Bankowość / Felieton

Giełda Bitmarket.pl spadła z rowerka. Klienci stracili 60 mln zł, a mogli trzymać pieniądze w portfelu

136 interakcji
dołącz do dyskusji

„Z przykrością informujemy, że w skutek utraty płynności, z dniem 08.07.2019 roku, Serwis Bitmarket.pl/net został zmuszony zakończyć swoją działalność. Będziemy informować Państwa o dalszych krokach” - po przeczytaniu takiej informacji mógł paść na mnie blady strach, ponieważ kilka razy sam korzystałem z Bitmarketu. Strach jednak nie padł, bo kryptowalut nie trzymam na giełdzie. I nikt nie powinien tego robić.

Problemy zaczęły się już 1 czerwca.

Nie wiemy konkretnie co się wówczas stało, ale użytkownicy polskiego forum bitcoina zauważyli duże wypłaty wychodzące z portfela krytpwalotowego giełdy.

Giełda przestała być dostępna, a kiedy wróciła do internetu użytkownicy musieli zmienić swoje hasła. Na 48 godzin zablokowano również wypłaty. Pojawił się więc pierwszy sygnał ostrzegawczy, że z Bitmarketem może być coś nie tak.

(...)

Czerwcowa awaria wskazuje na hackera, który mógłby włamać się do portfela giełdy i wyprowadzić z niej środki. Bitmarket nigdy nie potwierdził jednak tego scenariusza. Równie dobrze za utratą środków mogła bowiem stać dowolna osoba z jej obsługi z dostępem do portfela - czytamy na łamach Bizbloga.

Miejsce kryptowalut jest w portfelu

Kryptowaluty mają taką przewagę nad tradycyjnymi pieniędzmi, że nie musimy i nie powinniśmy ich dawać nikomu na przechowanie. Posiadacz kryptowalut powinien mieć prywatny portfel, w którym będzie przechowywał swoje coiny. Ja postawiłem na Trezora - fizyczny portfel, w którym mam wszystkie swoje coiny. Klucz prywatny portfela mam też zapisany i bezpiecznie schowany. W dwóch różnych miejscach. Wiecie, gdyby mi spłonęło mieszkanie albo coś w tym stylu.

Okazuje się jednak, że Polacy trzymali na giełdzie Bitmarket około 60 mln zł. To bardzo dużo zważywszy na zamożność Polaków i to, jaką egzotyką pozostają wciąż krypotowaluty.

Bitmarket był najstarszą w Polsce giełdą kryptowalut. Cieszył się dość dobrą opinią. W środowisku osób posiadających kryptowaluty był uznawany za giełdę godną zaufania. Oczywiście ograniczonego.

Posiadacze kryptowalut źle korzystają z giełd

Z giełdy zawsze powinno korzystać się w ten sam sposób: przelewasz na giełdę waluty lub kryptowaluty, kupujesz kryptowaluty lub waluty, a następnie przelewasz krypto do własnego portfela lub przelewasz pieniądze na konto. Cała operacja powinna trwać jak najkrócej, aby zminimalizować ryzyko.

Niestety, jak co jakiś czas pokazują przykłady upadających, okradanych i zamykanych giełd, ludzie bardzo często trzymają swoje pieniądze/krypto w ich portfelach. Tak, w cudzych portfelach - trzymanie coinów na giełdzie kryptowalut oznacza, że są one na portfelach, które nie należą do nas.

Jeśli jakaś giełda spadnie z rowerka, to robi się problem. Mimo że sprawa zamknięcia Bitmarketu trafiła już do prokuratury, to szanse na odzyskanie pieniędzy są bardzo małe. W świecie kryptowalut bardzo łatwo i bez śladu można przerzucać olbrzymie pieniądze. Potem jest je szalenie trudno znaleźć. Czasem jest to absolutnie niemożliwe.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst