Social media  / News

Instagram musi mieć własny komunikator - pomyślał Mark Zuckerberg. Tak powstał Threads

Instagram ma swój własny komunikator. Świetnie! Threads to dokładnie, czego mi tak bardzo nie brakowało. 

Threads ma być przeznaczony do szybkiego i łatwego komunikowania się z bliskimi znajomymi z Instagrama. I ze stalkerami.

Threads – komunikator tylko wybranych

Rok temu Instagram pozwolił nam nadać wybrańcom naszego serca prestiżowy tytuł bliskiego znajomego. Dzięki niemu mogliśmy udostępniać nasze stories tylko starannie wyselekcjonowanej grupie ludzi, którą w danym momencie tolerujemy. Teraz do tej grupy będziemy mogli także pisać, wysyłać zdjęcia oraz filmy, choć będzie nam do tego wszystkiego potrzebna osoba aplikacja.

Threads jest przede wszystkim nastawiony na komunikację wizualną. Świadczy o tym dobitnie fakt, że otwierając aplikację, wchodzimy od razu w tryb aparatu. Trzeba zresztą przyznać, że robienie zdjęcia w tej aplikacji i wysyłanie ich jest imponująco szybkie. Nie ma tu (jeszcze) żadnych filtrów czy innych upiększaczy i na zdjęciu możemy sobie co najwyżej coś narysować lub napisać przed wysłaniem go do jednego z naszych bliskich znajomych. Na dole ekranu znajdują się tworzące skrót do rozmów awatary osób, z którymi najczęściej się komunikujemy. W całości wygląda to dość znajomo… Cóż, dobrze wiedzieć, że w dobie Tik Toka Instagram nie zapomniał o swojej dawnej muzie i nadal potrafi czerpać pełnymi garściami inspiracje ze Snapchata.

Nowy komuniktor Facebooka
Threads komunikator Instagrama

Automatyczny stalking status

Przyznaję, że nie spodziewałam się, że coś mnie w Threads zaskoczy. A jednak udało się to funkcji automatycznego statusu.

Jeśli dacie jej dostęp do swojej lokalizacji, będzie ona samodzielnie aktualizować wasz status na podstawie tego, co o was wie. Może poinformować waszych znajomych o tym, gdzie w danej chwili jesteście (w kinie, w pracy, w domu), jakie macie zużycie akumulatora (ostrzeże, że zaraz padnie wam bateria) lub da znać, że jesteście poza zasięgiem WiFi. Przyznaję, nie spodziewałam się, że po wszystkich aferach związanych z prywatnością, które przetoczyły się przez Facebooka w ciągu ostatnich dwóch lat, firma może coś takiego zaproponować. Jestem oficjalnie pod dużym wrażeniem.

To trzeci komunikator w imperium Zuckerberga. Messenger i WhatsApp mają się świetnie i biją rekordy popularności na całym świecie. Choć na ich tle Threads wygląda dość egzotycznie, warto poczekać, zanim wyda się na niego wyrok. W końcu to Facebook, a nie Google.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst