REKLAMA

Laptopy z Windowsem działają lepiej. Microsoft wyjaśnia, co się zmieniło

Windows 11 uczy się usypiać jak telefon komórkowy. Ciche, ale ważne zmiany w Modern Standby.

Windows 11 usypianie laptopa
REKLAMA

Microsoft nie zrobił z tego wielkiej premiery na scenie z konfetti, ale zmiany są realne, mierzalne i - dla wielu z nas - bardzo odczuwalne. W Windowsie 11 od wersji 24H2 (a więc także w 25H2 i 26H1) gruntownie poprawiono zachowanie trybu Modern Standby i domyślne ustawienia zasilania. To jest dokładnie ten obszar systemu, który decyduje czy po zamknięciu klapy laptopa rano zobaczysz 95 proc. baterii… czy komunikat „0 proc., podłącz zasilanie”.

REKLAMA

Modern Standby - co to właściwie jest i dlaczego tyle z nim problemów?

Modern Standby to nie jest kolejny tryb uśpienia - to cały model zasilania, który Microsoft wprowadził jeszcze za czasów Windowsa 8. Zamiast klasycznego S3 (głębokiego uśpienia, w którym praktycznie wszystko jest wyłączone poza RAM-em) Modern Standby działa w stanie S0 Low Power Idle - system formalnie jest „włączony”, ale w bardzo niskim poborze energii.

Czytaj też:

REKLAMA

Idea jest prosta: komputer ma zachowywać się jak telefon. Ekran gaśnie, wentylatory milkną, ale sprzęt pozostaje „zawsze połączony” - może pobierać maile, powiadomienia, aktualizacje, reagować na wybrane zdarzenia sieciowe czy sprzętowe. Po naciśnięciu przycisku zasilania ma się obudzić niemal natychmiast.

W teorii brzmi świetnie. W praktyce wielu użytkowników widziało raczej coś innego: laptopa, który włożony do torby potrafił w kilka godzin zjechać z 100 proc. do zera. Albo komputer, który „sam z siebie” budził się w nocy, bo coś w tle uznało, że musi się zsynchronizować i to jest okropnie ważne.

REKLAMA

Nowe domyślne czasy uśpienia: Windows 11 szybciej gasi ekran i usypia sprzęt

Pierwsza zmiana jest prosta, ale bardzo konkretna: skrócono domyślne czasy wygaszania ekranu i przechodzenia w uśpienie. I to zarówno dla urządzeń z Modern Standby, jak i tych, które nadal korzystają z klasycznego S3.

Na urządzeniach z Modern Standby:

  • na zasilaniu bateryjnym wyświetlacz gaśnie po 3 minutach bezczynności, a system przechodzi w uśpienie również po 3 minutach,
  • po podłączeniu zasilacza ekran gaśnie po 5 minutach, a uśpienie następuje po 5 minutach.
REKLAMA

W przypadku maszyn z klasycznym S3 czasy są dłuższe, ale też zostały skrócone względem wcześniejszych domyślnych wartości:

  • na baterii ekran wyłącza się po 3 minutach, a uśpienie następuje po 10 minutach, 
  • na zasilaniu sieciowym ekran gaśnie po 5 minutach, a uśpienie po 15 minutach.
REKLAMA

To są tylko domyślne ustawienia - każdy może je ręcznie zmienić w Ustawieniach → System → Zasilanie i bateria → Czasy wyłączenia ekranu, uśpienia i hibernacji. Ale fakt, że Microsoft przykręca te wartości jest znaczący. System ma szybciej przechodzić w stan niskiego poboru energii, zamiast przez długie minuty świecić ekranem i trzymać CPU w gotowości, bo użytkownik odszedł po kawę.

Windows 11 26H1 - pomysły Microsoftu można dowolnie modyfikować

Nowy „bezpiecznik” w Modern Standby: jeśli coś drenowało baterię to system odcina większość wybudzeń

Najciekawsza zmiana nie dotyczy jednak samych timerów, tylko zachowania Modern Standby w sytuacji, gdy coś zaczyna działać źle. Windows 11 24H2 i nowszy monitoruje zużycie energii w stanie Modern Standby. Jeśli wykryje nadmierny spadek naładowania baterii to włącza tryb ochronny: większość źródeł wybudzania zostaje automatycznie wyłączona.

REKLAMA

W tym stanie komputer można obudzić tylko w sposób jednoznacznie intencjonalny: przez naciśnięcie przycisku zasilania albo otwarcie klapy. Koniec z sytuacjami, w których jakaś aplikacja, sterownik czy urządzenie sieciowe co chwilę wyrywa sprzęt z głębokiego uśpienia, bo „chce coś sprawdzić”.

Co może obudzić komputer? Microsoft przykręca śrubę

Modern Standby od początku opierał się na rozbudowanym katalogu „źródeł wybudzeń”: przyciski, klapa, klawiatura, touchpad, mysz, czytnik linii papilarnych, sieć Wi‑Fi, Bluetooth, Ethernet, powiadomienia z aplikacji, Windows Update, audio, zmiany zasilania, zdarzenia termiczne… Lista jest długa, a dokumentacja Microsoftu szczegółowo opisuje które z tych zdarzeń mogą tylko obudzić SoC, a które dodatkowo włączają ekran. W Windowsie 11 24H2 i nowszych dochodzą tu dwie istotne korekty.

REKLAMA

Po pierwsze, input suppression, czyli tłumienie wejścia, zostało dopracowane i rozszerzone. Jeśli klapa laptopa jest zamknięta to naciśnięcie przycisku zasilania nie włączy ekranu - nawet na zasilaniu sieciowym. System zakłada, że skoro pokrywa jest zamknięta, to użytkownik raczej nie chce patrzeć na ekran. Wyjątek: gdy podłączony jest zewnętrzny monitor input suppression nie jest aktywne i zewnętrzny ekran może się włączyć.  

Po drugie, Microsoft wycofuje się z jednego z bardziej „magicznych” sposobów budzenia: wybudzania głosem. W Windowsie 11 24H2 i nowszych Voice Input nie jest już obsługiwane jako źródło wybudzenia z uśpienia. 

REKLAMA

Mniej samoczynnych wybudzeń: co z siecią, powiadomieniami i aktualizacjami?

Modern Standby miał jeszcze jedną cechę, która potrafiła irytować: komputer potrafił się wybudzić, bo coś w sieci postanowiło go szturchnąć. Powiadomienia z aplikacji, VoIP, Bluetooth, Windows Update, zdalny pulpit, udostępnianie plików - to wszystko są potencjalne źródła wybudzeń. Microsoft nie wywraca tego modelu do góry nogami, ale uściśla zasady:

  • Windows Update nadal może wybudzić SoC żeby przeskanować system, pobrać i zainstalować aktualizacje, a nawet zrestartować urządzenie - ale restart z Modern Standby jest domyślnie wyłączony na zasilaniu bateryjnym. Jeśli laptop nie jest podłączony do zasilania to system nie powinien sam z siebie robić nocnego restartu „bo tak”.
  • Powiadomienia z aplikacji są traktowane różnie w zależności od tego, czy sprzęt jest na zasilaniu sieciowym, czy na baterii. Na zasilaniu sieciowym dostarczane są powiadomienia wszystkich priorytetów, na bateryjnym - tylko dla aplikacji oznaczonych jako „zwolnione z oszczędzania energii”. To ogranicza liczbę sytuacji, w których byle powiadomienie z aplikacji o niskim priorytecie wybudza sprzęt.
  • W trybie ochronnym (gdy wykryto nadmierne zużycie energii w Modern Standby) większość tych źródeł i tak zostaje odcięta - zostaje tylko przycisk zasilania i klapa.    
REKLAMA

Do tego dochodzi zachowanie sieci na baterii: w trybie Disconnected Standby stos sieciowy może odłączać Wi‑Fi, Bluetooth i modem komórkowy, żeby oszczędzać energię. To oznacza, że nie wszystkie scenariusze „zawsze połączonego” PC będą działać tak, jak na kablu - ale znowu, priorytetem jest bateria, a nie to, żeby każda aplikacja mogła w nieskończoność trzymać otwarte połączenie w tle.  

Co z klasycznym S3? Stary tryb uśpienia jeszcze nie umarł

Wciąż istnieją konfiguracje - zwłaszcza stacjonarne PC i część starszych laptopów - które korzystają z S3 zamiast Modern Standby. W S3 większość komponentów jest wyłączona, a włączony zostaje tylko RAM, co daje bardzo niski pobór energii, ale kosztem dłuższego wybudzania.

REKLAMA

Microsoft nie próbuje na siłę „modernizować” takich maszyn. Dla nich również skrócono domyślne czasy wygaszania ekranu i uśpienia, ale bez całej filozofii „zawsze połączonego” S0. Jeśli ktoś ma desktopa, który ma po prostu zasnąć i obudzić się po naciśnięciu klawiatury, to nadal tak będzie działał - tylko szybciej przejdzie w uśpienie, jeśli zostawimy go bez opieki.

Czy po tych zmianach Modern Standby staje się idealny? Nie

To nadal jest skomplikowany model, zależny od jakości sterowników, firmware’u, implementacji OEM‑a i zachowania aplikacji. Jeden źle napisany sterownik sieciowy potrafi zniweczyć najlepsze intencje Microsoftu.

REKLAMA

Ale widać wyraźnie, że firma przestała udawać, że wszystko jest w porządku. Nowe domyślne timery, tryb ochronny przy nadmiernym zużyciu energii, dopracowane input suppression, rezygnacja z wybudzania głosem - to są konkretne, techniczne odpowiedzi na realne problemy zgłaszane przez użytkowników. I które są realnie odczuwalne.

Maciej Gajewski
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA