REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. ciekawostki

Bohaterzy Ukrainy to nie tylko mężczyźni w mundurach, ale i kobiety na TikToku

Bohaterzy Ukrainy to nie tylko ludzie z karabinami na pierwszej linii frontu, lekarze w piwnicach szpitali czy ludzie wspierający organizacje humanitarne i transport migrantów. Jednym z ważnych frontów wojny z Rosją są social media i influencerki, które wykorzystują swe zasięgi, by dotrzeć do jak największej liczby ludzi

Marta Vasyuta. Wojna w Ukrainie na TikToku
REKLAMA

Pomimo że TikTok pod wieloma względami cieszy się wątpliwą sławą, dla zachodniego świata jest on jednym ze źródeł informacji o tym, co dzieje się na terytorium Ukrainy. Mówiąc o TikToku w tym kontekście, nie można przemilczeć tzw. ruskich trolli i szeroko pojętej rosyjskiej propagandy. Jednak w zdecydowanej większości treści o napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, to właśnie ukraińscy twórcy docierają do mas i pokazują prawdziwe oblicze wojny. Jednym z takich twórców jest 20-letnia Marta Vasyuta.

REKLAMA

Marta to 20-letnia Ukrainka, która w dniu inwazji na Ukrainę przebywała w Wielkiej Brytanii u swoich znajomych. Tak jak wiele osób w jej wieku, Marta posiada konto na TikToku, na którym jeszcze 23 lutego miała "zaledwie" kilkaset obserwujących na TikToku.

W noc agresji Rosji na Ukrainę natychmiast po otrzymaniu informacji o rozpoczęciu wojny, Marta zaczęła przeglądać ukraińskojęzyczne kanały i media społecznościowe - w tym popularny w Ukrainie Telegram. Vasyuta zaczęła wrzucać na TikToka filmiki przedstawiające zarówno skalę agresji rosyjskiej jak i dramat ukraińskiego narodu. W ciągu jednej nocy filmiki i inne treści udostępnione przez Martę zyskały 9 milionów wyświetleń przez użytkowników TikToka z całego świata.

Chcę, aby ludzie zrozumieli, że Ukraina to nie tylko problem Ukraińców, to problem dotyczący nas wszystkich

W rozmowie z BBC Marta przyznaje, że choć przed udostępnieniem treści szerszego gronu użytkowników zawsze je analizuje, wiele z treści udostępnianych na ukraińskich kanałach jest mylnych. Przede wszystkim problemem są ujęcia nagrane w 2014, które pokazując ulice ukraińskich miast i wypowiedzi mówione w języku ukraińskim, dają osobom niezaznajomionym z sytuacją mylne wrażenie, jakoby były one aktualne. Jednocześnie Ukrainka otwarcie przyznaje i podkreśla, że nie jest ekspertką w zakresie weryfikacji przekazywanych treści.

REKLAMA

TikTok nie jest jedynie zabawką dla młodych, gdyż jego wpływ na młodych odbiorców został doceniony również przez prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego. W zeszłym tygodniu Reuters informował o apelu prezydenta do "TikTokerów" by wzięli udział w wojnie, na froncie informacji i dezinformacji.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA