Gry  / Artykuł

Dostałeś Xboksa pod choinkę? Oto 14 gier, w które musisz zagrać

119 interakcji
dołącz do dyskusji

Witaj w rodzinie Xbox! Na pewno nie możesz się już doczekać podłączenia jej do telewizora i uruchomienia pierwszych gier. Mam dobre wieści: twoje wydatki na pierwsze tytuły będą w wielu przypadkach niższe, niż się spodziewałeś. Podpowiadamy od czego zacząć.

Czym jest Xbox One bez gier? Co najwyżej dość opasłym odtwarzaczem filmów i seriali. Na szczęście w Microsoft Store znajdziesz więcej doskonałych tytułów do zabawy niż twój wolny czas pozwala. A jakby tego było mało: istotna ich część jest dostępna „za darmo”, pod warunkiem wykupienia kosztującej 40 zł miesięcznie usługi Xbox Game Pass.

Przygotowałem dla was listę 14 gier, z którymi zdecydowanie warto się zapoznać. Dobierałem je w sposób dość subiektywny – niestety, nie licząc produkcji ewidentnie złych, nie jest możliwym wybór takich tytułów, które odpowiadałyby każdemu z graczy. Postarałem się jednak, by było różnorodnie. Każdą z gier dodatkowo wyróżniłem, jeżeli ta obsługuje rozszerzone możliwości Xbox One X bądź jeśli dostępna jest bez dodatkowych opłat w ramach xboksowego opcjonalnego abonamentu.

Najlepsze gry na Xbox One - TOP 14.

Halo: kolekcja Master Chief

Halo to prawdopodobnie najważniejsza seria gier w całej historii Microsoftu. Marka ta jest światowym fenomenem, która zapisała się już nie tylko w annałach rozrywki cyfrowej, ale i popkultury. Przytłaczająca większość gier tej marki to dynamiczne shootery z rozbudowanym trybem fabularnym oraz cieszącym się dużym powodzeniem trybem wieloosobowym. A Halo: kolekcja Master Chief to cztery pierwsze gry z cyklu, sprzedawane w ramach jednego pakietu.

Nie myślcie jednak, że to jakieś starocie uruchamiane w trybie zgodności z archaicznymi konsolami. Microsoft by uczcić pamięć serii gruntownie je technicznie odświeżył. Tak, by wyglądały jak nowoczesne gry i do tego stopnia, że nawet niektóre sceny przerywnikowe zostały wyrenderowane zupełnie na nowo. Łącznie to kilkadziesiąt (nie licząc trybu multiplayer) godzin zabawy z marką, której Xbox zawdzięcza dziś swoją popularność.

Gra dostępna jest w ramach Xbox Game Pass, wykorzysta dodatkowe możliwości Xbox One X.

Ori and the Blind Forest (Definitive Edition)

Mówi się, że gatunek gier platformowych w zasadzie wymarł. Że już nikogo on nie obchodzi, a jego nowocześni reprezentanci to co najwyżej małe gry niezależne lub te na urządzenia przenośne. Ktoś zapominał wspomnieć o tym Moon Studios, którzy stworzyli grę absolutnie genialną.

Ori and the Blind Forest ujmuje pod każdym względem. Czerpiąca nieco inspiracji z Metroida gra może pochwalić się świetnym sterowaniem, różnorodnymi i prześlicznymi poziomami, dopracowaną mechaniką i faktem, że potrafi być trudna, ale w żadnym razie frustrująca. Na domiar tego zawiera wzruszającą opowieść i przecudowną ścieżkę muzyczną.

Gra dostępna jest w ramach usługi Xbox Game Pass.

Quantum Break

Ten tytuł umieszczam na liście wbrew zdrowemu rozsądkowi. Ogół krytyków ocenił Quantum Break za produkcję dość przeciętną, czego szczerze nie rozumiem. Pochodząca od twórców Maksa Payne’a i Alana Wake’a strzelanina jest jedną z lepszych gier, w jakie grałem w życiu. I niezmiennie będę ją polecał wszystkim tym, którzy zaczynają swoją przygodę z Xbox One. Mechanika gry bardzo przypomina tą z poprzednich wydawnictw studia Remedy. A więc jest to strzelanka „z trzeciej osoby”, w której naszym głównym celem jest przetrwanie i zabicie zagrażających nam wrogów.

Quantum Break ujmuje jednak całą swoją otoczką. Jej oprawa graficzna jest niewiarygodnej jakości, a scenariusz to jedna z lepszych opowieści o podróżach w czasie, jakie poznacie z dowolnego medium – w tym filmów i książek. Nacisk na fabułę podkreśla emitowany pomiędzy poziomami aktorski serial, tłumaczący wydarzenia z gry a nawet pozwalający na wpływanie na dalszy przebieg wydarzeń.

Gra dostępna jest w ramach Xbox Game Pass, wykorzysta dodatkowe możliwości Xbox One X.

Doom

Niedawno przeczytałem gdzieś prawdopodobnie najtrafniejszy opis tej gry. „Doom jest jak Dark Souls. Tyle że w Soulsach jesteś uwięziony w jednym lochu z potworami, a w Doomie to te potwory są uwięzione z tobą”. Nowa odsłona Dooma czerpie garściami z kultowego, wydanego ćwierć wieku temu oryginałowi.

Nie marnuje więc naszego czasu na takie „głupoty”, jak fabuła, współczynniki, drzewka rozwoju i inne temu podobne „bzdury”. To krwawy, szybki, brutalny i dynamiczny shooter z genialną oprawą graficzną i napędzającym adrenalinę soundtrackiem. I niespotykanym poziomem grywalności.

Gra dostępna jest w ramach Xbox Game Pass, wykorzysta dodatkowe możliwości Xbox One X.

XCOM 2

To remake legendarnej strategii turowej z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych. I udowadnia, że konsole podłączane pod telewizor i obsługiwane za pomocą gamepada to platforma, która doskonale nadaje się do tego gatunku gier. Co szczególnie cieszy, gra nie została „unowocześniona” tak, by pasować do nowoczesnych trendów. Nie szukajcie w niej dynamicznej zręcznościowej akcji, bo jej tu nie znajdziecie.

Nie przeszkadza to XCOM 2 być produkcją pompującą adrenalinę do bardzo wysokich poziomów. Mimo iż tak jak oryginał, jest to gra turowa, to napięcie i poczucie zagrożenia, jakie buduje, zasługuje na najwyższą pochwałę. Twoim zadaniem jako gracz jest zarządzanie jednostką XCOM, która ma uchronić świat przed inwazją kosmitów. Planować będziesz zarówno ekonomiczny rozwój swojej bazy, jak i taktyczne działania na polu walki.

Gra wykorzysta dodatkowe możliwości Xbox One X.

Titanfall 2

To prawdopodobnie jeden z najbardziej niedocenianych shooterów na rynku. Sequel popularnej gry multiplayer zaskoczył wszystkich nie tylko świetną przygodą dla pojedynczego gracza, ale również pomysłowością i dopracowaniem technicznym. Efekt? Angażująca strzelanka, w której wcielamy się w pilota ogromnego robota.

Co ciekawe, nasz robot dysponuje sporą dozą autonomii. To oznacza, że jeżeli będziemy zmuszeni go opuścić – bo zadanie tego wymaga – to towarzyszący nam mech będzie starał się nas wspierać na wirtualnym polu walki. Gra niezmiennie oferuje też świetny tryb wieloosobowy, choć z uwagi na bycie już dość starą produkcją, serwery nie zawsze są w stanie przyłączyć nas do jakiegoś rozgrywającego się meczu.

Gra wykorzysta dodatkowe możliwości Xbox One X. Dostępna jest bez dodatkowych opłat w ramach abonamentu EA Access.

Wiedźmin 3

Nie byłem pewien, czy na pewno warto umieszczać tu tę pozycję. Nie znać Wiedźmina – lub nie wiedzieć, że warto w niego zagrać – to oznacza, że i tak ten cały rynek gier specjalnie cię nie obchodzi. Pochodząca z Polski gra RPG na motywach prozy Sapkowskiego zdobyła najwyższe uznanie nie tylko w naszym kraju, ale też została uznana i na świecie za jedną z najlepszych pozycji w historii gatunku.

Wiedźmin 3 to gra w zasadzie pozbawiona wad. Angażująca fabuła i równie dopracowane poboczne przygody spowodują, że nigdy przy niej nie będziemy się nudzić. Świetny system walki jest bardzo dobrze wyważony pomiędzy byciem zręcznościowym a taktycznym. A całość jest podana w doskonałej oprawie audiowizualnej.

Gra wykorzysta dodatkowe możliwości Xbox One X.

Life is Strange

To bardzo oryginalna produkcja, przy której często będziemy… odkładać pada. I co więcej, zupełnie nam to nie będzie przeszkadzać, jeżeli sam pomysł na grę będzie nam odpowiadał. Life is Strange jest bowiem interaktywnym serialem animowanym z elementami gry przygodowej. To oznacza, że jest nastawione na eksplorację i rozwiązywanie zagadek. A także na poznawanie samej opowieści, na przebieg której mamy wpływ.

Life is Strange podbiło serca graczy na całym świecie oryginalnym scenariuszem i „filmowością” swojej oprawy. Opowiada historię młodej dziewczyny, która zyskała paranormalną zdolność cofania czasu. Próbuje to wykorzystać, by uratować przed śmiercią swoją najlepszą przyjaciółkę. Jednak im więcej zmian wprowadza do wydarzeń, tym większe i coraz mniej pożądane skutki uboczne.

Gra dostępna jest w ramach Xbox Game Pass.

Hellblade: Senua's Sacrifice

To druga po Life is Strange gra, która stawia głównie na opowiadaną przez siebie historię – choć w tej pozycji znajdziemy znacznie więcej elementów zręcznościowych. Hellblade jest bowiem hybrydą slashera, gry przygodowej i… horroru. Choć groza, którą gra próbuje przedstawiać, nie wynika z obecności w niej krwi i brutalności.

Należące do Microsoftu studio Ninja Theory zdecydowało się bowiem na stworzenie symulacji osoby ogarniętej psychozą. Zamiast fantazjować, poświęciło ogrom czasu na badanie choroby i osób na nie cierpiących. Efekt jest piorunujący i przerażający. Walcząc z celtyckimi demonami walczymy też z omami i zwidami wywołanymi przez chorobę bohaterki. To jedyne w swoim rodzaju doświadczenie, a sama gra zdobyła wiele nagród za tak drobiazgowe i pełne szacunku podejście do chorób umysłowych.

Gra dostępna jest w ramach Xbox Game Pass, wykorzysta dodatkowe możliwości Xbox One X.

Tekken 7

To prawdopodobnie najlepsza gra do zabawy na dwa pady, choć obsługuje również tryb online, a nawet oferuje kampanię fabularną dla pojedynczego gracza. Tekken to gra walki, której podstawy łatwo opanować, ale też która daje ogromne pole do popisu tym, którzy chcą w nią trenować, by być jak najlepszymi.

Tekken 7 jest brzydki, zawiera koszmarną fabułę i pełen jest japońskiego absurdalnego humoru, z którym nie każdy Europejczyk będzie kompatybilny. To również drobiazgowo balansowana, wyjątkowo skomplikowana (dla zaawansowanych graczy) produkcja, która wystawi nasz refleks i pamięć na ogromną próbę. I która da wiele satysfakcji za każdym razem, jak pokonamy siedzącego obok znajomego z drugim gamepadem.

Elite Dangerous

Umieszczając w tym zestawieniu Elite’a na samym początku muszę napisać „przepraszam”. Jest to bowiem produkcja, która zupełnie nie pasuje do tego zestawienia. Spodoba się bowiem absolutnie nielicznym. Większość uzna – nie bez powodu – że to okropnie nudna gra i strata czasu. Nie mogłem jednak tu nie umieścić jednej z moich ukochanych produkcji.

Elite Dangerous to gra MMO, w której wcielamy się w kapitana gwiezdnego statku. Co będziemy robić? To już nasza sprawa. Możemy zostać piratem, żołnierzem, odkrywcą, szmuglerem, kosmicznym górnikiem. A wszystko to w ramach Drogi Mlecznej, która jest realistycznie symulowana… w całości. Co do gwiazdy i planety.

Gra wykorzysta dodatkowe możliwości Xbox One X.

Forza Horizon 4

Seria Forza Horizon to na chwilę obecną największy skarb Microsoftu. Jej poprzednia odsłona została przez wielu krytyków mianowana najlepszą grą samochodową w historii gatunku. A czwórka jest jeszcze lepsza. Choć warto zaznaczyć, że to gra zręcznościowa, a nie symulacyjna. Stawia na dobrą zabawę i przystępność. Miłośnicy symulatorów powinni zainteresować się serią Forza Motorsport.

Forza Horizon 4 to przepiękna grafika, doskonały soundtrack, angażujący model jazdy. To również wielki otwarty świat, symulacja warunków pogodowych i zmieniających się pór roku. Setki wyścigów i wyzwań, ogromny katalog samochodów i wspaniale rozwiązany tryb multiplayer.

Gra dostępna jest w ramach Xbox Game Pass, wykorzysta dodatkowe możliwości Xbox One X.

Assassin’s Creed Odyssey

Jeżeli podoba ci się mechanika gry Wiedźmin 3, ale niespecjalnie odpowiada ci świat fantasy, to Odyssey jest doskonałą kontrpropozycją. To zręcznościowa gra RPG z ogromnym światem do eksploracji, choć nastawiona bardziej na walkę i eksplorację, niż jakiekolwiek elementy strategiczne. To również jedna z najpiękniejszych graficznie gier na rynku.

W Assassin’s Creed Odyssey przeniesieni zostaniemy do antycznej Grecji, w której będziemy obserwować – czynnie bądź wiernie – narastający konflikt pomiędzy Atenami a Spartą. Wcielamy się w najemnika, żyjącego na uboczu pustelnika, uciekającego przed swoim przeznaczeniem wynikającym z dziedzictwa krwi. Choć jak nietrudno się domyślić, w pewnym momencie to główny bohater – niczym tolkienowski Obieżyświat – będzie musiał stawić czoła swojemu przeznaczeniu.

Gra wykorzysta dodatkowe możliwości Xbox One X.

Red Dead Redemption 2

Niemal wszyscy uznali najnowsze dzieło studia Rockstar Games za grę roku, a może i ostatnich paru lat. Nic dziwnego: omawiany tu western jest technicznym i artystycznym arcydziełem. Jego złożoność, głębia i poziom techniczny wręcz onieśmielają, podobnie jak wolność działania, jakie pozostawiają graczowi twórcy. To gra na kilkadziesiąt godzin niepowtarzalnej w swoim rodzaju zabawy. A przecież po przejściu gry czeka tryb online.

W Red Dead Redemption 2 wcielamy się w postać Arthura Morgana. Członka gangu, który musi uciekać przed goniącymi go stróżami prawa oraz… nowoczesnością. Akcja gry dzieje się bowiem na przełomie wieków, a więc w czasach, kiedy romantyzm Dzikiego Zachodu musiał ustępować rozwojowi cywilizacji i nowoczesności. W których nie ma już miejsca na jeżdżących konno watażków.

Gra wykorzysta dodatkowe możliwości Xbox One X.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst