REKLAMA

Bot wykrył plany masakry. OpenAI zawiodło i zginęli ludzie

OpenAI przez ponad rok posiadało informacje, które mogły zapobiec strzelaninie. Teraz Sam Altman przeprasza i przyznaje, że firma zignorowała własne systemy bezpieczeństwa.

Sam Altman przeprasza. OpenAI nie poinformowało policji o możliwej tragedii
REKLAMA

W połowie lutego kanadyjską Kolumbią Brytyjską wstrząsnęła strzelanina, w wyniku której zginęło 9 osób, a 27 zostało rannych. Ponad 2 miesiące po tych wydarzeniach głos w sprawie zabrał Sam Altman, który przeprosił za brak reakcji ze strony OpenAI.

REKLAMA

OpenAI wiedziało o planach ataku na kanadyjską szkołę. Ale nie zareagowało

Do tragedii doszło 10 lutego 2026 roku w miejscowości Tumbler Ridge. Sprawczyni, 18-letnia Jesse Van Rootselaar najpierw zabiła dwie osoby w domu, a następnie udała się do pobliskiej szkoły średniej, gdzie otworzyła ogień do uczniów i pracowników. W wyniku ataku zginęło dziewięć osób, a 27 zostało rannych. Jedną z ofiar zdarzenia jest sama Rootselaar, która odebrała sobie życie przed przyjazdem służb na miejsce zdarzenia

Jak ujawnił tydzień później The Wall Street Journal, kilka miesięcy przed strzelaniną konto sprawczyni w ChatGPT zostało oznaczone przez systemy bezpieczeństwa OpenAI. Użytkowniczka opisywała scenariusze przemocy z użyciem broni palnej, co wywołało wewnętrzną dyskusję w firmie. Część pracowników sugerowała powiadomienie organów ścigania, jednak ostatecznie kierownictwo zdecydowało, że aktywność nie spełnia kryteriów "wiarygodnego i bezpośredniego zagrożenia".

Konto nastolatki zostało zablokowane w czerwcu 2025 roku, lecz sprawa nie została zgłoszona kanadyjskim służbom. Sama Rootselaar po zablokowaniu konta utworzyła kolejne, na którym kontynuowała konwersacje na tematy dotyczące broni palnej. Mimo to OpenAI skontaktowało się z policją dopiero po lutowym ataku.

W miniony weekend, dwa i pół miesiąca po ataku, Sam Altman doszedł do wniosku, że słowa "głębokiego żalu" wystosowane przez dział PR to jedynie plaster na krwawiącą ranę. Szef OpenAI przesłał lokalnemu serwisowi Tumbler RidgeLines list z przeprosinami, w którym oficjalnie przyznał, że firma nie poinformowała organów ścigania o koncie użytkowniczki zablokowanym w czerwcu 2025 roku, mimo wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych.

W treści listu Altman wyraził "głęboki żal", a przeprosiny mają na celu uznanie skali szkód i nieodwracalnej straty, jakiej doświadczyła społeczność Tumbler Ridge. Zaznaczył, że żadne słowa nie są w stanie oddać ciężaru tragedii ani jej konsekwencji dla rodzin ofiar.

Szef OpenAI poinformował również, że w ostatnich tygodniach pozostawał w kontakcie z przedstawicielami władz lokalnych i prowincji Kolumbia Brytyjska. Wskazał, że rozmowy dotyczyły zarówno samego przebiegu zdarzeń, jak i dalszych działań mających ograniczyć ryzyko podobnych incydentów.

W liście znalazła się także deklaracja kontynuowania współpracy z rządami oraz służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo publiczne. Altman zapowiedział dalsze zmiany w procedurach firmy, obejmujące m.in. bardziej elastyczne kryteria zgłaszania przypadków potencjalnej przemocy oraz rozwój systemów wykrywania zagrożeń.

Więcej na temat OpenAI:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-27T06:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T06:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T16:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T09:33:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T08:02:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA