Przywiozą ci iPhone'a jak kebaba. Pół godziny i jest u ciebie
Testy zakończyły się powodzeniem – dostawa elektroniki jak żywności się sprawdziła, więc opcja dostępna będzie w całym kraju. Polacy naprawdę polubili kupowanie sprzętów jak kebabów, nawet tych drogich.

W aplikacji Glovo nowa funkcja pojawiła się w listopadzie, ale dowóz elektroniki niczym zamówienie z pizzerii dostępny był w wybranych miastach. Teraz MediaMarkt i Glovo ogłaszają, że ponad 70 sklepów sieci jest dostępnych w modelu q-commerce.
Dostawa możliwa jest w nawet 30 min, a ceny "identyczne jak w sklepach stacjonarnych"
- Z perspektywy strategii omnichannel najważniejsze było dla nas zapewnienie spójnego doświadczenia zakupowego, niezależnie od kanału. Integracja z Glovo pozwala użytkownikom podjąć decyzję zakupową w oparciu o realną dostępność produktu i cenę sklepową, a jednocześnie skraca czas dostawy do absolutnego minimum. Dla klienta oznacza to, że kupuje produkt w tej samej cenie co w sklepie, ale dostaje go nawet w kilkadziesiąt minut z dostawą do domu czy pracy – mówi Marek Dorsz, Dyrektor e-commerce MediaMarkt.pl.
Dostawa obejmuje ponad 70 lokalizacji MediaMarkt w 48 miastach. Podkreślono, że współpraca pokrywa zarówno największe aglomeracje, jak i mniejsze ośrodki miejskie, "co znacząco zwiększa dostępność usługi w skali kraju".
Elektronika jak gorące jedzenie. Co zamawiają Polacy?
Z informacji ujawnionych przez Glovo wynika, że z oferty przeszło 13 tys. produktów na co dzień "dominują akcesoria i produkty pierwszej potrzeby, takie jak papier biurowy, tusze, baterie czy kable, które odpowiadają za wysoką częstotliwość zamówień".
Najwięcej zamówień przypada na piątek i sobotę – te dwa dni generują ponad 30 proc. tygodniowego wolumenu. Szczyt zamówień obserwowany jest między godziną 15:00 a 19:00. Można się więc domyślać, że ktoś być może nawet rozważał wizytę w sklepie, ale uznał, że woli spędzić czas inaczej.
Średnia wartość koszyka wynosi ponad 150 zł, a liczba produktów w zamówieniu utrzymuje się na poziomie 1,4. Dla Glovo to dowód na dominację tzw. "misji ratunkowych", czyli "szybkich zakupów realizowanych w odpowiedzi na konkretną potrzebę".

Niektórzy robią jednak grubsze zakupy. Ze statystyk Glovo wynika, że w ten sposób nabyto nawet laptop o wartości 5 tys. zł. To dotychczasowy rekordzista. Na szybką dostawę decydują się też klienci wybierający sprzęty od Apple – to właśnie tymi produktami zdominowany jest segment premium. Stanowią "istotną część koszyków o najwyższej wartości" – zaznacza Glovo. Czyli iPhone jak kebab czy pizza to nie żart.
Wysokie wyniki generują także laptopy marek MSI, Lenovo i ASUS, szczególnie w segmentach gamingowym i biznesowym. Z kolei produkty marek takich jak HP, Duracell, Hama, SBS czy Fujifilm odpowiadają za wolumen, budując regularność i powtarzalność zakupów. Równolegle rośnie znaczenie kategorii lifestyle i gaming, a w okresach szczytowych, zwłaszcza w grudniu, wyraźnie wzrasta udział produktów prezentowych oraz drobnego AGD – opisuje Glovo.
– Widzimy wyraźnie, że q-commerce przestaje być domeną drobnych zakupów. Klienci są gotowi kupować w tym modelu również produkty premium, co świadczy o rosnącym zaufaniu do jakości dostawy i całego procesu zakupowego. Połączenie produktów wysokowartościowych z codziennymi akcesoriami tworzy zrównoważony model sprzedaży. To właśnie ta komplementarność sprawia, że użytkownicy wracają do platformy zarówno w sytuacjach pilnych, jak i przy planowanych zakupach – dodaje Dawid Ledziński, Dyrektor q-commerce Glovo w Polsce.



















