PKP Intercity naprawi wagony. Wyśpisz się w podróży.
PKP Intercity szykuje ważny remont, ale jest też niezbyt dobra wiadomość. Miejsc do spania aż tak wiele nie przybędzie.

O planach PKP Intercity względem wagonów sypialnych donosi Rynek Kolejowy, bazując na odpowiedzi na poselską interpelację, która została udzielona przez wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka.
Z dokumentu dowiadujemy się, że PKP Intercity planuje skierować do naprawy głównej łącznie 44 wagony sypialne. Niestety, jest też zła wiadomość. Narodowy przewoźnik nie zamierza kupować nowych wagonów ani szukać okazji na rynku wtórnym.
Już w ubiegłym roku PKP Intercity zdradzało, że plany rozwoju oferty pociągów sypialnych opiera o zakup nowych wagonów w ramach zamówienia na 300 pojazdów z FPS w Poznaniu. "To będzie co najmniej 26 wagonów dzienno-nocnych" – wyjaśniało PKP Intercity. Ostatnio dowiedzieliśmy, że na te wagony przyjdzie nam dłużej poczekać.
Dlaczego PKP Intercity nie kwapi się z takimi zakupami?
- W Polsce - biorąc pod uwagę, że czasy jazdy się skracają - relacji pociągami nocnymi jest coraz mniej. Generalnie największe zapotrzebowanie na te wagony jest w komunikacji międzynarodowej. Planujemy oczywiście rozbudowę oferty międzynarodowej w kolejnych latach – tłumaczył wcześniej w rozmowie z PAP szef przewoźnika, Janusz Malinowski.
Wagony sypialne potrzebne są do wyjazdów do innych państw. Tu PKP Intercity ma ambitne plany – latem na tory wyjedzie więcej pociągów do Chorwacji niż miało to miejsce w 2025 r. Ministerstwo Infrastruktury niedawno zapowiedziało, że oferta pociągów PKP Intercity do Niemiec nie tylko się powiększy, ale też wyjdzie poza klasyczne relacje Warszawa-Berlin.
Tylko czy na pewno nie byłoby chętnych na nocne podróżowanie po Polsce? Faktycznie czasami przewoźnik musi się nagimnastykować i sztucznie wydłużać trasę, aby nie budzić podróżnych bladym świtem.
Jak zauważa jednak na łamach Rynku Kolejowego Jakub Rösler, "ciągle wiele średnich miast czy wybranych rejonów kraju nie ma możliwości dogodnego dojazdu do Warszawy w porze rannej, załatwienia spraw i popołudniowego/wieczornego powrotu". Tę lukę mogłyby wypełnić właśnie nocne pociągi. Przewoźnik widzi to jednak inaczej i skupia się pod tym względem na międzynarodowych relacjach.



















