Oprogramowanie  / News

Już niedługo pojedziemy bez plastikowego prawa jazdy. Wystarczy aplikacja

Resort cyfryzacji przyspiesza prace nad mPrawemJazdy. Zamiast plastiku wystarczy aplikacja. Jej testy na Androida właśnie się zaczynają. Na razie tylko dla wybranej grupy dziennikarzy i specjalistów. Ale już w piątek do Sejmu trafi nowelizacja prawa, która zniesie obowiązek wożenia ze sobą prawka.

- Wiemy, że elektroniczne prawo jazdy jest chyba najbardziej oczekiwaną funkcjonalnością w aplikacji mObywatel - mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. - Chcieliśmy, by ta opcja pojawiła się szybciej, ale najpierw na przeszkodzie stanęły nam wybory, a potem pandemia, ale teraz wreszcie prace przyspieszają i zaczynamy testować tę funkcję - dodaje Zagórski.

W ustawie o ruchu drogowym wciąż jest obowiązek posiadania przy sobie plastikowego prawka. Nowelizację, która ten dosyć archaiczny obowiązek znosi przygotowano już kilka miesięcy temu. Wreszcie w piątek ma trafić ona pod obrady sejmowe. A w niej będzie nie tylko furtka dla mobilnego prawa jazdy, ale co ważne pojawi się po prostu zniesienie obowiązku wożenia ze sobą wszędzie fizycznego.

Testy na początek tylko na Androidzie

Wersja na telefony z systemem iOS pojawi się w drugiej kolejności. Ale jak zapewnia resort cyfryzacji, testy na iPhone’ach powinny się zacząć jeszcze latem tego roku. - Zapewne ze startem całego projektu przed wakacjami nam się nie uda, ale jesteśmy już na ostatniej prostej - mówi Zagórski.

Nowe prawo jazdy przez smartfona ma być częścią rządowej aplikacji mObywatel. Obecnie umożliwia ona korzystanie z takich dokumentów jak dowód osobisty, legitymacje szkolne i studenckie. Jest w niej także opcja mPojazd, czyli odzwierciedlenie dowodu rejestracyjnego samochodu oraz potwierdzenie wykupienia obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC.

mobywatel mdokumenty mpojazd profil zaufany

I właśnie prawka w mObywatelu najbardziej brakuje. Elektroniczne prawo jazdy ma działać na podobnej zasadzie, jak obecnie dowód rejestracyjny, który kierowcy mogą już dodawać do aplikacji mObywatel. Po nowelizacji prawa kierowca, jeżeli jego auto jest zarejestrowane na niego, nie będzie musiał mieć przy sobie nawet aplikacji mObywatel z dodanym dokumentem, bo policja ma dostęp do baz danych online i samodzielnie może sprawdzić uprawnienia kierowcy.

Punkty karne przez smartfona

Ale zdaniem szefa resortu cyfryzacji, pobranie mObywatela z mobilnym prawem jazdy będzie i tak przydatne. -Usługa pozwala pokazać punkty karne, a to dodatkowy bonus, który dla posiadaczy aplikacji może być bardzo przydatny - mówi minister Zagórski. Co więcej appka ma przypomnieć o zbliżającym się badaniu technicznym czy terminie polisy OC.

Co ważne, w aplikacji będzie być może inne zdjęcie kierowcy pojazdu niż to, które widnieje w prawie jazdy. Będzie ono automatycznie zaciągane z rejestru dowodów osobistych.

Miliony chętnych na e-administrację

Resort cyfryzacji liczy, że nowa funkcja jeszcze bardziej zachęci nas do tego, by przenosić się do e-administracji. I może mieć sporo racji. Obecnie działa już ponad 7 mln Profili Zaufanych, które są furtką do e-uslug. To ogromny skok, bo dwa lata temu PZ było milion, rok temu 4 mln, a w lutym 5 mln. Jak widać, gdy pojawiła się szansa by Profile zakładać wygodnie za pośrednictwem banków, zaoferowano konkretne państwowe usługi, które można dzięki nim załatwić, a gdy potem jeszcze pojawił się lockdown, masowo zaczęliśmy używać e-administracji.

Sama aplikacja mObywatel nie jest jeszcze aż tak popularna. Pobrano ją 1,2 mln razy ale aktywnie korzysta z niej 723 tys. osób. mPrawoJazdy może do niej zachęcić nowych użytkowników.

Testy mPrawaJazdy maja być zamknięte i tylko wyrani użytkonicy mają na razie skorzystać z tej opcji. Oczywiście my ją dokładnie weźmiemy pod lupę i damy znać czy warto plastik zamienić na aplikację.


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst