REKLAMA

Zenbook A14 i Zenbook A16 nadadzą kierunek laptopom. To MacBooki świata Windows

Lokowanie produktu: ASUS

ASUS wprowadza na polski rynek dwa topowe laptopy multimedialne: modele Zenbook A14 oraz Zenbook A16. Z perspektywy użytkownika oba urządzenia to jakościowa przepaść w porównaniu do tego, jak wcześniej działały laptopy Windows.

Zenbook A14 i Zenbook A16 nadadzą kierunek laptopom. To MacBooki świata Windows
REKLAMA

Dla mnie to najważniejsza tegoroczna premiera biznesowych laptopów multimedialnych w ekosystemie Windows. Zenbooki to prestiżowa, niezwykle dopracowana linia sprzętu, która ma rzesze fanów na całym świecie. Laptopy ASUS-a przez lata były wskazywane jako odpowiedniki MacBooków, świetnie nadające się do pracy biurowej, lekkiej pracy twórczej oraz konsumowania multimediów.

Problem polegał na tym, że porównując laptopy Windows do MacBooków, te pierwsze zostawały w tyle pod względem efektywności energetycznej, czasu działania na baterii, prędkości wybudzania, wydajności z dala od kontaktu czy cichości pracy. To wina architektury x86 (klasyczne procesory Intela i AMD) stanowiącej kulę u nogi sprzętów mobilnych.

REKLAMA

Na szczęście w 2024 roku wybuchła rewolucja ARM. To najciekawsze wydarzenie ze świata laptopów ostatniej dekady

Niskonapięciowe układy ARM oferujące długi czas działania oraz wysoką kulturę pracy zaczęły pojawiać się w laptopach biurowych na masową skalę. Jednym z takich modeli był Vivobook S 15 OLED marki ASUS, wyposażony w układ ARM Snapdragon X Elite. Urządzenie okazało się gigantycznym sukcesem, dlatego już w 2025 roku Snapdragon pojawił się w pierwszym Zenbooku – topowej linii ASUS-a. Z miejsca zyskał masę fanów. Ze mną na czele.

Główne zalety układów ARM w laptopach:

  • Wysoka energooszczędność, do 30 godzin działania
  • Pełna wydajność po odłączeniu od gniazdka
  • Wysoka kultura pracy – cisza i temperatury w ryzach
  • Błyskawiczne wybudzanie i wznawianie pracy
  • Układ NPU do obsługi sztucznej inteligencji

Teraz ASUS idzie za ciosem. Nie tylko znacząco ulepsza Zenbooka A14, ale także wprowadza zupełnie nowego Zenbooka A16 z większym ekranem i jeszcze mocniejszym układem ARM Snapdragon X2 Elite Extreme. Jestem przekonany, że A16 stanie się jednym z najlepszych – o ile nie najlepszym – laptopem multimedialnym z Windows w tym roku. Wgryźmy się jednak w szczegóły.

ASUS Zenbook A14 (2026) otrzymał świetne ulepszenia względem poprzednika. Na czele z układem X2 Elite, dzięki któremu niskonapięciowy gaming staje się realny.

ASUS Zenbook A14 (2026)

Nowy ultralekki laptop jest napędzany Snapdragonem X2 Elite. To druga generacja niskonapięciowego układu, z 18 rdzeniami zamiast 12. Z perspektywy użytkownika X2 pozwoli na szybszą pracę na bardzo dużych plikach (aktualna bolączka ARM) oraz przy kilkunastu otwartych aplikacjach jednocześnie. Słowem: multitasking wjeżdża na całego.

Przeskok wydajnościowy w porównaniu do poprzedniej generacji jest naprawdę znaczący. Nowa, 3-milimetrowa architektura oparta o rdzenie Oryon trzeciej generacji zmniejsza starty energii w stosunku do przyrostu mocy, zwłaszcza podczas wielozadaniowości. X2 Elite w Zenbooku A14 jest o 40% szybszy w zadaniach jednordzeniowych i aż 75% szybszy w pracy wielordzeniowej. W ten sposób X2 Elite nawiązuje bezpośrednią walkę z Apple M4 oraz M5.

Z kolei nowy, zintegrowany układ graficzny Adreno X2 oferuje wzrost mocy aż o połowę, przy zachowaniu takiego samego zużycia energii. Zyskają na tym przede wszystkim użytkownicy profesjonalnych aplikacji z natywnymi wersjami ARM, jak Adobe Premiere Pro, DaVinci Resolve, Adobe Photoshop, Adobe Lightroom, Figma czy nawet Blender. Jasne, Zenbooka nie kupuje się z myślą o modelowaniu 3D, ale proste projekty stały się teraz możliwe do realizacji bez chrupania obrazu.

Z perspektywy gier różnice także będą zauważalne. Nowy A14 z wyższym taktowaniem i większą liczbą rdzeni zapewni około 20% więcej klatek w grach, w porównaniu do poprzedniego Zenbooka. Mówimy o rozgrywce na poziomie Wiedźmina 3 ze średnimi ustawieniami graficznymi, z 45 - 55 klatkami. Jak najbardziej wystarczy, aby odstresować się po pracy. Ponadto wiele gier działa teraz stabilniej, dzięki zaktualizowanemu translatorowi Prism, odpowiedzialnemu za "tłumaczenie” ich na architekturę ARM.

ASUS Zenbook A14 (2026) gwarantuje potężny, niemal dwukrotny wzrost wydajności NPU. To nowa kategoria Copilot+ PC. Tłumaczę z marketingowego na polski

ASUS Zenbook A14 (2026)

Snapdragon X2 Elite zapewnia odczuwalne zwiększenie wydajności NPU, czyli układu odpowiedzialnego za operacje sztucznej inteligencji. W porównaniu do modelu z 2025 roku, NPU w X2 Elite zapewnia niemal dwukrotny przyrost mocy obliczeniowej, z 45 do aż 80 TOPS. Dzięki temu Zenbook A14 (2026) poradzi sobie z wieloma modelami oraz agentami AI na urządzeniu, bez wsparcia chmury. Z kolei lokalne AI to najlepsze AI. Jest bezpieczne, osobiste i skrojone pod potrzeby użytkownika.

Dzięki wydajnemu NPU Zenbook A14 to laptop nowej kategorii Copilot+ PC. Z perspektywy użytkownika oznacza to dostęp do wielu narzędzi lokalnego AI wbudowanego w Windows 11. Na przykład Studio Effects rozmywające tło w czasie rzeczywistym, wycinające szum z otoczenia, a nawet korygujące pracę naszych gałek ocznych, abyśmy zawsze patrzyli na rozmówcę podczas wideokonferencji.

Wydajny układ NPU umożliwia też szybkie odszumianie zdjęć w Lightroomie, inteligentne zaznaczanie obiektów w Photoshopie czy śledzenie obiektów klatka po klatce w DaVinci Resolve. Wszystko to niezwykle popularne narzędzia, znacząco ułatwiające pracę twórców, które nie potrzebują wsparcia chmury.

Mocny atut Zenbooka A14 to ekran. Mój MacBook może o takim pomarzyć. Masa została ta sama, co jest wielkim plusem

Już rok temu A14 oferował świetnie skalibrowany 14-calowy panel OLED, z pełnym pokryciem palety DCI-P3. Teraz inżynierowie ASUS-a zwiększyli częstotliwość odświeżania obrazu, z 60 do maksymalnie 120 Hz. Skorzystają na tym między innymi gracze, uruchamiający starsze i mniej wymagające produkcje z wysoką płynnością. Zwiększona została także maksymalna jasność ekranu, z 400 do 600 nitów. Efekt HDR podczas oglądania filmów i seriali na OLED-zie będzie więc jeszcze bardziej imponujący.

Mimo wydajniejszym podzespołów i lepszej matrycy, nowy ASUS Zenbook A14 ma dokładnie taką samą masę, co model sprzed roku: zaledwie 990 gramów. To zasługa Ceraluminum, czyli materiału opracowanego przez inżynierów firmy ASUS, łączącego wytrzymałość metalu z elegancką powierzchnią ceramiki. Jest więc lekko, trwale oraz elegancko. A14 to sprzęt bardzo poręczny, smukły oraz lekki. Prawdziwie mobilna bestia, działająca do 28 godzin na jednym ładowaniu.

Ważne ulepszenie w porównaniu do poprzednika to moduł łączności Bluetooth 6.0, zamiast 5.4. Nowszy standard oferuje lepszą stabilność połączenia i mniejsze opóźnienie dla słuchawek oraz myszek. Czyli coś, co docenią przede wszystkim gracze oraz profesjonalni twórcy.

ASUS Zenbook A14 (2026)

Prawdziwą gwiazdą ASUS-a jest jednak Zenbook A16. Czegoś takiego wcześniej nie było, MacBook Pro jest zagrożony

A16 to pierwszy 16-calowy Zenbook ze Snapdragonem w historii marki. Jednak nie przekątna ekranu, a podzespoły robią największe wrażenie w przypadku tego modelu. ASUS zdecydował się wyposażyć A16 w topowy, najmocniejszy układ ARM w świecie Windowsa na rynku – Snapdragona X2 Elite Extreme. To najcięższa niskonapięciowa artyleria, strzelająca salwą prosto w MacBooki Pro.

Nawiązanie do MBP nie jest przypadkowe. Snapdragon X2 Elite Extreme osiągnął w testach na jednym rdzeniu więcej punktów niż potężny Apple M4 Max. W przypadku wielordzeniowych operacji M4 Max ma niewielką przewagę. Można więc powiedzieć, że oba potężne, wydajne i imponujące układy idą łeb w łeb. To wielkie osiągnięcie, dzięki któremu ASUS Zenbook A16 może być używany jako alternatywne, mobilne urządzenie przez wymagających profesjonalistów.

Co ciekawe, Snapdragon X2 Elite Extreme deklasuje Apple w operacjach NPU. Oznacza to, że w wymagających programach takich jak Photoshop, Lightroom czy DaVinci Resolve Zenbook A16 może działać nawet szybciej niż najmocniejsze MacBooki Pro. Oczywiście mam tu na myśli zadania z wykorzystaniem lokalnej sztucznej inteligencji, bez wykorzystania chmury. W praktyce oznacza to, że twórcy szukający energooszczędnego, ale mocarnego laptopa do pracy w terenie nareszcie nie są skazani na MacOS.

 class="wp-image-5737549"
ASUS Zenbook A16 (2026)

ASUS Zenbook A16 różni się od A14 nie tylko przekątną ekranu. To laptop dopasowany do profesjonalistów i twórców.

Panel OLED 3K z częstotliwością odświeżania na poziomie 120 Hz to wysoki standard. Filmy, gry i seriale będą na nim świetnie wyglądać, a złożone programy z bogatym interfejsem zachowają czytelność. Mnie jednak najbardziej imponuje wysoka jasność na poziomie aż 1100 nitów. OLED-y co do zasady są ciemnymi ekranami, ale ASUS pokazuje, że wcale nie musi tak być. Graficy, kinomani oraz montażyści na pewno skorzystają z wysokiej jasności.

Inżynierom ASUS-a należą się brawa za ekstremalne odchudzenie urządzenia. Ta 16-calowa bestia ma masę wynoszącą zaledwie 1,2 kg. Imponujący wynik. Zwłaszcza biorąc pod uwagę aż sześć głośników osadzonych pod obudową z Ceraluminum. Zwiastun trzeciej Diuny musi na tym laptopie brzmieć epicko.

Istotna różnica względem mniejszego modelu A14 to szyna 192-bit o przepustowości 228 GB/s, gwarantująca ekstremalnie szybką pamięć. Do tego Zenbook A16 obsługuje do 48 GB RAM, co docenią oraz wykorzystają profesjonaliści. To właśnie z myślą o nich laptop jest w stanie pobierać więcej prądu (nawet 82W), oferując w zamian moc zbliżoną do stacji roboczej. W efekcie Zenbook A16 działa do 21 godzin na jednym ładowaniu, co stanowi dużą zaletę wydajnego laptopa.

ASUS Zenbook A16 (2026)

Gdyby takie laptopy istniały kilka lat temu, nie przeszedłbym do sadu. Zenbooki A14 i A16 będą punktem odniesienia.

Wiele godzin na jednym ładowaniu. Duża wydajność. Błyskawiczne działanie. Lekkość i cisza. Tego wszystkiego latami brakowało mi w świecie laptopów Windows. Dlatego z takimi emocjami wczytuję się w specyfikację nowych Zenbooków na 2026 rok. Ta seria już rok temu kompletnie pozamiatała, pokazując całemu rynkowi: przyszłość smukłych ultrabooków to ARM. Teraz ASUS idzie za ciosem i podkręca w zasadzie wszystko: ekran, moc, łączność, czas pracy.

Podobna mi się też, że nowe Zenbooki wykorzystają potencjał AI w sposób realny, a nie tylko marketingowy. Photoshop, Lightroom, DaVinci – praca w tych programach będzie drastycznie szybsza dzięki nowym, niemal dwukrotnie mocniejszym układom NPU w układach Snapdragon X2 Elite. Realnie wykorzysta to masa osób, ze mną włącznie. Pracując na swoim MBA, mogę zaparzyć herbatę podczas odszumiania fotografii. Na Zenbooku z X2 będzie to zaledwie chwila.

Szczerze, nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłem tak podekscytowany biurowymi laptopami z Windows. Nie mogę się doczekać, kiedy nowe Zenbooki trafią do nas na testy. Podpisane, użytkownik MacBooka.

------

Warto dodać, że oba debiutujące na polskim rynku laptopy kwalifikują się do promocji ASUS Perfect Warranty. To dodatkowa, bezpłatna ochrona urządzeń przed wypadkami wykraczającymi poza standardową gwarancję. Upadek? Zalanie? Przepięcie elektryczne? Dzięki temu programowi nie musimy się o to obawiać. Wystarczy tylko zarejestrować kupionego laptopa na stronie ASUS Perfect Warranty, gdzie znajdziecie więcej szczegółów dotyczących dodatkowej ochrony.

Nasze testy sprzętów ASUS:

REKLAMA
Lokowanie produktu: ASUS
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-30T10:19:10+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T09:54:04+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T06:15:14+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T06:11:29+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T06:10:20+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T06:09:05+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T16:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T16:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T16:00:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA