Tech  / Lokowanie produktu

Przyszłość pracy to praca zdalna. Coraz więcej ludzi zamienia owocowe czwartki w korporacji na pracę w domu

Kto pracuje w biurze, w określonych godzinach – ręka do góry. Większość? Tak myślałem. To jednak może się wkrótce zmienić. Przyszłością pracy jest praca zdalna.

Łatwość dostępu do szybkiego internetu i zmiana charakteru wielu zawodów na bardziej cyfrowy sprawiła, iż praca stacjonarna, w sztywnych godzinach, ma coraz mniej sensu.

Model wywodzący się z czasów rewolucji przemysłowej jak najbardziej pasował do wymaganego ówcześnie stylu pracy: fabryka ruszała o 7:00/9:00 a pracownicy mieli w ciągu 8-10 godzin wyprodukować określoną ilość towaru. Taki styl pracy sprawdzał się na tyle dobrze w fabrykach, iż przeszedł za nami do niemal wszystkich innych dziedzin, w tym również do pracy biurowej.

Sęk w tym, że wysiadywanie określonej liczby godzin we współczesnej pracy umysłowej jest kompletnie pozbawione sensu. Często zdarza się bowiem, że zadania na dany dzień wykonamy w dwie godziny. Czasem z kolei rozwiązanie skomplikowanego problemu lub przygotowanie angażującego projektu może zajmować po kilkanaście godzin dziennie, przez wiele dni.

W dobie cyfryzacji coraz częściej nie ma też żadnej potrzeby, by pracownik przebywał fizycznie w biurze. Bo skoro wszystkie używane przez niego narzędzia znajdują się na komputerze, to czy naprawdę ma znaczenie miejsce, w którym ów komputer się znajduje? Coraz częściej: nie ma.

Praca zdalna z roku na rok staje się coraz bardziej popularna.

Ok, analitycy przestrzelili z założeniem, że w 2020 r. 50 proc. siły roboczej w krajach rozwiniętych będzie pracować zdalnie. Póki co, według danych udostępnionych przez Owl Labs, 44 proc. pracodawców w ogóle nie dopuszcza do siebie możliwości pracy zdalnej.

56 proc. jednak nie tylko na to pozwala, ale wręcz do tego zachęca. Te same dane potwierdzają, że ponad połowa wszystkich pracowników pracuje z domu przynajmniej raz w tygodniu, zaś wg raportu Upwork, do 2028 r. aż 73 proc. wszystkich firm będzie miało pracowników zdalnych.

Praca zdalna rozwija się najwolniej w środowiskach korporacyjnych. Takich o ugruntowanej strukturze, gdzie istotną częścią kultury pracy jest kooperacja z innymi pracownikami, spotkania, telekonferencje, etc. Według raportu Owl Labs, małe firmy zatrudniają pracowników zdalnych dwukrotnie chętniej od dużych podmiotów, choć wiele zależy tu również od konkretnego działu: więcej pracowników zdalnych znajdziemy w działach sprzedaży i marketingu niż w działach IT i finansów.

Już 16 proc. firm na świecie zatrudnia wyłącznie pracowników zdalnych (do tej grupy należy m.in. Spider’s Web), a aż 18 proc. pracowników objętych badaniem Owl Labs pracuje zdalnie na pełen etat.

Dodajmy, że cały czas mówimy o pracownikach etatowych, zatrudnionych u kogoś. A przecież obok tego wyrasta coraz potężniejszy rynek freelancerów; ludzi pracujących na własny rachunek, oferujących swoje doświadczenie i umiejętności innym podmiotom na zasadzie współpracy, nie stałego zatrudnienia.

Według raportu Useme.eu, w samej Polsce w 2019 r. było ponad pół miliona freelancerów. To rynek wart aż 9,4 mld zł, potężna grupa ludzi, świadczących usługi w tzw. „wolnych zawodach”.

Korzyści pracy zdalnej przewyższają minusy.

Ankietę między pracującymi zdalnie przeprowadziła firma FlexJobs i jej wyniki mówią same za siebie.

Aż 75 proc. ankietowanych ceni sobie pracę zdalną, gdyż jest w niej mniej rozpraszaczy. To oczywiście nie będzie pasować do każdego – nie sądzę, żeby świeżo upieczony rodzic na przykład powiedział, że jest w stanie lepiej skupić się w domu niż w pracy. Pozostaje jednak faktem, że dla większości pracowników to właśnie jest koronny argument za pracą zdalną.

Tuż obok redukcji stresu. Aż 86 proc. badanych potwierdza, że pracując zdalnie odczuwa mniejszy stres niż w pracy stacjonarnej.

Praca zdalna to nie tylko korzyści dla pracowników, ale także dla pracodawcy. Z badań FlexJobs wynika bowiem, że aż 76 proc. pracowników jest bardziej skłonnych pozostać w obecnej pracy, jeśli nie będą musieli pracować w sztywnych ramach godzinowych.

Ponad 69 proc. ankietowanych, zwłaszcza millenialsów, otwarcie mówi też, że woli elastyczne godziny pracy i pracę zdalną od firmowych benefitów i „owocowych czwartków”.

Oczywiście praca zdalna to też odciążenie kosztowe dla pracodawcy. Firmy pozbawione biur nie muszą płacić drogich najmów, utrzymywać służbowej floty czy zwracać pracownikom za dojazdy.

Według raportu State of Telecommuting, w 2015 r. w samych tylko Stanach Zjednoczonych praca zdalna oszczędziła 44 mld dol. Pracodawcom, nie mówiąc o redukcji gazów cieplarnianych na skalę zbliżoną do zdjęcia z dróg 600 tys. aut. To robi wrażenie.

Praca zdalna wymaga odpowiednich narzędzi.

Thinkpad X1 Extreme gen 2 opinie

Sam pracuję zdalnie już szósty rok. Nie wyobrażam sobie pracować inaczej, ale mam też świadomość, że praca zdalna wymaga odpowiedniego sprzętu. Zwłaszcza taka, gdzie oprócz godzin spędzanych w domu dochodzą godziny spędzane w delegacjach, czy na okazjonalnych wizytach w biurze.

Oczywiście dobór sprzętu zależy od rodzaju wykonywanej pracy czy świadczonych usług. Innego sprzętu będzie potrzebowała wirtualna asystentka czy pracujący zdalnie księgowy, a innego fotografka, grafik komputerowy czy programista.

Niezależnie od branży, umówić możemy się co do jednego – we współczesnym środowisku pracy jedynym typem komputera, na jaki powinniśmy patrzeć, jest laptop. A skoro tak, to warto przyjrzeć się ofercie kultowej marki, która od lat stanowi technologiczne zaplecze tysięcy firm na całym świecie – Lenovo Thinkpad.

Jaki laptop do pracy zdalnej wybrać – do pracy biurowej ThinkBook 13s.

Seria ThinkBook jest wprost stworzona do pracy zdalnej. W ofercie Lenovo znajdziemy co prawda mocniejsze i bardziej wytrzymałe Thinkpady, ale będą one też o wiele droższe, jak również pamiętajmy, że nie każdy będzie potrzebował takiego sprzętu. Nie każdy zabiera swój komputer w dalekie podróże, a też nie do każdej pracy wymagana jest potężna moc obliczeniowa.

Do pracy biurowej, skupiającej się dookoła przeglądarki, pakietu Office i wprowadzania danych, naprawdę nie trzeba wiele. Lenovo ThinkBook 13s ma wszystko to, co naprawdę niezbędne.

Lenovo ThinkBook 13s opinie

Przede wszystkim, w cenie raptem 3699 zł możemy nabyć wariant „do większości zdań” – z procesorem Intel Core i5-8265U, 8 GB RAM-u i 256 GB SSD. Za 250 zł więcej można dostać wariant z 16 GB RAM, przydatny dla tych, których ulubioną przeglądarką jest Google Chrome.

Konstrukcja jest znakomicie chłodzona i bardzo cicha. W typowej pracy biurowej Lenovo ThinkBook 13s pracuje niemal bezgłośnie.

Niemniej istotne są świetne urządzenia wskazujące – gładzik i klawiatura. Klawiatura tylko w nieznacznym stopniu ustępuje droższym ThinkPadom, które zasłużenie dzierżą tytuł najlepszych współczesnych maszyn do pisania.

Lenovo ThinkBook 13s opinie

W końcu mamy też bardzo przydatne rozwiązanie ThinkShutter – osłonę kamery internetowej, pozwalającą zakryć urządzenie gdy nie prowadzimy wideorozmów. Mała rzecz, która może mieć ogromny wpływ na bezpieczeństwo naszej pracy, podobnie jak czytnik linii papilarnych zintegrowany z przyciskiem zasilania, chroniący dostępu do naszego komputera.

Pracę w domu uprzyjemnią też głośniki Harmana, na których wysłuchamy wideokonferencji albo puścimy sobie ulubioną playlistę w tle.

Lenovo ThinkBook 13s opinie

13-calowy Lenovo ThinkBook 13s sprawdzi się zarówno w domu, jak i w podróży. Na jednym ładowaniu może pracować przez 9 godzin. Dla tych zaś, którzy ponad mobilność przedkładają powierzchnię roboczą, są też modele z większymi ekranami: ThinkBook 14 i ThinkBook 15.

Jaki laptop do pracy zdalnej wybrać – do poważnych zdań ThinkPad X1 Extreme gen. 2

ThinkPad X1 Extreme drugiej generacji to jeden z najlepszych laptopów z Windowsem 10, jaki można kupić. Tak po prostu.

Nie ma zadania, któremu ten laptop by nie podołał. Nie ma warunków, w których nie mógłby pracować.

Thinkpad X1 Extreme gen 2 opinie

W spełniającej wojskowe normy wytrzymałości obudowie drzemią potężne podzespoły: Thinkpada X1 Extreme gen. 2 można skonfigurować nawet z procesorem Intel Core i9, 64 GB RAM-u i nawet 4 TB miejsca na dane. Do tego dochodzi wydajny układ graficzny Nvidia GeForce GTX 1650.

Thinkpad X1 Extreme gen 2 opinie

Oprócz potężnych podzespołów istotny jest także ekran i tutaj Thinkpad X1 Extreme gen. 2 również ma się czym pochwalić. Do wyboru mamy nie dotykowy ekran IPS lub dotykowy panel OLED. Obydwa o rozdzielczości 4K, obydwa znakomicie nadające się do pracy z kolorem, co czyni ten konkretny laptop Lenovo doskonałym wyborem dla fotografów, filmowców, grafików i projektantów.

Lenovo Thinkpad X1 Extreme

Dodajmy do tego rewelacyjną, odporną na zachlapania klawiaturę, kapitalny gładzik i dobry czas pracy z dala od gniazdka, i mamy przenośny komputer do wszystkiego. Oczywiście kosztuje on też sporo pieniędzy (od 10 tys. zł. wzwyż), ale pamiętajmy, że jest to maszyna do pracy. Zarobi na siebie, a wyższy koszt zakupu momentalnie się zwróci, gdy będziemy mogli pracować szybciej i efektywniej.

*Materiał powstał we współpracy z marką Lenovo

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst