REKLAMA

Nie śpią, bo słyszą automaty paczkowe. Miasto ma ich gdzieś

Wrocław miał być wzorem na całą Polskę i dowodem na to, że da się uporządkować chaos związany z automatami paczkowymi. Jak wyszło? Przekonują się o tym mieszkańcy skarżący się na odgłosy urządzeń.

automat paczkowy
REKLAMA

O problemie związanym z hałasem robi się w Polsce coraz głośniej. Niestety czasami dochodzi do sporów, które trudno rozwiązać. Czy można założyć, że ten, kto był pierwszy, ma prawo hałasować, mimo że okolica się zmienia? Prostych rozwiązań nie ma, a w takich konfliktach jak rzadko kiedy obie strony mają swoje racje.

Czasami nie potrzeba bardzo głośnego sąsiada, aby odczuć skutki jego obecności. Przekonują się o tym mieszkańcy wrocławskiego bloku. Ich sprawę opisuje portal tuwroclaw.com. Źródłem uciążliwego hałasu są automaty paczkowe stojące nieopodal ich okien.

REKLAMA

Głośne są nie tyle co same maszyny, ale ich użytkownicy

Wzmożony ruch samochodów i kurierów pod samymi oknami, głośna muzyka z podjeżdżających nocą aut, a przede wszystkim trzask zamykanych, blaszanych drzwiczek – wyliczał w rozmowie z serwisem jeden z mieszkańców.

Mieszkańcy zgłosili się do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego oraz wrocławskiego magistratu. Od urzędników usłyszeli, że "możliwości interwencji są w takich przypadkach praktycznie zerowe".

- Mamy wypracowany wrocławski kodeks dobrych praktyk przy wyznaczaniu lokalizacji automatów, posługujemy się nim jednak na terenach miejskich. Zachęcamy operatorów do stosowania się do tych zasad także na gruntach prywatnych, ale nie wszyscy są tym zainteresowani – mówi w rozmowie z tuwroclaw.com Michał Guz z biura prasowego wrocławskiego Urzędu Miejskiego.

No właśnie. Wrocław miał być symbolem walki z chaosem spowodowanym przez automaty paczkowe. Miasto miało uporać się z "wolną amerykanką" i choć w teorii wszystko brzmiało pięknie, to praktyka okazała się zbyt trudna. Co więcej, okazało się, że nawet na terenach miejskich dokument nie ma żadnej mocy prawnej – o czym pisaliśmy w ubiegłym roku.

Operatorzy bronią się mówiąc, że ich maszyny postawione zostały zgodnie ze standardami. I faktycznie może tak być. W tym przypadku większym problemem jest zachowanie samych użytkowników, z czym trudniej walczyć. Niestety bardzo często zapomina się, że wokół nas są też inni.

REKLAMA

Widać - i słychać - to bardzo często. Głośne rozmowy w komunikacji miejskiej. Puszczanie muzyki z głośnika, nie przejmując się, że inni też muszą jej słuchać. Jazda samochodami, które celowo hałasują. Moglibyśmy tak wyliczać bez końca. Nic więc dziwnego, że czasami cierpliwość mieszkańców się kończy. Gorzej, że czasami mają związane ręce.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-16T19:16:34+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T16:04:43+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T15:23:17+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T14:49:38+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T14:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T14:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T13:44:46+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA