Tech  / Artykuł

Motorola Razr 2 zadebiutuje we wrześniu. Oto wszystko, co wiemy o niej przed premierą

Pierwsza Motorola Razr wywołała ogromny szum w świecie nowych technologii, ale uczciwie mówiąc – nie była udanym telefonem. Teraz Motorola szykuje drugą generację „składaka”. Oto wszystko, co wiemy o Motoroli Razr 2.

Nawet najbardziej oddany fan Motoroli i nawet najbardziej podatny na nostalgię konsument nie może zaprzeczyć, że Motorola Razr nie odniosła spektakularnego sukcesu.

Motorola co prawda od początku mówiła, że Razr będzie niejako „edycją limitowaną”, więc nikt nie liczył na dużą sprzedaż. Ta jednak z pewnością byłaby o wiele wyższa, gdyby Razr był choć odrobinę bardziej… współczesnym telefonem.

O ile bowiem składany ekran i retro–innowacyjna konstrukcja robiły wrażenie, tak specyfikacja kazała raczej unieść brew w geście niedowierzania.

Motorola-razr-2020-opinie-37

Snapdragon 710, 6 GB RAM–u, 128 GB miejsca na dane, akumulator o pojemności zaledwie 2510 mAh i pojedynczy aparat o rozdzielczości 16 Mpix – to nie jest specyfikacja telefonu kosztującego ponad 6000 zł, choćby nie wiem jak innowacyjna była jego konstrukcja. Nic dziwnego, że Motorola już na starcie przegrała z Samsungiem Galaxy Z Flip.

Tym niemniej ten cudownie dziwaczny telefon ma grono swoich zagorzałych fanów, a też kilka rzeczy robi fenomenalnie, może nawet lepiej od Z Flipa. Przede wszystkim ma bardzo użyteczny zewnętrzny ekran, który stał się jeszcze bardziej użyteczny wraz z aktualizacją do Androida 10. Bez dwóch zdań jest też najlepiej wyglądającym „składakiem”, będąc duchowym spadkobiercą kultowej Motoroli Razr z klapką.

Nowy Razr okazał się na tyle interesującym urządzeniem, iż Motorola zdecydowała się na wypuszczenie w świat nowej wersji.

Tę zobaczymy już niebawem i wiemy o niej całkiem sporo.

Motorola Razr 2 – co o niej wiemy?

Oficjalnie znamy tylko datę premiery. Dyrektor zarządzający Motoroli w Afryce, Thibault Dousson ujawnił, że nowy telefon zobaczymy już we wrześniu.

Mam tylko nadzieję, że tym razem Motorola stanie na wysokości zadania i od premiery do sklepowego debiutu nie miną długie miesiące, jak było w przypadku ubiegłorocznej Motoroli Razr.

Co nieco wiemy też o specyfikacji urządzenia. Zamiast słabawego Snapdragona 710 znajdziemy w nim całkiem wydajny układ Snapdragon 765, co wskazuje również na to, iż nowy Razr będzie obsługiwał sieć 5G. Oprócz tego na pokładzie ma się znaleźć miejsce dla 8 GB RAM–u i 256 GB miejsca na dane.

Raczej nie spodziewam się, by Motorola Razr 2 znacząco różniła się wizualnie od poprzedniej wersji, bo w końcu mówimy o ikonicznym designie, przez który wielu klientów w ogóle się zainteresowało tym produktem.

Wieść niesie jednak, iż w podobnej obudowie zobaczymy znacznie większy ekran. Wyświetlacz Motoroli Razr 2 ma mieć 6,7” przekątnej. Ciekawe, czy oznacza to zwieszenie gabarytów urządzenia, czy może znaczące uszczuplenie grubawych ramek i podbródka. Zwiększeniu ma ulec także zewnętrzny wyświetlacz, choć tu nie mamy jeszcze żadnych konkretów.

Motorola Razr 2 – co chcielibyśmy zobaczyć?

Lista potwierdzonych informacji odnośnie nowej Motoroli jest dość krótka, więc zostaje sporo miejsca na spekulacje i życzenia.

Spekulować można o oczywistościach. Motorola Razr 2 na pewno będzie miała nieco większy akumulator od poprzedniczki i z pewnością udoskonalona zostanie technologia, w jakiej wykonany jest ekran; może tym razem nie będzie się go dało wcisnąć paznokciem.

Mogę też pokusić się o spekulację, iż Razr 2 będzie potrafił znacznie więcej od strony software’owej. Motorola wraz z premierą smartfona Motorola Edge/Edge+ pokazała nową wersję swojej nakładki, My UX, która daje projektantom pełną wolność, jeśli chodzi o dostosowanie funkcji systemu do nietypowej konstrukcji urządzenia (tak, jak ma to miejsce w Motoroli Edge).

Motorola razr 2020

Życzyłbym sobie natomiast, by Motorola Razr 2 miała lepszy aparat. Może to być jeden sensor, wcale nie musi być ich kilka – ale niech to będzie porządny układ, a nie kilkuletni sensor Sony. Z pewnością Motorola wymieni przestarzały sensor na nowy, jednak życzyłbym sobie, by był to naprawdę dobry aparat. Taki, który byłby godny ceny urządzenia.

Największym wrogiem Motoroli Razr była jednak jej cena, zupełnie nieprzystająca do możliwości. Motorola mogła się zasłaniać nietypowym rozwiązaniem projektowym, dopóki Samsung mnie pokazał, że można upchnąć o wiele lepsze podzespoły w podobnej konstrukcji za znacznie mniej pieniędzy. Można więc sobie życzyć, żeby Motorola Razr 2 była choć odrobinę tańsza. A najlepiej, żeby kosztowała tyle, co Galaxy Z Flip, by przynajmniej cenowo zrównać się ze swoim rywalem.

Na ile te oczekiwania i spekulacje znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości – przekonamy się dopiero we wrześniu.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst