REKLAMA

Amerykanie potrafią wskrzeszać zmarłych. Trump mówi o cudownym leku

Prezydent Stanów Zjednoczonych ogłosił, że istnieje nowy lek, który potrafi wskrzeszać ludzi z martwych. Według Trumpa pacjent po otrzymaniu ostatniego namaszczenia, opłakiwany przez rodzinę, nagle… wstał i poczuł się lepiej.

Donald Trump zombie
REKLAMA

Tak, to słowa urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych. I to takie, który w normalnych czasach wywołałby kilkudniową burzę medialną, konferencje ekspertów i zapewne kilka memów z doktorem Frankensteinem. Tyle że to Donald Trump, patologiczny kłamca i mitoman. Zresztą wystarczy obejrzeć nagranie wideo i bezpośrednią reakcję obecnego administratora Centers for Medicare and Medicaid Services, Mehmeta Oza - który wygląda, jakby właśnie próbował policzyć w myślach, ile jeszcze lat zostało mu do emerytury.

REKLAMA

Oglądać od 2794 sekundy.

Trump, jak to Trump, zaczął od tematu, który faktycznie istnieje i ma swoje znaczenie: Right to Try Act

To ustawa z jego pierwszej kadencji, pozwalająca pacjentom w stanie terminalnym próbować eksperymentalnych terapii, które nie przeszły jeszcze pełnego procesu zatwierdzania. Idea nie jest nowa - pacjenci już wcześniej mogli sięgać po takie leczenie, choć z większą ochroną prawną w razie nadużyć. Ustawa Trumpa tę ochronę osłabiła, co od lat budzi kontrowersje.

Czytaj też:

W tym kontekście prezydent zaczął opowiadać o „cudownych przypadkach”, w których bardzo chorzy pacjenci nagle zdrowieli. Z bardzo chorego pacjenta zrobił się martwy pacjent. A potem poprawa stanu zdrowia i wskrzeszenie. To działa! Znaczy się, jeśli wierzyć Trumpowi.

Nie padła nazwa leku. Nie padły dane kliniczne. Nie padły żadne fakty poza anegdotą, która brzmi jak opowieść wujka po trzecim piwie na imieninach.

Mówimy o prezydencie największego mocarstwa świata, który publicznie sugeruje, że istnieje lek przywracający ludzi do życia

To nie jest niewinna hiperbola. To jest paliwo dla dezinformacji, teorii spiskowych i - co gorsza - dla ludzi w desperacji, którzy mogą uwierzyć, że istnieje cudowny środek, który uratuje ich bliskich.Right to Try Act już wcześniej budził obawy, że otwiera drzwi dla hochsztaplerów. Trump łatwo przechodzi od faktów do fantazji. Tym razem brzmiących jak obietnica z reklamy suplementu diety emitowanej o 3:00 w nocy.

Wbrew pozorom ta historia nie jest zabawna. Jest symptomatyczna. Pokazuje, jak bardzo polityczna narracja potrafi oderwać się od rzeczywistości i jak łatwo wprowadzić do obiegu informacyjnego coś, co brzmi jak scenariusz filmu klasy B. Jednocześnie przypomina, że w epoce postprawdy nawet najbardziej absurdalne twierdzenia mogą żyć własnym życiem. A jeśli wypowiada je osoba o takiej pozycji jak prezydent Stanów Zjednoczonych to ich zasięg rośnie wykładniczo.

REKLAMA

Czy istnieje lek, który przywraca ludzi do życia? Nie. Czy Trump twierdzi, że istnieje? Tak. Czy powinniśmy traktować to poważnie? Tylko na tyle, by zrozumieć, jak niebezpieczne mogą być słowa wypowiadane z najwyższego urzędu.A jeśli ktoś naprawdę chce zobaczyć, jak wyglądałby świat z lekami wskrzeszającymi, to zamiast konferencji prasowych Trumpa polecam klasyczne kino grozy. Tam przynajmniej nikt nie udaje, że to prawda.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-13T18:53:06+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T18:31:13+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T17:32:09+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T17:04:40+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T16:18:18+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T13:39:06+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T13:24:02+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA