nieudaną kopią BlackBerry. Producent reklamuje go jako mobilne centrum komunikacji elektronicznej w czasie pracy, a przenośne centrum rozrywki po godzinach. Użytkownicy, którzy zakupią ten telefon na próżno będą doszukiwać się tych zalet. Link do serwisu Facebook, który jest w głównym menu nie działa we wbudowanej przeglądarce. Program pocztowy nie potrafi poprawnie wyświetlić nawet tekstowej wiadomość, a zarządzanie SMSami jest trudniejsze niż włączenie odbiornika TV. Moduł analogowej telewizji to jedyna funkcja, która działa zgodnie z reklamą. Java działa słabo i są też problemy z modułem radia FM oraz odtwarzaniem filmów. Z aspektów sprzętowych na plus zasługuje wyłącznie długo działająca bateria oraz obsługa dwóch sieci jednocześnie. Te dwie funkcje zyskują największą aprobatę wśród klientów kupujących myPhone z najniższej półki.

Tym bardziej może zastanawiać fakt, dlaczego firma pcha się na trudny rynek smarfonów z Androidem. Cena najtańszego zielonego robota myPhone A210 to wydatek 899zł a za droższy model A130 z technologią dual SIM zapłacimy aż 1199zł. Oba urządzenia wyposażone są w Androida 1.6, ale przestarzały system nie jest tu największym problemem. myPhone jako jeden z niewielu producentów bierze od Google system za darmo. Nie chcąc płacić licencji nie ma więc prawa umieszczać loga ?with Google? oraz aplikacji zintegrowanych z ich usługami jak GMail, GTalk, Google Maps. Przez to nie jest też dostępny Android Market. To powoduje, że nawet jeśli ktoś kupi taki telefon, to bardzo szybko wyląduje on z powrotem u sprzedawcy z reklamacją.

Sam dałem się nabrać kilka miesięcy temu na głośne hasła reklamowe myPhone 9015 VERSEpro. Po kilku godzinach używania okazało się, że poprawnie działa tylko funkcja podwójnej karty SIM, a kilkudniowe testy ujawniły jeszcze jeden pozytyw związany z długim czasem pracy na baterii. To nieco za mało jak na „smartfon”.

Nie mogłem zostawić tego bez reakcji – zadzwoniłem więc do producenta. Dowiedziałem się, że w ciągu dwóch miesięcy będzie dostępna aktualizacja bo problemy z klientem poczty i inne błędy są producentowi znane. Miałem tylko wysłać maila z opisem swoich spostrzeżeń. Po trzykrotnej wysyłce przypominających wiadomości dostałem odpowiedź, że nie wiadomo kiedy pojawi się nowa wersja systemu. Tak jak spora grupa klientów, zostałem z urządzeniem, które zupełnie nie spełnia moich oczekiwań.

Telefony budżetowe myPhone sprzedawane są głównie w Biedronce oraz innych tanich sieciach detalicznych w Europie Wschodniej. Jednak bardziej zaawansowane modele całkowicie firmie nie wychodzą. Dlatego właśnie nie widzę marki myPhone na półce smartfonów. Wydaje się, że marka ta powinna skupić się na tym, do czego jest predysponowana – zaspokajać potrzeby seniorów i osób mniej zamożnych.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst