Gry

Nintendo Switch Pro może otrzymać ekran Mini-LED. Jakie są jego zalety i co zyskaliby gracze?

Nintendo odwiedziło w ostatnim czasie tajwańskiego producenta paneli Innolux Corporation. Współpraca obu przedsiębiorstw może doprowadzić do instalacji nowoczesnych ekranów Mini-LED w konsolach Nintendo Switch Pro. Co to oznacza dla graczy?

Gdy jesteśmy w przededniu premiery konsol PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S, łatwo zapomnieć o Nintendo. Tymczasem Japończycy również pracują nad nowym hardware’em. Premiera ulepszonego modelu Switcha - potocznie nazywanego Nintendo Switch Pro - jest wyłącznie kwestią czasu. Wielkie N bada możliwości oraz rozmawia z potencjalnymi producentami podzespołów. Jednym z nich może być tajwańskie Innolux Corporation (producent paneli LCD dla Philipsa).

Innolux Corporation ma rzekomo produkować dla Nintendo ekrany Mini-LED.

Mini-LED to nowoczesna technologia paneli, która dopiero znajduje swoje masowe zastosowanie. Matryce tego typu mają się wyróżniać jakością na tle ekranów LCD, jednocześnie kosztując mniej niż drogie ekrany OLED. Głównym obszarem jakościowej zmiany ma być podświetlenie pikseli, znacznie bardziej precyzyjne, dokładne i jednostkowe niż w przypadku tańszych ekranów LCD.

Ekrany LCD charakteryzują się zaledwie kilkunastoma strefami podświetlenia (local dimming), „wylewającymi się“ na ościenne piksele. Cierpi na tym kontrast, czerń oraz odwzorowanie barw. Drogie OLED-y oferują z kolei indywidualne podświetlenie każdego piksela, z możliwością jego pełnego wyłączenia. W ten sposób powstają naprawdę czarne czernie, a także zachowany zostaje niezwykle wysoki kontrast.

Mini-LED znajduje się gdzieś pomiędzy ekranami LCD i OLED. Matryce tego typu nie oferują co prawda indywidualnego podświetlenia z dokładnością co do piksela, ale nie ograniczają się także do kilkunastu stref rozjaśnienia. Takich stref w ekranach Mini-LED jest od kilkuset do kilku tysięcy. Co za tym idzie, odczuwalnie zyskuje na tym kontrast oraz siła czerni. Mimo tego ekrany Mini-LED to wciąż ekrany LCD, niezależnie od marketingowej nowomowy ich producentów.

Nintendo Switch Pro z ekranem Mini-LED mógłby zyskać w trzech fundamentalnych obszarach.

Po pierwsze, ulepszeniu uległaby konsolowa czerń, której na ten moment zdecydowanie bliżej rozczarowującej szarości. Po drugie, wzmocniony zostałby kontrast. Po trzecie, bardziej precyzyjne przyciemnianie i rozjaśnianie diodami pozwalałoby zaoszczędzić nieco energii. Powstały w ten sposób zapas mógłby zostać wykorzystany na dwa sposoby: albo wydłużając czas pracy na jednym ładowaniu akumulatora, albo zwiększając maksymalną jasność ekranu.

Osobiście wolałbym wariant numer dwa. Uwielbiam moje Switche i zawsze zabieram je ze sobą w podróż. Niestety, plenerowa rozgrywka podczas wysokiego nasłonecznienia jest niemal niemożliwa. Wszystko przez niską ogólną jasność samego wyświetlacza LCD. Tutaj potrzebna jest zmiana i to natychmiast. Możliwość grania na Switchu Pro w pełnym świetle byłaby jednym z argumentów przemawiających za zakupami.

Inne ulepszenia, jakie marzą mi się w kontekście Nintendo Switcha Pro, to wsparcie bezprzewodowych słuchawek (bez dodatkowych adapterów), szybsza praca cyfrowego eShopu, większa bazowa pojemność na gry wideo, pojemniejszy akumulator, większa przekątna ekranu, wsparcie HDR oraz wykorzystanie technologii DSLL 2.0, umożliwiające uruchamianie gier w 4K podczas stacjonarnej rozgrywki.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst