REKLAMA

Kosmiczny spektakl dziś nad Polską. Mamy miejsca VIP w skali planety

Wystarczy dziś w nocy spojrzeć w górę, by stać się świadkiem niesamowitego kosmicznego spektaklu. Z wtorku na środę, z 21 na 22 kwietnia, czeka nas maksimum roju Lirydów. W tym roku natura gra z nami w jednej drużynie. Księżyc schowa się za horyzontem dość wcześnie, dając nam perfekcyjnie czarne tło do podziwiania "spadających gwiazd" i widowiskowych bolidów.

Kosmiczny spektakl dziś nad Polską. Mamy miejsca VIP w skali planety
REKLAMA

Lirydy to jeden z pierwszych i najbardziej wyrazistych wiosennych rojów meteorów, który co roku ożywia nocne niebo po miesiącach zimowej posuchy. Kiedy nasza planeta przecina strumień kosmicznych zanieczyszczeń pozostawionych przez wędrującą kometę C/1861 G1 Thatcher, w ziemską atmosferę z ogromną prędkością uderzają drobiny materii.

Efekt to świetlne smugi przecinające mrok. Choć w ciągu godziny możemy spodziewać się około 20 zjawisk, Lirydy słyną z czegoś znacznie bardziej ekscytującego. Rój ten potrafi zaskoczyć obserwatorów wyjątkowo jasnymi i długimi rozbłyskami, tak zwanymi bolidami. To zjawisko jest w stanie na ułamek sekundy rozświetlić całą okolicę, pozostawiając na niebie ślad dymu i gwarantując niezapomniane wrażenia.

REKLAMA

Kiedy najlepiej patrzeć w niebo? W tym roku mamy niesamowite szczęście

Szczyt aktywności roju przypada właśnie na dzisiejszą noc z wtorku na środę. Dla obserwatorów w Polsce najlepszy moment na rozpoczęcie łowów zacznie się tuż po północy, a optymalne warunki nadejdą w godzinach bezpośrednio poprzedzających świt.

Wtedy też radiant roju, czyli pozorny punkt, z którego wydają się wylatywać meteory, znajdzie się najwyżej nad horyzontem. Tegorocznym asem w rękawie miłośników astronomii jest faza Księżyca. Nasz naturalny satelita oświetlony w zaledwie 27 proc., zajdzie już około godziny pierwszej w nocy.

Oznacza to, że przez całą drugą połowę nocy będziemy dysponować nieskazitelnie ciemnym niebem, na którym każdy, nawet najdrobniejszy błysk, będzie doskonale widoczny. Jeśli jednak nagłe chmury pokrzyżują wam plany, nic straconego. Rój będzie sypał iskrami także przez trzy kolejne noce wokół maksimum.

Więcej na Spider's Web:

Gdzie jest radiant i dlaczego smartfon to twój najlepszy przyjaciel

Aby zlokalizować źródło roju, musimy skierować wzrok na gwiazdozbiór Lutni, a dokładniej w okolice jednej z najjaśniejszych gwiazd letniego nieba, czyli Wegi. Będzie ona świecić jasnym, błękitno-białym blaskiem wysoko nad wschodnim horyzontem.

Z pomocą przyjdą tu darmowe aplikacje astronomiczne na smartfony z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości (AR). Wystarczy wycelować telefon w niebo, aby błyskawicznie namierzyć właściwą konstelację i ułatwić sobie nawigację.  Osobiście polecam aplikację stellarium-web.org, któa nie tylko ułatwia obserwację nieba, ale zamienia ją w spaniałą przygodę. 

Co ważne, wpatrywanie się bezpośrednio w sam radiant wcale nie jest dobrą strategią. Znacznie lepsze efekty osiągniecie, odrywając wzrok na około czterdzieści stopni od Wegi.

To mniej więcej odległość równa szerokości czterech zaciśniętych pięści wyciągniętych na długość ramienia. Właśnie w takich obszarach nieba meteory będą miały najdłuższe i najbardziej spektakularne warkocze.

Zostawcie lornetki w domu

Sukces w polowaniu na Lirydy wymaga odpowiedniego podejścia do światła. O ile Księżyc w tym roku łaskawie usuwa się w cień, o tyle miejska łuna z pewnością zrujnuje cały spektakl. Najważniejszym krokiem przed dzisiejszą obserwacją jest ucieczka z dala od sztucznego oświetlenia.

Wybierzcie się za miasto, na ciemną polanę lub wzniesienie z szerokim widokiem na horyzont. Zapomnijcie o lornetkach czy domowych teleskopach, ponieważ te instrumenty drastycznie ograniczają pole widzenia, a spadające gwiazdy mogą przeciąć niebo w każdym kierunku.

REKLAMA

Najlepszym sprzętem astronomicznym będą dziś oczy i ciepłe ubranie.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-21T15:45:29+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T15:03:59+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T14:52:10+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T07:42:54+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA