Gry  / Artykuł

Baldur’s Gate 3 na filmie z rozgrywką! To będzie hardkorowy cRPG - twórca gry padł przy pierwszej walce

Jeśli macie godzinę wolnego, możecie już zobaczyć jak Baldur’s Gate 3 prezentuje się w akcji. Tytuł od Larian Studios czerpie garściami z Divinity: Original Sin II. Oznacza to, że dostaniemy w nasze ręce naprawdę hardcorowe cRPG. Co nie każdemu może się podobać.

Divinity: Original Sin II idzie pod prąd współczesnym trendom gatunku cRPG. Jest trudne. Jest bezwzględne. Zmusza do myślenia. Stawia przed graczem wyzwanie. Z tych powodów Larian Studios wskazywane jest na spadkobierców Black Isle oraz wczesnego BioWare. Ci twórcy robią cRPG takie, jakie marzyły się mistrzom RPG prowadzącym sesje w latach 90.

Wolność. Swoboda. Konsekwencje. To filary na których opierają się gry Larian Studios. Chcesz zabić wszystkich towarzyszy? Możesz. to zrobić. Chcesz puścić z dymem całą tawernę? Możesz to zrobić. Chcesz zabić przeciwnika rzucając w niego kawałkami zgniłego mięsa? Jak najbardziej możesz to zrobić. Wszystkie rozbudowane możliwości charakterystyczne dla Divinity zdają się powracać w Baldur’s Gate 3.

Baldur’s Gate 3 zapowiada się na bardzo hardcorowe cRPG.

Doskonale pokazuje to niewyreżyserowana prezentacja na żywo. Podczas niej producent gry został pokonany już podczas pierwszego starcia, musząc na nowo wczytywać kampanię fabularną. Wystarczyły dwa ciosy niskopoziomowego przeciwnika. Podobnie było w Original Sin II, gdzie to właśnie pierwsze wymagające starcia rozdzielały graczy na fanów oraz krytyków Larian Studios. Dla jednych było zbyt trudno, zbyt skomplikowanie i zbyt powoli. Dla innych było idealnie.

Mnie filozofia obrana przez tych producentów bardzo odpowiada. Ich system walki to niepowtarzalne pudełko możliwości, które importują z jednej gry do drugiej. Wciskasz spację i myślisz. Myślisz. Myślisz. Aż nagle wpadasz na szalony pomysł, który może przechylić szalę zwycięstwa na korzyść twojej drużyny. Co najlepsze, 3/4 tych szalonych scenariuszy da się zrealizować w świecie gry, ze względu na bardzo elastyczną strukturę rozgrywki. Skończyły cię strzały? Rzuć butem i po problemie.

Prezentacja była pełna błędów i niedoróbek. Przed Baldur’s Gate 3 długa droga.

Czuję w kościach, że nad BG3 spędzę dziesiątki godzin. Jednak przed twórcami jeszcze wiele miesięcy pracy. Widać to na przykładzie zaprezentowanego buildu. Jego producentowi nie udało się go nawet przejść do końca. Gra wpadła w dziwną pętlę między trybem walki oraz trybem eksploracji, a kamera oraz interfejs kompletnie się zbuntowały. Nie jestem także zwolennikiem wydawania niepełnej gry w early access, co będzie miało miejsce za kilka miesięcy.

Wystarczyło jednak, że na fragmencie z rozgrywką producent wszedł do mrocznego lochu, a ja już wiedziałem, że musze dorwać ten tytuł w swoje ręce. Nie mogłem się oderwać od Divinity: Original Sin II, a więc od Baldur’s Gate 3 zapewne również nie będę potrafił odejść, zarywając kolejne nocki.

Pozostaje tylko pytanie, czy każdemu fanowi Baldur’s Gate odpowiada forma i rozgrywka z której znane jest Larian.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst